światosław / tales from the world

Posts tagged:

ethiopia

आत्मन्

May 27th, 2015

 

 

 

 

Wiele lat później wspominając swoje pierwsze doświadczenie z LSD rabbi Schachter powiedział:
„Zdałem sobie sprawę, że wszystkie formy religii są maskami, które Boskość zakłada, by się komunikować z nami. Za wszystkimi religiami stoi rzeczywistość, a ta rzeczywistość zakłada taki strój, jakiego akurat potrzebuje, by przemówić do określonych ludzi.”

- Shalom Goldman, LSD and the Rabbis
 

 

 

 
Reflecting on his first acid trip many years later, Schachter said:
“I realized that all forms of religion are masks that the divine wears to communicate with us. Behind all religions there’s a reality, and this reality wears whatever clothes it needs to speak to a particular people.”

- Shalom Goldman, LSD and the Rabbis

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedna rzeczywistość, która bawi się ze sobą, przybierając maski idei ale także maski odrębności, maski ja, jak siebie widzimy. Ta rzeczywistość, która próbuje się z “nami” komunikować, jest tym samym co my, a jej stan kiedy na dłuższy lub krótszy czas doświadczamy zrozumienia, to stan w którym jest miło, to miłość.

 

 

 

 
That one reality is playing with itself, putting on masks, masks of ideas, concepts, but also masks of separateness, masks of “self”, how we see ourselves. This reality, which tries to communicate with “us” is the same what we are, and when we experience longer or shorter moments of understanding, this state is called love.
 

 
 

 


 

 

Jah Live

June 9th, 2014

 

 

 

 

 

 

 

 

 

“The Rastaman call him Jah
Some people call him Allah
English man call Him God
But he is one”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jamaica – India – Pakistan – Ethiopia – Suriname 2002 – 2012 /  ( photos from Jamaica – Julia Amrozik )

qat

August 4th, 2013

 

 

Qat. Plant of poetry, plant of paranoia. Addiction of Horn of Africa, of the lands where plant speed was born, homeland of coffee, once mystical drink of Sufi fakirs. Qat goes very well with sister coffee, they elevate mind to agitated and clear platform, even if for short time, and sometimes with a serious price to pay.

 

***

 

Qat. Roślina poetów, roślina paranoi. Nałóg Rogu Afryki, krain gdzie roślinny speed się narodził, ojczyzny Sindbada Żeglarza i celebrujących kawowy high sufickich mistyków. Qat bardzo dobrze idzie w parze ze swą siostrą kawą, oboje wznoszą umysł na pobudzony i przejrzysty stan, nawet jeśli tylko na krótko i za cenę jaką niektórzy płacą.

 

 

 

It needs a lot of water, and in dry countries, where qat is used, it is usually a problem. So it makes poor even poorer, best land is taken over by qat plantations, as in Wadi Dahr valley near Sana’a , capital of Yemen. And if you are poor,if you skip meals,( and qat helps you in that, killing appetite) , and you don’t drink enough, you are asking for trouble, both for your body and mind, but we all psychonauts know this distinction is unnecessary.

 

***

 

Qat potrzebuje wiele wody, i w suchych krajach gdzie się go używa, woda zwykle to poważne wyzwanie. Czyni zatem biednych jeszcze biedniejszymi, najlepsza ziemia trafia pod uprawę używki, jak w dolinie Wadi Dahr niedaleko stolicy Jemenu. A jesli jesteś biedny, i omijasz posiłki, w czym zabijający apetyt qat pomaga, a do tego jeszcze zbyt mało pijesz, prosisz się o kłopoty, zarówno dla ciała jak i ducha, chociaż my wszyscy doświadczeni psychonauci wiemy, że takie rozróżnienie jest zbędne.

 

 

 

 

 

But it is also excellent binder, social force, that unifies people, nations, tribes, by means of language, understanding, wit, common interest, business, into a community of bulged cheeks and smart minds full of humor. If we were virgin and pure ourselves, we, alcohol, sugar and coffee cultures,  we could easily call them junkie societies. Everything is based around qat, early afternoon onwards all other activity dies, and buying , and then chewing begins. You can buy it somewhere 24 hrs a day, but remember, have a nice meal first, some goat liver, before you proceed towards merkana.

