światosław / tales from the world

Archive for:

Affected lifes / Odmienione życia

 

 

 

 

 

Veronika Kavenská is a Jungian therapist. She includes these approaches in clinical practice. Researcher in the field of traditional medicine in Peru and its possible applications in psychotherapy, she wrote a book and several articles on the subject. She currently works as a psychologist in Takiwasi, therapeutic centre in Peru focused on issue of addiction.

 

 

“Before Takiwasi, I never really considered using ayahuasca, I treated is as simply another drug, and I was not interested in these. I was a student of the last year of psychology back then, and after having heard of the work being done here, I came to see it as part of my practice.  I finally decided to experience the brew myself. It was a breaktrough and I quickly saw its enormous potential as a tool to understand oneself in a deeper way, to know oneself, one’s history and ancestors, and from this knowledge to heal, to change things that block our progress in life. So I decided to dedicate my PhD work in clinical psychology to this subject, and at the same, to practice here as therapist.

 

I see this plant as a source of knowledge – both about myself, my personal issues – as well as for my professional life, for work with others as psychotherapist. It also performs well as a supervisor in my relations with patients – it shows me things about it I wouldn’t be able to notice otherwise.

 

It is not a magical pill that changes the life itself, but thanks to the messages received, one can have enough information to make these changes himself. I have been working with ayahuasca for 10 years now and I feel like I am going deeper and deeper in my connection and understanding, so I have no doubts about its value. I am above all amazed how this plant works simultaneously on three levels, physical, spiritual, psychological. It is one of main reasons why the treatment here is so effective – because spiritual dimension is taken into account, unlike most of therapies in the West, where it is completely ignored. This may also be a problem in its wider introduction there, because it requires more than just knowledge of dosis and psychology, rigorous training of years is needed, also to operate on this forgotten, spiritual level.”

 

 

 

 

Veronika Kavenská jest terapeutą w tradycji Junga, i jej podejście stosuje w swojej klinicznej praktyce. Badaczka tradycyjnej peruwiańskiej medycyny i jej możliwych zastosowań w psychoterapii, autorka książki i kilkunastu artykułów na ten temat. Obecnie pracuje jako psycholog w centrum Takiwasi w Tarapoto, Peru, gdzie z dużą efektywnością rozwiązywane są problemy uzależnień od substancji.

 

 

“Zanim trafiłam do Takiwasi nigdy nie rozważałam spróbowania ayahuaski, postrzegałam ją jako po prostu jeden z narkotyków, a te mnie nie interesowały. Byłam studentką ostatniego roku psychologii i opowieści o tym miejscu skłoniły mnie do przyjazdu, w ramach swojej praktyki. Ostatecznie zdecydowałam się na spróbowanie samej substancji. Był to przełom, i szybko dostrzegłam jej wielki potencjał jako narzędzia zrozumienia siebie samego, poznania siebie i swoich tajemnic, swojej historii i przodków, i dzięki tej wiedzy uzdrowienie, zmianę rzeczy, które blokują nasze postępy w życiu.  Podjęłam więc decyzję, by poświęcić swój doktorat w dziedzinie psychologii klinicznej temu właśnie tematowi, i jednocześnie praktykować w Takiwasi jako terapeutka.

 

Postrzegam tą roślinę jako źródło wiedzy – zarówno o mnie samej, o moich osobistych procesach, jak i odnośnie mojego życia zawodowego, pracy z innymi jako psychoterapeutka. Dobrze sprawdza się także w roli superwizora w moich relacjach z pacjentami – pokazuje mi rzeczy, jakich inaczej nie byłabym w stanie zauważyć.

 

To nie jest magiczna pigułka, która sama w sobie zmienia życie, ale dzięki otrzymanym przekazom można mieć dość informacji aby dokonać tych zmian samemu. Pracuję z ayahuaską już 10 lat  i czuję, iż moja relacja z nią i zrozumienie stale się pogłębia, nie mam więc żadnych wątpliwości co do jej wartości. Przede wszystkim jestem wciąż zachwycona jak pracuje ona równocześnie na trzech poziomach, fizycznym, psychologicznym i duchowym. To jeden z głównych powodów, dla których terapia tutaj jest tak efektywna, ponieważ działamy także w wymiarze duchowym, w przeciwieństwie do większości programów na zachodzie, gdzie jest on kompletnie ignorowany. To może stanowić także problem w rozpowszechnieniu ayahuaski na szerszą skalę we współczesnym świecie, bo stosowanie jej wymaga więcej niż tylko znajomości dawki czy psychologii, rygorystycznego, wieloletniego szkolenia, także by móc skutecznie operować na tym zapomnianym, duchowym poziomie.”

The testimonies of patients of Takiwasi, a center based in Tarapoto, Peru, using ayahuasca and psychotherapeutic techniques to break substance addiction.

 

 

 

Relacje pacjentów Takiwasi, ośrodka znajdującego się w Tarapoto, Peru, gdzie ayahuasca w połączeniu z technikami psychoterapeutycznymi jest stosowana w leczeniu uzależnień.

 

 

 

 

 

 

 

Maximiliano ( Chile ) :

 

My reasons for seeking treatment is excessive consumption of alcohol, addiction to cocaine and other drugs. I have tried so far many ways of breaking these addictions, but ayahuasca in the ritual context of Takiwasi center was a breaktrough like none before.

 

There was a tradition of using plants for healing within my family, so I was open to this concept, I have tried mushrooms before or peyote in a ritual in Mexico, and although they had some positive impact, they did not result with the same changes as ayahuasca. I drank it first time here, and from the first experience it was magical encounter, full of spiritual meaning. I connected to my infancy, to my ancestors, to something very ancient about myself and nature. I felt that my problems had a lot to do with lack of roots, they were connected with story of migrations of my family. Drinking aya has shown me whom I really was. I believe that human being is nature – we are part of it. This is why the plants can reveal the truth about ourselves, this fundamental, primordial reality. Drugs I used before or pharmaceuticals were never able to do that, or actually they obscured it even more.

 

 

Powody, dla których poszukiwałem terapii to nadmierna konsumpcja alkoholu i uzależnienie od kokainy i innych narkotyków. Próbowałem wcześniej tak wielu różnych sposobów przełamania tych uzależnień, ale ayahuasca, w zrytualizowanym kontekście centrum Takiwasi była przełomem, jak żaden wcześniej.

 

Była obecna w mojej rodzinie tradycja używania roślin w celach leczniczych, więc byłem na to otwarty, próbowałem wcześniej grzybów czy peyotlu w rytuale w Meksyku, ale chociaż miały one pewny pozytywny wpływ, nie zaowocowały takimi samymi przemianami jak ayahuasca. Wypiłem ją po raz pierwszy tutaj, i od pierwszego doświadczenia było to magiczne spotkanie, pełne duchowego znaczenia. Połączyłem się z moim dzieciństwem, z moimi przodkami, z czymś bardzo starym w sobie, w swojej naturze. Poczułem, iż moje problemy były mocno związane z brakiem korzeni, były połączone z migracjami mojej rodziny. Użycie ayahuaski pokazało mi, kim naprawdę jestem. Uważam, że ludzie są naturą – jej częścią. Dlatego rośliny mogą pokazać nam prawdę o nas samych, tą pierwotną, fundamentalną rzeczywistość. Narkotyki jakie używałem wcześniej, czy farmaceutyki nie były w stanie tego zrobić, a nawet utrudniały to jeszcze bardziej.

 

 

 

 

 

 

 

David ( Iquitos, Peru ) :

 

I am an mechanic, who abandoned his beginning career because I was not interested in anything but drugs, I became addict of pasta ( very toxic and addictive by-product of cocaine production ).

 

What ayahuasca, this spectacular, incredible experience did to me, as to teach to me to think and most of all feel, feel this sensation of sadness that was in me, those nasty things that were done to me, I was not trying to numb this anymore. Then I started to feel love again, to feel the joy of being alive, the need to be in the moment, and what is most important, that stays with me, these are not just temporary feelings in the time of use, but something permanent.

 

 

Jestem z wykształcenia mechanikiem, ale porzuciłem swoją karierę ponieważ nie byłem zainteresowany niczym innym jak narkotykami, uzależniłem się od pasty ( bardzo toksyczny i uzależniający produkt uboczny przy wytwarzaniu kokainy ).

 

Doświadczenie ayahuaski, naprawdę spektakularne, niesamowite, nauczyło mnie myślenia, a przede wszystkim czucia, zwłaszcza emocji smutku, która była we mnie, tych strasznych rzeczy jakie mi zrobiono, nie próbowałem już dłużej ich stłumiać. Potem zacząłem czuć ponownie miłość, radość z życia, potrzebę bycia w chwili, i co najważniejsze, to pozostaje ze mną, to nie tylko tymczasowe wrażenia po zażyciu, ale coś trwałego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Billy ( 21, Cajamarca, Peru )

 

I am very young but already I was deep into troubles with drugs. What I saw in my ayahuasca visions was that If I continue this, I will end very badly, in prison or death. I decided then that I wanted to be free and to start to heal. I saw the drugs as a vision of countless snakes and spiders covering my heart. The ayahuasca can not be considered as drug – they all left me weaker, despite temporary enchantment,  I ended up worse after taking them, and I did not know who I was. With ayahuasca it is opposite. It heals very deep and I have great respect for it.

 

 

Jestem bardzo młody, ale zdążyłem już popaść w poważne problemy z narkotykami. To, co ujrzałem w swoich wizjach, było jednoznaczne, jeżeli będę dalej używał tych środków, skończę bardzo źle, więzieniem lub śmiercią.  Zdecydowałem wtedy, że chcę być wolnym i zacząć swój proces leczenia. Zobaczyłem narkotyki jako niezliczone węże i pająki pokrywające moje serce. Ayahuaski nie można postrzegać jako narkotyku. One czyniły mnie słabszym, pomimo chwilowego oczarowania, mój stan pogarszał się w miare ich stosowania i nie wiedziałem kim jestem. W wypadku ayahuaski jest odwrotnie. Leczy na bardzo głębokim poziomie, i mam dla niej wielki szacunek.

 

 

 

 

 

 

 

 

Santiago ( 31, Spain )

 

 

I have been a heavy user of many drugs, crack, cocaine, cannabis, whatever. I tried various modes of treatment before, including two long term stays in centers in Spain, full year, but without any success. Then I was able to experience ayahuasca for the first time in my home country, which brought certain effect, especially in affecting my conscience. I started hearing about this center operating in Peru, found out more and finally ended up here. In the whole context of ritualistic use in Takiwasi, in combination with icaros and whole healers work I was able to see ayahuasca as truly healing plant. I could not compare it to drugs I had used in the past, despite modifying consciousness it brings actual healing, there are also many physical sensations that there are not pleasant, it is used in certain context, and above all – with deliberately chosen intention.

 

 

Byłem poważnie uzależniony od rozmaitych narkotyków, między innymi kracku, kokainy, marihuany. Próbowałem wielu dróg terapii, w tym dwóch rocznych pobytów w ośrodkach odwykowych w Hiszpanii, i nic nie przynosiło rezultatów. W końcu trafiłem na ayahuaskę w moim rodzinnym kraju, i zauważalna była pewna zmiana, zwłaszcza jeśli chodzi o moją zwiększoną świadomość. Potem zaczęły dochodzić do mnie informacje o ośrodku działającym w Peru, dowiedziałem się więcej i w końcu wylądowałem tutaj. W ciągu 5 miesięcy mojego pobytu i jedenastu ceremonii, w całym kontekście rytualistycznego użycia, w połączeniu z icaros i pracą uzdrowicieli, mogłem zobaczyć ayahuaskę jako naprawdę leczącą roślinę. Nie chciałbym jej porównywać do narkotyków jakie stosowałem w przeszłości, pomimo modyfikacji świadomości przynosi ona rzeczywiste uzdrowienie, jej użycie wiąże się też z wieloma fizycznymi wrażeniami, które nie są przyjemne, jest też używana w bardzo szczególny sposób, a przede wszystkim – ze starannie wybraną intencją.

 

 

 

 

 

 

 

 

Roman ( 21, Piura, Peru )

 

I am a student of psychology, and a drug user since I was 14. I started with alcohol and cannabis, and later got into more serious stuff, like cocaine. I am now in my process of healing and ayahuasca helped me a lot. Thanks to it I could see the world in new way, a spiritual way, which means plants, for example, are not just only plants for me, but real beings. I cleaned a lot of bad energies that the drug use accumulated in me. They consume your energy, your psyche, body, they catch you in a trap. Ayahuasca teaches you to be a better person, on level both physical as well as energetic and spiritual. It shows you what is important.