 

***

 

Ale to także znakomity związywacz, społeczna siła, jednocząca ludzi, narody, plemiona, poprzez rozpątanie języka, zrozumienie, spryt, wspólne zainteresowanie, biznesy, w społeczność wypchanych policzków, zielonej brei, umysły bystre, z poczuciem humoru.  Gdybyśmy w tej dziedzienie sami byli dziewicami czystymi, my, kultury kawy, alkoholu, moglibysmy spokojnie nazwać ich społecznościami ćpunów. Wszystko kręci się wokół qatu, wczesnym popołudniem umiera inna aktywność, zaczyna się kupowanie no i sesje żucia. Zawsze gdzieś można go kupić 24 h na dobę, ale warto pamiętać o zdrowym posiłku, jakiejś koziej wątróbce, zanim udacie się w stronę merkany.

 

 

 

 

 

 

 

When you chew, you go through many phases.. Unlike simple substances favored by Western world dwellers, uneasy with their interiors, qat can be both extra and introvert drug, it leads you from conversation, when clear cut reply is valued, and words enjoyed, into meditative states. It lasts for hours, both in your body and soul. It unifies. I chewed with ministers of Somaliland, refugees in camps in the desert, in slums, in tents, buses, night trucks, on festivals and during psychedelic days in Sana’a. Enjoy bitter taste, fear no evil, and take a journey into this plant if you are in the region. You will not understand it without it.

 

***

 

Kiedy żujesz, przechodzisz przez wiele etapów. W przeciwieństwie do prostych guzików włączanych przez masowych użytkowników zachodniego świata, niekoniecznie zdolnych do subtelnej introwetycznej nawigacji, qat może prowadzić zarówno do środka jak i wiązać z zewnatrz, stymulować jak i wpędzać w melancholię, prowadzi od konwersacji w której ceniona jest czysta, celna odpowiedź, słowo, do stanów medytacyjnych. Trwa godzinami, powoli się rozwija i zwija, zarówno w ciele jak i duszy. Zbliża. Żułem z somalijskimi ministrami, uchodźcami w pustynnych obozach, w slumsach, w namiotach, autobusach i nocnych cieżarówkach, na festiwalach i podczas psychodelicznych dni w Sanie. Ciesz się gorzkim smakiem i zmęczeniem szczęk, nie bój złego, i wyrusz w podróż w głąb świata tej rośliny, jeżeli jesteś w regionie gdzie rośnie. Nie zrozumiesz go bez niej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

As always on the unknown land, stick to this rule – thread lightly. You can live until the end of your days as a jolly old fellow who has no teeth anymore but still an appetite for the plant, but there will be also darker times, so be brave to face them and do not stay too long in the foul swamps of the mind.

 

***

 

Jak zwykle, w nieznanej krainie, trzymaj się zasady – stąpaj ostrożnie. Możesz dożyć końca swych dni jako wesoły koleżka, który nie ma już zębów ale wciaż apetyt na roślinkę, ale będą po drodze też mroczniejsze czasy, więc miej odwagę przez nie przejść i nie włócz się za długo w ciężkich bagnach umysłu.

 

 

 

 

 

 

Part of the ongoing story about psychoactive plants around the world. The images above were shot in Yemen, Somalia and Ethiopia.

 

***

 

Część niekończącej się historii o psychoaktywnych roślinach na świecie. Obrazy powyżej zarejestrowane w Jemenie, Somalii i Etiopii.

sufi blues

July 15th, 2013

 

 

Night session of bahro, Sufi singers high on qat, in a gathering of Oromo tribesmen in Sheikh Hussein, eastern Ethiopia, a shrine of medieval saint. Fusion of Islam and indigenous beliefs. Part of long time project about sufism.

A sample of photos can be seen here :
swiatoslaw.photoshelter.com/gallery/Sufi-Sampler/G0000g3TcVMST9K8/

More photos, videos and stories here :
blog.swiatoslaw.com/?cat=10

 

***

 

Nocna sesja pieśni bahro, śpiewaków sufi, nakręconych qatem, popularnym w Rogu Afryki roślinnym narkotykiem. Zgromadzenie wyznawców głównie z plemienia Oromo we wschodniej Etiopii, w sanktuarium SheikH Husseina, średniowiecznego sufickiego świętego. Fuzja islamu i rdzennych afrykańskich wierzeń. Część wieloletniego projektu dokumentalnego o sufizmie.