 


Jestem studentem psychologii, i używam narkotyków od 14 roku życia. Zacząłem od alkoholu i konopii, i później zaplątałem się w poważniejsze rzeczy takie jak kokaina. Jestem teraz w trakcie procesu uzdrawiania, i ayahuaska wiele mi w tym pomogła. Dzięki niej byłem w stanie zobaczyć świat w nowy sposób, bardziej duchowy, co oznacza na przykład iż rośliny nie są już dla mnie tylko roślinami, ale istotami o własnym bycie. Oczyściłem wiele złych energii jakie skumulowały się we mnie przez użycie narkotyków. One zżerają twoją energię, twoją duszę, ciało, więżą cię w pułapce. Ayahuasca uczy jak być lepszą osobą, na poziomie zarówno fizycznym jak i energetycznym czy duchowym. Pokazuje co jest naprawdę ważne.

 

 

 

 

 

 

 

 

Alexandre ( 42, France )

 

 

I came here to solve my addiction to marijuana. All my life I felt bad in my body, in my head, and I guess marijuana was a way of numbing this pain. After ayahuasca session I was quickly able to solve my addiction problem, because I could see where it came from. I started to work on issues from my infancy, and ayahuasca made it very clear for me that the root is in the problems with my mother. So I focused on this in my following sessions. Slowly the improvements started to appear, I began to feel more at peace, more accepting. I don’t think I will need to come back to smoke marijuana, now that I saw what was the real reason of my use. I am interested in the transformative potential of the plants, and when I leave Takiwasi, I am hoping to go to Iquitos, to do a diet with tobacco.

 

 

 

 

Przyjechałem tutaj by pracować ze swoim uzależnieniem od marihuany. Całe życie czułem się źle, w swoim ciele, w swojej głowie. Wydaje się że marihuana była sposobem stłumienia tego bólu. Po sesji ayahuaski byłem szybko w stanie rozwiązać swój problem uzależnienia, bo mogłem zobaczyć skąd on się wziął. Zacząłem pracować ze sprawami ze swojego dzieciństwa, i ayahuasca bardzo szybko mi wyraźnie pokazała, że korzeni trzeba szukać w mojej relacji z matką. Na tym więc skoncentrowałem się w kolejnych sesjach. Pomału poprawa zaczęła się pojawiać, zacząłem czuć się bardziej spokojny, akceptujący siebie i to co jest. Nie wydaje mi się bym musiał powrócić do palenia marihuany, teraz kiedy już wyraźnie zobaczyłem jaki był jego rzeczywisty powód. Jestem bardzo zainteresowany transformującym potencjałem roślin, i kiedy opuszczę Takiwasi, mam nadzieję pojechać do Iquitos by zrobić tam dietę z tytoniem.

 

 

 

 

 

 

 

 

Marcos ( Bilbao, Spain )

 

I have been working all my life in pharmaceutical industry, and at the same time I have been heavy cocaine addict myself. I was using huge amounts of cocaine, and frankly speaking, living in darkness. What ayahuasca gave me was access to light.  I can see the changes are almost immediate, especially here in Takiwasi, where ceremonies are so powerful, in comparison to places in Spain where I drank a couple of times before coming to Peru. Here it is very hard work, but effective. I am becoming new person, receving many revelations, opening my feelings. I can say that since I started to drink ayahuasca, I speak from my heart.

In contrast with drugs I took before in my life, I don’t depend on ayahuasca. It helps, but I am not seeking it out, one does not do it because one feels like it, it is not pleasant. It is work and it is not easy. You have to try it to understand. However, despite hard moments , it is full of love, and you can feel it.

 

 

Pracowałem całe moje życie w przemyśle farmaceutycznym, i w tym samym czasie byłem coraz bardziej uzależnionym kokainistą. Używałem ogromnych ilości i szczerze mówiąc, żyłem w ciemności. To co otrzymałem od ayahuaski, to dostęp do światła. Mogę zobaczyć zmiany niemal natychmiastowe, zwłaszcza tutaj w Takiwasi, gdzie ceremonie są tak potężne, w porównaniu do sesji w Hiszpanii w jakich miałem okazję wziąść udział kilkakrotnie, zanim trafiłem do Peru. Tutaj przechodzi się cieżką pracę, ale efektywną. Staję się nową osobą, otrzymując wiele objawień, otwierając uczucia. Mogę powiedzieć, iż od czasu gdy zacząłem pić ayahuaskę, mówię z serca. W kontraście z narkotykami, które wcześniej w życiu przyjmowałem, nie jestem od ayahuaski uzależniony. Pomaga, ale nie pożądam jej, to nie jest coś, co się robi dla zachcianki. Nie jest to przyjemne. To praca, i to niełatwa. Trzeba tego spróbować, by zrozumieć. Jednakże, pomimo ciężkich momentów, jest też pełna miłości, to roślinna inteligencja i miłość, i można ją poczuć.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jose Maria ( 28, Barcelona, Spain )

 

 

Ayahuasca opened for me the door of spiritual world. I met my deceased grandmother and a friend, and this experience of their presence changed my life. Before that I could only suspect the existence of this world. Then I knew it is real.

In regards to my problems, it has been very poweful cleaning of bad energies, poisons that I could literally perceive as something that accumulated over years of abuse of drugs in my liver, in my brain, I was impregnated with bad energy. I could also see the actions I did in my life, events that were hidden in my unconscious, and that were blocking me. I knew before that all the drugs were doing me harm ( I took alcohol, cocaine, lots of designer drugs ) but had no idea how to leave them behind. When the real reasons of taking them were revealed by ayahuasca, I can say that it saved my life. I see it as a miraculous plant, with its own personality, that is communicating with you, sending messages, teaching. After spending over 8 months in Takiwasi I am ready to leave next week, and I can say I am leaving as a new person.

 

 

 

 

Ayahuaska otworzyła dla mnie drzwi do świata duchowego. Spotkałem się ze swoją zmarłą babcią i przyjacielem, i to doświadczenie ich obecności zmieniło moje życie. Wcześniej mogłem tylko podejrzewać istnienie tego świata. Potem wiedziałem już, iż jest prawdziwy.  Co do moich osobistych problemów, dała mi bardzo potężne oczyszczenie ze złych energii, trucizn, które mogłem dosłownie zobaczyć jako coś, co przez lata nadużywania narkotyków skumulowało się w mojej wątrobie, w moim mózgu, byłem cały przepełniony taką energią. Mogłem też ujrzeć czyny ze swojej biografii, wydarzenia, które wyparłem do swojej podświadomości, i które mnie blokowały. Już dużo wcześniej wiedziałem o tym, że narkotyki szkodziły mi ( używałem alkoholu, kokainy, różnych syntetyków ), ale nie miałem pojęcia jak je odstawić. Kiedy prawdziwe przyczyny ich przyjmowania zostały mi pokazane przez ayahuaskę, mogę powiedzieć, że uratowało mi to życie. Postrzegam ją jako cudowną roślinę, z własną osobowością, która komunikuje się z nami, wysyła wiadomości, uczy. Po ponad 8 miesiącach spędzonych w Takiwasi jestem gotowy do wyjścia w przyszłym tygodniu, i mogę powiedzieć, że wychodzę jako nowa osoba.

 

 

 

 

 

 

“Ayahuasca była wielkim odkryciem dla mojego życia zawodowego, jako osoby duchownej. Wiele lat temu zostałem poproszony przez mojego ówczesnego biskupa, abym objął duchową opieką pacjentów z centrum Takiwasi, uzależnionych od narkotyków, pogubionych ludzi, będących w istocie poszukiwaczami. Bardzo szybko zdałem sobie jednak sprawę, iż nie posiadając wiedzy odnośnie roślin z jakimi pracowali i światów w jakie te rośliny ich zabierały, nie miałem możliwości komunikacji z nimi a zatem skutecznej pracy. Przebywali oni w światach mi nieznanych i obcych dla moich koncepcji religijnych. Jak miałem zrozumieć ich trudności, ich przeszkody na tej ścieżce? Była tu jednoznaczna, duchowa konieczność mojego zanurzenia się w tej rzeczywistości, a równocześnie czułem, że rośliny te mogą pomóc mi w moich własnych problemach, które w tamtym czasie były poważne. Byłem pogubiony, a przecież oczekiwano ode mnie bym był pasterzem dla innych. Dr Mabit także to dostrzegł, i sugerował, że rośliny mogą być pomocne. Zacząłem od roślin przeczyszczających, i stopniowo zacząłem zauważać poprawę, subtelne zmiany w moich uczuciach. Zdecydowałem, iż muszę spróbować głównego narzędzia z jakim pracuje się w Takiwasi – ayahuaski. Niezbędnym było spytanie o zgodę mojego biskupa. Jeżeli mam zdziałać coś w sferze duchowej dla tych pacjentów, powiedziałem mu, muszę poznać ich świat. W seminarium mówiono nam, że powinniśmy mówić o Bogu w oparciu o naszą własną rzeczywistość i doświadczenie. Biskup odpowiedział, jeżeli jest to dla pracy zdobywania dusz, ułatwiania im odkrycia tego, czego szukają, to powinienem zrobić to, co uważam za słuszne.

 

 

A zatem wypiłem. Zobaczyłem wtedy ogromny potencjał tej medycyny. Umożliwiła mi ona po raz pierwszy w życiu wniknięcie w duchową rzeczywistość, o której nie wiedziałem nic do tego momentu. Studiowałem przez lata w seminarium, pracowałem potem jako kapłan w wielu parafiach, ale nigdy nie było mi dane doświadczyć bezpośredniej relacji z tą świętą, wewnętrzną przestrzenią. Rośliny pokazały mi, iż blokada była we mnie, i po tym jak przyjęłem ayahuaskę, zrozumiałem jakie zmiany były niezbędne w moim życiu, jak powinienem rozpocząć proces pogodzenia się ze sobą samym, z naturą, z innymi, z Bogiem. Ta roślina, ayahuaska, to skuteczne narzędzie dla tych z nas, którzy szukają w życiu odpowiedzi. Czyni nas bardziej wrażliwymi, ludzkimi, osłabia racjonalną część naszej osobowości, i pomaga przez to poczuć to, co znamy z pism, naprawdę wejść w kontakt z tym, o czym dotąd jedynie czytaliśmy i znaliśmy intelektualnie.

 

Doświadczenie to było zdecydowanie przeżyciem duchowym. Mogłem dostrzec własne demony i zrozumieć skąd one pochodzą, dlaczego moje życie dotąd nie było szczęśliwym, dlaczego nie mogłem żyć w pokoju, całą tą wściekłość i ciemność mnie blokującą. Nie byłem wcześniej w stanie odkryć swojej prawdziwej natury. To właśnie odróżnia ayahuaskę od narkotyków – wielu ludzi żyje w takim pogubieniu, i uciekają w narkotyki, ale te przynoszą tylko tymczasową ulgę, i nie przynoszą zrozumienia.

 

Kontynuuję swoją pracę z roślinami i z ayahuaską, i widzę do teraz, jak wpływają na mnie, jak motywują mnie w moim życiu religijnym, w moich obowiązkach kapłana, pozwalają mi docenić bardziej kościół do jakiego należę. To doświadczenie pomaga mi w mym codziennym życiu aby lepiej rozróżniać pomiędzy złem i dobrem. Jest pewne pomieszanie w Kościele Katolickim odnośnie szamanizmu. Szaman to termin neutralny etycznie, wykonuje on pracę do jakiej jest wynajęty, czasem uzdrowienie a czasem czynienie szkody. Moja praca wiąże się z “curanderos”, uzdrowicielami, których intencją jest używanie roślin wyłącznie w celu leczenia. Jak może być to złe w oczach Boga, twórcy roślin dla pożytku człowieka?

 

 

Tutaj warto wspomnieć o interesującym fakcie – termin “curandero” w swym rdzeniu zawiera hiszpańskie określenie kapłana – “cura”. To nie jest zbieg okoliczności. Wykonujemy wspólne zadanie, leczymy dusze. To jest praca, która płynie od Boga, ze światła, którego wszyscy w istocie szukają. Jest wiele dróg dotarcia do dusz, niektórzy potrzebują tej drogi, drogi roślin. Ostatnio, podczas wizyty biskupa w Takiwasi, odbyło się kilka chrztów pacjentów. To są konkretne życia, duchowe życia odmieniające się. Czy jest to zasługą mej pracy jako ksiądz? Nie, to dzięki pracy curanderos i dzięki roślinom, więc mówimy tu o realnym wpływie, realnej odmianie. Tak było i w moim przypadku, wielka odmiana i ratunek z bałaganu w jakim wtedy byłem. Teraz kocham bardziej swoje powołanie, bardziej się poświęcam pracy, jestem mniej znużony. Mam nadzieję, iż zrozumienie tych procesów będzie powoli wzrastać, że doświadczenia ludzi takich jak ja bedą świadectwem, za którym inni w Kościele będą mogli podążyć.”