Próbka zdjęć z tego przedsięwzięcia tutaj :
swiatoslaw.photoshelter.com/gallery/Sufi-Sampler/G0000g3TcVMST9K8/

Więcej zdjęć, wideo i tekstu :
blog.swiatoslaw.com/?cat=10

 

 

Sufi blues from Swiatoslaw Wojtkowiak on Vimeo.

 

 

 

 

 

 

 

 

I am in love with this continent, or perhaps is it obsession, not love? Nuff said, I only finished processing Ethiopian images from November trip, and a new ticket to Bamako is aleady waiting in my mailbox. Soon come.

 

***

 

Chyba jestem zakochany w tym kontynencie, a może to obsesja a nie miłość? W każdym razie kończę właśnie selekcję etiopskich historii z listopada tego roku, a nowy bilet do Bamako już czeka w skrzynce. Wkrótce.

 

 

 

 

 

***

 

 

 

 

[ Ethiopia, November 2012 / Etiopia, listopad 2012 ]

 

 

 

 

end of the world / koniec świata

December 21st, 2012

 

 

There is no end of the world, despite some places being labeled so, for the sake of tourism industry or prophets of development. There is an infinite number of its centres. Where the goats slowly devour achievements of man, where a stone is carefully placed upon stone, where there is eye to behold, there is the centre of the world and its beginning.

 

***

 

Nie ma końca świata, pomimo tego że prorocy rozwoju i przemysł turystyczny z równym upodobaniem przyczepiają niektórym miejscom takie metki. Jest tylko nieskończona liczba jego środków. Tam gdzie kozy powoli zżerają osiągnięcia człowieka, gdzie kamień uważnie kładziony jest koło kamienia, gdzie jest oko które patrzy i widzi, tam jest środek świata i jego początek.

 

 

 

 

 

 

[ Ethiopia, November 2012 / Etiopia, listopad 2012 ]

 

 

 

salt / sól

December 17th, 2012

 

 

 

These people are struggling to tear the salt out of Assale lake flatlands in Danakil depression, and then to transport it to highlands towns, like Mekele. What these picture won’t tell you is that they do against the stream of development, that finally arrives in Africa, as some would like to see that process, and one of the side effects will be separation of man and animal working together since generations.  Whether man will be happier riding his salt laden trucks to a beer in greasy petrol station, while his wife feeds their pets imprisoned in his neurotic family compound, it may be doubtful, but change is inevitable.  The locals involved in salt caravans articificially stopped the holy progress for a while, and blocked trucks that already were ready to come on new Chinese road. So now the camels and donkeys are still making three day journey even if economically it makes sense no more.

 

***

 

Ci ludzie trudzą się aby wydrzeć sól z dna wyschniętego jeziora Assale w depresji Danakil, i przetransportować ją na grzbietach jucznych zwierząt do miast na wyżynie takich jak Mekele.  Zdjęcia nie powiedzą wam jednak o ważnej rzeczy, otóż jest to ostatni epizod walki z prądem rozwoju, który wreszcie ( jak wielu chciałoby to widzieć ) dociera i do Afryki, i jednym z jego skutków ubocznych będzie rozdzielenie człowieka i zwierzęcia pracujących razem od pokoleń. Czy człowiek będzie szczęśliwszy prowadząc załadowaną solnymi bryłami ciężarówkę aby szybciej dotrzeć do piwa na śmierdzącej stacji benzynowej podczas gdy jego żona karmi domowe zwierzęta ( zwane przyjaciółmi ), uwięzione w ich domowej neurozie, bardzo to wątpliwe, ale zmiana jest nieunikniona. Tutejsi mieszkańcy związani z wydobyciem i transportem soli karawanami sztucznie wstrzymali na razie ten święty postęp, blokując wjazd ciężarówkom, które gotowe były już do pracy na nowej chińskiej drodze. Teraz więc wielbłądy i osiołki nadal pokonują trzydniową trasę, pomimo tego, że z ekonomicznego punktu widzenia nie ma to już sensu.