 

 

O. Christian Alejandria.

 

Z nakazu swojego biskupa jest pasterzem, duchowym przewodnikiem dla personelu i pacjentów Centrum Takiwasi. Uczestniczy aktywnie w procesach rozwoju psychoterapeutycznego poprzez sesje z roślinami, i prowadzi warsztaty dla promocji wartości. Takiwasi jest bezwyznaniową organizacją pozarządową, jednak uznaje jako niezbędne wprowadzenie wymiaru duchowego dla skutecznego przełamywania psycho-emocjonalnych problemów.

 

 

 

 

“Ayahuasca has been a discovery for my priest life. Years ago I have been asked by my bishop to take into my spiritual care patients of the Takiwasi center, drug addicts, people lost, who were also on spiritual quest. However, very quickly I realized, that having no knowledge of the plants they work with and the worlds these plants take them to, there was no possibility of communication between us and therefore no possibility of effective work. They lived in world unknown to me and alien to my religious concepts. How could I understand their difficulties, their obstacles on this path? There was a clear spiritual necessity for my immersion and I also felt these plants could help me in my problems, which were serious at this time. I was lost myself, and at the same time there was expectation of me to be shepherd to others. Dr Mabit saw that too, and he suggested the plants could be of help. I started first with plant purges, and as I slowly started to notice improvements, subtle changes in feelings, I decided I have to try the main tool used in Takiwasi – ayahuasca. I needed to go and ask permission of my bishop. If I am to do something spiritually for my patients, I said to him, I need to know their world. We were told in seminary that we should talk about God based on our own reality and experience. Bishop replied, that if it is for the work of winning souls, enabling them to find what they look for, then I should do what I feel is right.

 

 

So I drank. I saw that the potential of this medicine is enormous. It helped me for the first to truly enter inside spiritual reality I did not know before. I studied years in the seminary, worked afterwards as a priest in many parishes, but I was never able to enter in relation with this sacred, interior space. The plants have shown me that the blockage was in me, and after I took ayahuasca, I understood what changes were necessary to do in my life, how I should start the process of reconciliation with myself, with nature, with others, with God. This plant, ayahuasca, is effective aid for those of us, who seek answers in life. It makes us more sensitive, more human, weakens our rational part and so helps us to feel what we know from the teaching of the scriptures, to truly enter in the relationship we read about and so far only knew intellectually.

 

 

That experience was something definitively spiritual, because I could see my own devils, where they originate, why my life so far was not happy, why I could not live in peace, all the rage and darkness blocking me. I couldn’t really know whom I was. This is how ayahuasca differs from drugs – many people live in this kind of confusion, and they resort to drugs to escape, but they bring only temporary relief. They belong to the darkness and offer no understanding.

 

 

I continue to work with ayahuasca and I can see until now how it affects me and motivates me in my religious life, in my duties as a priest, it helps me to appreciate more my church. The experience helps me in my daily life, to distinguish between good and bad with better clarity. There is this confusion within Catholic church regarding shamanism. Shaman is a term neutral ethically, he performs work he is hired to do, be it harm or healing. My work is with curanderos, healers whose intention to use plants is to heal exclusively. How can that be wrong in the eyes of God, creator of plants for the benefit of humanity?

 

 

It is interesting, that the term “curandero” in its core has a Spanish word for priest – “cura”. It is not a coincidence. We do the common work, we heal the souls. This is the work which flows from God, from light, which all are truly looking for. There are many ways to reach souls, some need this way, way of the plants. Recently, during bishop’s visit to Takiwasi, some baptisms of patients were performed. These are real lifes, spiritual lifes affected. Was it because of my work as a priest? No, it was thanks to the work of curanderos and the plants, so we are talking about real changes occuring. So it was in my case, a great change and a rescure from great mess I was in at that time. I love now more my vocation, I am more dedicated to my work, less weary. I hope that understanding of these things will increase gradually, that the experiences of people like me will be testimonies for others within church to follow.”

 

 

Father Christian Alejandría

 

By order of his bishop, he assumes a pastoral role of spiritual guidance to staff and patients of the Takiwasi Center. Participates actively in the psychotherapeutic evolution processes through plant sessions, and offers workshops to promote values. Takiwasi is a non-denominational NGO that however considers essential to extend the overcoming of psycho-emotional problems through the introduction to a spiritual dimension.

 

 

 

 

 

 

“I don’t think ayahuasca is a magic medicine, but it is part of experience that helped to reevaluate my approach to health, and it is now far from the dominant model in the west. It is not only ayahuasca but whole traditional health model of interconnectedness, not working just on symptoms, but working on the roots of the disease. I started with another master plant of this region, Huachuma, done in Argentina, with healer trained in Peruvian tradition and this was my first learning experience. This process helped me to understand how just solving symptoms doesn’t go deep enough, with these medicines you uncover the core reasons and in the process of doing it enable effective changes and healing. To be truly effective, it has to be done in ceremonial and therapeutical context, by this I mean that although in improvised approach, done with respect, the intention of healing and love is very important and helps, it is not enough, and to guarantee success, this powerful medicine, ayahuasca, should be administered by someone with sufficient experience. So work with ayahuasca resulted the shift of my perspective, my paradigm,  made me see Western medical model as limited  but at the same time as a medical professional I would stress, you do not go to have a brain surgery with a recent graduate of medicine school, and the same would apply here.”

 

Dr Fernando Mendive, head of Laboratorio Takiwasi, where the worlds of modern science and traditional plant medicine knowledge are combined in an effort to find effective ways of solving substance addiction and other psychosomatic illnesses. The Takiwasi Center operates for more than 25 years in Tarapoto, Peru and is an NGO officially recognized by government, a therapeutic institution where essential part of the work is use of ayahuasca brew as well as other healing plants.

 

 

“Nie uważam ayahuaski za magiczne lekarstwo, ale jest ona częścią doświadczenia, które umożliwiło zmianę mojego podejścia do kwestii zdrowia, jakie obecnie jest odległe od dominującego w świecie zachodnim modelu. Tu nie chodzi tylko o ayahuaskę, ale cały tradycyjny sposób postrzegania zdrowia jako systemu połączeń, i nie o pracę z symptomami ale z korzeniami choroby. Moje pierwsze doświadczenie z psychoaktywnymi roślinami z tego regionu stosowanymi w medycynie to nie ayahuaska, ale huachuma, i miało miejsce w Argentynie, z uzdrowicielem szkolonym w peruwiańskiej tradycji. Ten proces pomógł mi zrozumieć, że samo rozwiązywanie symptomów nie idzie dostatecznie głęboko, natomiast przy użyciu tych substancji można dokopać się do rdzenia, do pierwotnych przyczyn, i w trakcie tego dokonać skutecznego przemienienia i uzdrowienia. By było to w pełni efektywne, powinno odbywać się w kontekście ceremonialnym i terapeutycznym, i chcę przez to powiedzieć, że chociaż w podejściu improwizowanym, nawet z szacunkiem, intencja uzdrowienia i miłości jest bardzo ważna i pomaga, ale nie jest wystarczająca, i by zagwarantować sukces ta potężna medycyna, ayahuaska, powinna być używana pod opieką kogoś z dostatecznym doświadczeniem. Mogę więc powiedzieć, że praca z nią zaowocowała zmianą mojej perspektywy, mojego paradygmatu, dostrzegłem ograniczenia zachodniego modelu, ale jednocześnie jako reprezentant medycznej profesji, chciałbym podkreślić, nie idzie się na operację mózgu do świeżo upieczonego absolwenta medycyny, i to samo dotyczy tego narzędzia.”

 

Dr Fernando Mendive, szef Laboratorio Takiwasi, gdzie świat współczesnej medycyny i tradycyjna wiedza o uzdrawiających roślinach są łączone w ramach prób odnalezienia skutecznych sposobów rozwiązywania uzależnienia od substancji i innych chorób psychosomatycznych. Centrum Takiwasi operuje od ponad 25 lat w Tarapoto, Peru i jest terapeutyczną instytucją oficjalnie uznaną przez rząd, w której najważniejszym narzędziem pracy jest wywar ayahuaski, jak i inne lecznicze rośliny.

 

 

 

“Forget safety.
Live where you fear to live.
Destroy your reputation.
Be notorious.”

 

 

“Zapomnij o bezpieczeństwie.
Żyj tam gdzie boisz się żyć.
Zniszcz swoją reputację.
Bądź niesławny”

 

( Rumi )

 

 

 

 

 

I had some favourite quotes before I even got to know what can they mean in practice. The events of recent years were cruel, or kind enough to teach me. It is easy to sense truth in something and put it on t-shirt or out on your Facebook wall, and it is another to experience it firsthand. As the jungle does to photographic emulsion of these photos, just in a month time of humidity, so its spirits do to my reputation and name, weaving a story of life that is marked by humiliation leading to forced humility, destruction of plans, ambitions, pride. I did not choose to be outcast in hiding. I did not really choose to live where I live, exiled in practice because of absurd law of my home country. But thanks to these unfortunate events, for the first time I was able to cure from my travel addiction, settle somewhere, and create something that may grow. I did not choose to destroy my reputation, to have people who don’t know the full picture gossip and create image of criminal, but after all their talking is their karma and their view that constitutes the world they have to live in, and I get out of it the gift of having my ego grabbed by the neck, tossed on its knees and humbled. Finally, I never chose to be notorious, but because of the choice of fate, it seems, more people will soon hear my story and more people will hear truth about medicine that I could hope before I got into these troubles.

So perhaps it is fit to adjust my another favourite quote, from “Books of Bokonon” “: ”Peculiar travel suggestions are dancing lessons from God.”

It appears it refers also to the end of travel ( even if temporary ).

 

 

Miałem pewne ulubione cytaty zanim jeszcze poznałem ich znaczenie na własnej skórze. Wydarzenia ostatnich lat były na tyle brutalne, lub też uprzejme, by mnie go nauczyć. Łatwo dostrzec gdzieś prawdę i wsadzić ją na T-shirta czy na tablicę swojego Facebooka, dużo trudniej doświadczyć jej samemu. To, co dżungla zrobiła z emulsją na tych paszportowych zdjęciach przez zaledwie miesiąc ich leżakowania w wilgoci, to samo jej duchy uczyniły mojej reputacji i imieniu, pisząc historię życia upokorzeniem, prowadzącym do przymusowej pokory, przekreśleniem planów, ambicji, dumy. Nie wybrałem losu wyrzutka w ukryciu. Nie wybrałem wcale mieszkania tam gdzie mieszkam, w istocie na wygnaniu z ojczystego kraju z powodu jego absurdalnego prawa. Ale dzięki tym niefortunnym wydarzeniom, po raz pierwszy udało mi się w końcu wyleczyć ze swojego uzależnienia od podróży i szukania szczęścia za zakrętem, udało się osiedlić i stworzyć coś, co być może będzie rosło dalej. Nie było moją decyzją zniszczenie mej reputacji, aby ludzie którzy nie znają pełnej historii plotkowali za moimi plecami i tworzyli obraz kryminalisty, ale w końcu to jest ich karma, i ich pogląd jaki buduje świat w jakim muszą mieszkać, a ja dostaje przy tym podarunek, moje ego chwycone za kark, rzucone na kolana i upokorzone. Wreszcie, nigdy nie wybierałem swojej niesławy, ale z powodu wyboru losu, jak się wydaje, wkrótce więcej ludzi usłyszy o mojej historii niż mogłem spodziewać zanim wpakowałem siebie i bliskich w te kłopoty.

 

Być może więc należy skorygować mój inny ulubiony cytat, z “Ksiąg Bokonona” – “Dziwne propozycje podróży są lekcjami tańca od Boga”

 

Okazuje się, że odnosi się to także do końca podróży ( choćby tymczasowego )

 

 

 

 

Ja, 62-letni mężczyzna, z całym bagażem życiowych stresów, problemów zdrowotnych narastających wraz z wiekiem przez ostatnie lata, na dwa tygodnie zanurzyłem się w leśną kołdrę natury amazońskiego ekosystemu. Systemu o którym marzyłem od kilkudziesięciu lat zaczytany w książkach Szklarskiego i Fiedlera.