 

 

 

 

 

 

***

 

 

 

 

 

[ Ethiopia, November 2012 / Etiopia, listopad 2012 ]

 

 

 

 

 

 

 

We are in dry desert, would be nice to have swim. The lake looks promising, but is not water…a plastic bottle thrown inside melts within minutes and the land around is littered with dead sparrows that were tempted…Welcome to the lowest dry place on earth, the great depression of Danakil.

 

***

 

Jesteśmy na pustyni, jak na pustyni gorąco, pył w uszach, fajnie by się wykąpać. Jezioro wygląda obiecująco ale to nie jest woda. Plastikowa butelka wrzucona w toń rozpuszcza się w ciągu kilku minut. Ziemię zaśmiecają wyschnięte mumie ptaszków które dały się zwieść. Witamy w najniżej położonym suchym miejscu na ziemi, wielka depresja w Danakil w Etiopii, zwieńczenie Afrykańskiego Rowu.

 

 

 

 

 

 

 

[ Ethiopia, November 2012 / Etiopia 2012 ]

 

 

 

 

salt and sweat / sól i pot

December 11th, 2012

 

 

 

 

Remote outpost in Danakil desert, Ethiopia. The only reason to be here is salt. Open sky, blazing sun, lakes of salt water directed into smaller ponds for evaporation. Shanty town of tin shacks where prostitutes entertain truck drivers and workers of the salt flatland sleep, every day walking the single road to their place of toil, Muslims, Christians, Afars, Tigrinya, working in gangs in heat and moist, salty air, and then heading back to the shacks for beer, qat and fucking.

 

***

 

Miejsce jak z Mad Maxa ( ha to już kulturowy punkt odniesienia jeśli chodzi o śmieciowe zadupia ), zbieranina chat i ciężarówek głęboko na pustyni Danakil we wschodniej Etiopii. Jedyny powód aby tu przebywać to sól. Szeroko otwarte niebo, złośliwe słońce, jeziora słonej wody rozprowadzane na małe sadzawki w celu łatwiejszego odparowania. Slumsy blaszanych dachów gdzie prostytutki zabawiają kierowców a robotnicy solnych kopalni sypiają, codziennie maszerując jedyną drogą do miejsca roboty, muzułmanie, chrześcijanie, Afarowie i Tigrinya, półnagie ekipy w upale i słonym, wilgotnym powietrzu pracujące za grosz, ale niezły na Etiopię grosz, a potem z powrotem do swych nor, na piwo, qat i pierdolenie.

 

 

 

 

 

***

 

 

***

 

 

 

 

[ Ethiopia, November 2012 / Etiopia, listopad 2012 ]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Around a year ago a bunch of white folks was murdered here, on the slopes of Erta’ ale volcano in Danakil desert of Ethiopia. As locals claim, the killers were Eritrean rebels, spies, or bandits, and foreigners would be spared had not one of them been some ex-marine or just proficient in martial arts, and trying to be a hero attempted to wrestle gun away from one of the captors.  5 scientists were then shot, and their security fled. Erta Ale means “smoking mountain”, and the crater is called here Gateway to Hell.

 

***

 

Mniej więcej rok temu zamordowana została tutaj grupa białasów, na zboczach wulkanu Erta’ale na pustyni Danakil we wschodniej Etiopii. To tereny niezbyt gościnnych Afarów ale o całą akcję oskarżono oczywiście erytrejskich terrorystów ( jak zawsze, winni “oni” ).  Cudzoziemcy, jak twierdzą dobrze poinformowani tubylcy, przeżyliby, gdyby nie to że jeden z nich był byłym marine czy też dobrze znał sztuki walki, i próbował zgrywać bohatera, wyrywając broń jednemu z napastników. Wtedy zastrzelono 5 turystów/naukowców a ich ochrona “zdołała” uciec. Erta Ale znaczy Dymiąca Góra, a krater lokalnie nazywany jest bramą do piekła.

 

 

 

 

 

 

[ Ethiopia, November 2012 / Etiopia, listopad 2012 ]

 

 

 

 

Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © światosław / tales from the world. All rights reserved.