 

Przeżyłem cudowne noce pełne odgłosów leśnego życia, chłonąc je wszystkimi zmysłami. I stosowałem dietę Shipibo (nota bene bardzo smaczną), która wyleczyła mi moje problemy żołądkowe. Oddałem swoje ciało, swoją psyche w ręce uzdrowicieli z plemienia Shipibo w sposób świadomy. Oddałem, bo wierzę w ich wielowiekową tradycję leczenia ziołami z tego największego skupiska roślin na świecie.

 

Melodyjne icarosy szamanów Shipibo dobierane indywidualnie dla mnie, przywróciły mi spokój psychiczny, jakiego nie miałem od dawna w tajemniczy sposób niwelując narosły latami stres zawodowy oraz traumatyczne przeżycia z ostatnich lat mojego życia. Ich ziołowe rape zlikwidowało za pierwszym razem problemy krwawienia z naczyń krwionośnych mojego nosa. Roślinny napar przywrócił mi pełnię słuchu w lewym uchu po jedynym „zabiegu”. Wreszcie od kilku miesięcy słyszę normalnie. A laryngolog nie pomógł mimo kilku wizyt, sugerując operację.

 

Te dwa tygodnie pozwoliły mi się odizolować od zewnętrznych negatywnych bodźców codziennego życia, przywrócić spokój i harmonię. Poprawić wrażliwość na otaczające mnie życie. Te dwa wspaniałe tygodnie w otoczeniu życzliwych gospodarzy i metafizycznych praktyk Shipibo to wspaniałe doświadczenie, które zaowocowało komfortem przywrócenia pełnej sprawności fizycznej oraz duchowej wrażliwości.

 

 

 

 

As a 62-years old man, with all the life stress baggage, with health problems accumulating with age, I decided to immerse myself in forest blanket of Amazonian ecosystem. I dreamt of that place ever since reading travel books of my youth.

 

I lived through wonderful nights, full of jungle life, absorbing them with all my senses. I have been following Shipibo diet, which cured my stomach problems. I surrendered my body and my psyche into hands of Shipibo healers. I did that because I believe in their ancient tradition of herbal cures from this largest store of plants in the world.

 

Melodious icaros of Shipibo shamans, individually selected for me, brought back my inner peace, that was lacking for a long time, in a mysterious way healing years old stress of professional sphere and traumatic events of recent years of my life. The plant based rape snuff after only one application helped with bleeding problems of my nose. Plant brew brought back full hearing in my left ear, also after just one session. I can finally hear normally, first time in months. Laryngologist in several visit was not able to help me, only suggesting operation.

 

These two weeks allowed me to isolate from exterior negative influences of everyday life, to regain peace and harmony. I improved my sensitivity to life surrounding me. These two wonderful weeks, with friendly hosts and metaphysical practices of Shipibo were great experience, which resulted in comfort of returning to full physical abilities and spiritual sensitivity.

 

 

 

George ( USA / Bulgaria ), ex heroin addict /// George, były heroinista

 

 

 

 

 

I had a great experience in Nihue Rao. I never knew what an impact will have ayahuasca on me and my life.  All has changed for good. I have made peace with my ex wife, my father and a lot of other people that I had problems with because of the irresponsible way of life I lived. All my addictions have gone and I have a true desire to live my life to the fullest,  one day at a time. No anxiety or depression from the past. All the trauma has gone away. No fear of the future or even death. Realized how beautiful life is.  Thanks to mama Ayahuasca and to the shaman Ricardo Amaringo at spiritual center Nihue Rao. I found love. Love for God,  love for me and for everyone around. Thank God for mama Ayahuasca and thank mama Ayahuasca for showing me God.  Love you all :)

 

 

Miałem wspaniałe przeżycia w klinice Nihue Rao. Nie spodziewałem się jaki wpływ wywrze ayahuasca na mnie i na moje życie. Wszystko zmieniło się na dobre. Pogodziłem się ze swoją byłą żoną, moim ojcem i wieloma innymi ludźmi z którymi miałem problem, z powodu nieodpowiedzialnego życia jakie wiodłem. Wszystkie moje uzależnienia zniknęły i mam prawdziwą chęć żyć pełnią życia, każdy dzień po kolei. Nie ma już nękających mnie w przyszłości niepokojów i depresji. Znikła cała trauma. Nie ma strachu przyszłości czy nawet śmierci. Zdałem sobie sprawę jak piękne jest życie. Dzięki niech będą mamie Ayahuasce, i szamanowi Ricardo Amaringo z duchowego centrum Nihue Rao. Odnalazłem miłość. Do Boga, do siebie samego, do wszystkich wokół. Dzięki Bogu za mamę Ayahuaskę i dzięki mamie Ayahuasca za pokazanie mi Boga. Kocham was wszystkich :)

 

 

Brandon, owner of a psychotherapy clinic in Kansas /// Brandon, właściciel kliniki psychoterapeutycznej w Kansas

 

 

 

 

 

“It will bring you to your knees and build you back up again.”

 

Ayahuasca, above all, is a teacher. However, it is very much like a bridge. It is a bridge between normal, functional waking consciousness and the deep, the primordial and highest self. It is very much a teacher and a bridge that moves us from functional being into a limitless being…and opens up all aspects that need to be explored to evolve….and remember what we really are and where we really reside. It serves as the bridge, and if we are sincere enough, we can slowly become the bridge. we can walk the bridge between the real and the unreal. We can be the bridge, walk the bridge and be a bridge for others between false and true.

 

 

 ”Sprowadzi cię na kolana, i odbuduje na nowo”

 

Ayahuaska jest przede wszystkim nauczycielką. Jednakże przypomina również most. To most między normalną, funkcjonalną świadomością i głębokim, pierwotnym i najwyższym ja. Jest jak nauczyciel i jak most, który pozwala nam przedostawać się od funkcjonującej odrębnej jednostki do nieograniczonego bytu i otwiera wszystkie aspekty, jakie powinny być doświadczone w celu rozwoju. Przypomina kim naprawdę jesteśmy i gdzie naprawdę rezydujemy. Służy jako most, i jeżeli jesteśmy dostatecznie szczerzy, możemy pomału stać się tym mostem, spacerować pomiędzy tym co realne i nierealne, także mostem dla innych, pomiędzy tym co prawdziwe i nieprawdziwe.

 

 

 

 

 

 

 

Najważniejszą relacją jaką budujemy w życiu jest relacja z samym sobą, determinuje ona wszystkie inne relacje. W sobie można spotkać największą boskość i największą pustkę. Zmieniając siebie zmienia się cały świat.

To, co jest nazywane jest jednocześnie kompresowane do językowego formatu, szczelnie pakowane w słowa, którym nadajemy „jakieś” abstrakcyjne znaczenie. Doświadczenia z ayahuaską wybiegają daleko poza ramy naszych języków i nie dają zamknąć się w jakimkolwiek opisie. W tych paru słowach próbuję przedstawić nie same doświadczenia, ale to co zmieniły one w moim życiu.

Obudowany oczekiwaniami od siebie nie umiałem być, nie żyłem szczęśliwym dzielącym się miłością życiem. Moje skłonności do uzależnień tymczasowo rozwiązywały problem bólu egzystencji w „ja”, którego się nie lubi. Decydując się na kontakt z medycyną chciałem uwolnić się od kalek kulturowych i schematów myślenia w których trwałem, chciałem na nowo nawiązać kontakt z samym sobą, z tym co nazywamy duszą. Medycyna pomogła mi zdystansować się od kontekstu swojego „ja”. Mogłem wrócić do zdarzeń z okresu narodzin, dzieciństwa, całego życia, mogłem poczuć stare wyparte uczucia, przeżyć je, zaakceptować i pokochać siebie na nowo bezwzględną dojrzałą miłością. Oderwanie się od kulturowo-historycznej matrycy w której na co dzień żyjemy pomogło mi poczuć się wolnym. Skierowało moją uwagę na naturę, coś pierwotnego, co jest starsze od najstarszych cywilizacji. Nie ustępuje we mnie zachwyt nad tym cudem, życiem, wymiarem widzialnym i wymiarem duchowym, intuicją, zbiegami okoliczności, w końcu siłą realizacji marzeń. Pranie życiowych brudów nie jest łatwe, ale warte poświecenia, bo nagroda jest słodka: stan uzdrowienia. Doświadczenie, a przede wszystkim praca, którą wykonuje się z medycyną potrafi leczyć lęki – przyczyny naszych chorób i zmartwień.

 

 

The most important relation we build in life is relation with oneself, it determines all others. In oneself one can meet the highest of the divine and biggest emptiness. Changing oneself one can change the entire world.

This what is named is at the same moment compressed into language format, constrained in words which we imprint with some abstract meaning. The experience of ayahausca exceeds any of the limits of our languages and does not allow to be encaged in any description. In the following few words I will try to explain not the experience itself, but what it changed in my life.

Full of expectations as I was, I was not able to just be, I was not living happy, love-sharing life. My tendencies to addictions temporarily were solving pain problem in “me” that  I did not like. Deciding to try and contact the medicine I wanted to set myself free from cultural dogmas and thinking patterns I was stuck in, I wanted to make connection with myself again, with what we call “soul”. The medicine helped me in distancing from the context of my ego. I could come back to the period of my birth, childhood, all life, I could feel old denied feelings, live through them again, accept and love myself with new, unconditional and mature love. Detaching from cultural/historical matrix in which we live our daily lifes helped me to feel free. It directed my attention towards nature, something primal, what is older from the oldest civilizations. I continually stay in awe, of this miracle, life, the dimension visible and the spiritual dimension, intuition, coincidencies, the strength of realization of dreams. Washing life’s dirty laundry ain’t easy, but worth the sacrifice, because the reward is sweet : the state of healing. The experience, and above all, work that one does with the medicine can heal the fears – reasons of our sickness and worry.

 

 

 

 

 

I spent 2 weeks at the Nihue Rao Centro Espiritual in August 2016.  At the time, I had just completed several demanding years of coursework and clinical rotations to become a Family Nurse Practitioner.  I was stressed and depressed, like so many of the patients I see in primary care.

Why did I fly to Peru instead of going to my nurse practitioner to be prescribed an antidepressant, sleeping pills, and anti-anxiety medication?  Because I know that these conventional treatments are stop-gaps at best, offer no cure, and have huge potential for habituation/addiction.

Instead, I chose a non-addictive medicine that provided a physical overhaul of my autonomic nervous system, as well as deep insight into the thought processes and behaviors that created the physical imbalance in the first place.  Side effects:  temporary nausea, vomiting, and fatigue.  I came away with a bigger healing than I have ever received from any drugs I’ve been prescribed or years of psychotherapy I’ve attended.

Ayahuasca and other psychointegrative plant medicines are again being made available for study by research scientists.  I have no doubt that the evidence will accumulate in coming years to demonstrate their immense therapeutic benefits.  I am filled with gratitude for the generations of indigenous Amazonians who have respectfully studied and perfected the use of ayahuasca, and I am hopeful for a future where I can offer this medicine that truly heals.

 

 

Spędziłam dwa tygodnie w Nihue Rao Centro Espiritual w sierpniu 2016. W tamtym czasie właśnie zakończyłam kilkanaście wymagających lat kursu i praktyk klinicznych aby stać się rodzinną pielęgniarką. Byłam pełna stresu i w depresji, jak wielu z pacjentów z jakimi się stykałam.

Dlaczego pojechałam do Peru, zamiast udać się do mojej własnej lekarki, by zapisała mi antydepresanty, tabletki nasenne i na nerwy? Ponieważ wiedziałam, iż te konwencjonalne remedia są w najlepszym wypadku plastrem, nie lekarstwem, i mają ogromny potencjał do uzależnienia.

Zamiast tego wybrałam nieuzależniającą medycynę, która umożliwiła fizyczny remont mojego autonomicznego systemu nerwowego, jak również głęboki wgląd w procesy myślowe i zachowania, które leżały u podstaw tej fizycznej nierównowagi. Efekty uboczne – tymczasowe mdłości, wymioty i zmęczenie. Powróciłam z większym uzdrowieniem niż jakiekolwiek jakie otrzymałam od przepisywanych mi lekarstw czy lat psychoterapii na jaką uczęszczałam.

Ayahuasca i inne psychointegratywne leki roślinne są ponownie dostępne dla badań naukowców. Nie mam wątpliwości, iż kumulujące się dowody w najbliższych latach pokażą ich wielkie pozytywne skutki terapeutyczne. Jestem pełna wdzięczności dla pokoleń rdzennych mieszkańców Amazonii, którzy z szacunkiem studiowali i doskonalili użycie ayahuaski i z nadzieją oczekuję takiej przyszłości, w której będzie mi wolno serwować tą medycynę, która naprawdę leczy.

 

 

 

Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © światosław / tales from the world. All rights reserved.