światosław / tales from the world

Posts tagged:

psychedelic

software & hardware

September 14th, 2015

“Earth is hardware upon which software of biology runs
biology is hardware upon which software of culture runs
culture is hardware upon which software of individual personality
individual people are the hardware upon which the software of what will be run?”

 

 

“Ziemia to hardware na którym działa software biologii,
biologia to hardware na którym działa software kultury
kultura to hardware na którym działa software indywidualnej osobowości
poszczególne jednostki to hardware na którym działać ma software czego?”

 

Terence McKenna

 

 

 


 

 

 

 

 

 

dance, Banzie / tańczcie

January 30th, 2015

“We thought of life by analogy with a journey, a pilgrimage, which had a serious purpose at the end, and the thing was to get to that end, success or whatever it is, maybe heaven after you’re dead. But we missed the point the whole way along. It was a musical thing and you were supposed to sing or to dance while the music was being played.” ~ Alan Watts

 

 

 

 

 

 

“Myśleliśmy o życiu poprzez analogię do podróży, pielgrzymki, która miała na końcu poważny cel, i chodziło o to, by dotrzeć do tego celu, sukcesu czy cokolwiek to jest, może nawet nieba, jak już jesteś martwy. Ale poprzez całą tę drogę umykało nam sedno. To była muzyczna kompozycja, i mieliście śpiewać lub tańczyć, podczas gdy grała muzyka…” ~ Alan Watts

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

“Banzie even of the Commencement of Life chapels say that all men search for God but most men commit the sin of searching too far for him.”

 

 

“Banzie nawet z nurtu “Początek Życia” powtarzają, iż wszyscy ludzie szukają Boga, ale większość z nich popełnia grzech szukania zbyt daleko.”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(…)On the face of these myths Jesus is the Old Cain who is the Old Adam who is the Old and ever-present God of this world and the Above, Zame ye Mebege. Jesus is also and at once the son, the brother and the husband of Mary who is the Old Abel, the Old Eve and the Old and ever-present Nyingwan Mebege, the creative matrix of the world and primordial source of wisdom.

 

 

(…) z treści tych mitów wynika, iż Jezus to dawny Kain, który to jest dawnym Adamem, a ten z kolei Starym i zawsze obecnym Bogiem tego świata i Powyżej, Zame ye Mebege. Jezus jest także jednocześnie synem, bratem i mężem Marii, która jest dawnym Ablem, Ewą i Starą i zawsze obecną Nyingwan Mebege, twórczą macierzą świata i pierwotnym źródłem wiedzy.

 

 

 

 

 

 

Because of this multivalence Jesus is understood as having the capacity to intermediate between men and the gods and he is often referred to as Eyen Zame (He Who Sees God) or simply as nganga, the term for the traditional holder of supranatural power of healing and clairvoyance.

 

 

Z powodu tej wieloznaczeniowości Jezus jest postrzegany jako ten, który ma możność pośredniczyć między bogami i ludźmi i nazywa się go często Eyen Zame ( Ten, Który Widzi Boga ) lub po prostu nganga, co jest określeniem tradycyjnego dzierżcy nadnaturalnej mocy uzdrawiania i przepowiadania.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jesus is given a very human presence and is frequently referred to as emwan mot, ”the child of man”. It is his humanity that is featured, for in his self-sacrifice he showed men how ‘to suffer’ – how to face the state of despair (engongol) which is a constant preoccupation of Bwiti, and how to tread to completion the severed path of birth and death.

 

 

Jezus ma tu bardzo ludzką postać, i często nazywany jest emwan mot, “dziecko człowieka”. To jego człowieczeństwo jest na pierwszym planie, bo w swoim samo-ofiarowaniu pokazał ludziom “jak cierpieć” – jak zachować się wobec stanu rozpaczy ( engongol ), który jest ciągłym zmartwieniem Bwiti, i jak podążać aż do celu przerwaną ścieżką życia i śmierci.

 

 

 

 

 

 

In the land below men have lost knowledge of the land above and hence need experts, nganga, to penetrate the now hidden things of the land above. Of course members of Bwiti regularly make that penetration without help of nganga, although the chief dancers in the night- long rituals are called nganga and in their dancing lead men from this life to the next. In the more Christianized branches Jesus is referred to as nganga- he who enables men to see beyond this life.

This, I believe, is the meaning of quotes such as “I am the gate, through me you will find truth”, or the gnostic “kingdom of heaven is within you”.

In that sense Jesus is a Savior in recent Bwiti. He saves Banzie ( the initiated ) by showing them how to tread the path of birth and death in order to reach God.

 

 

W dolnym świecie ludzie stracili wiedzę o krainie powyżej i w związku z tym potrzebują specjalistów, nganga, aby przebić się przez zasłonę zakrywającą wyższą rzeczywistość. Oczywiście członkowie Bwiti regularnie dokonują takiej penetracji bez pomocy ngangów,  ale to główni tancerze w całonocnych rytuałach, zwani nganga, w swym tańcu prowadzą ludzi od tego życia do następnego. W bardziej schrystianizowanych gałęziach Bwiti Jezusa nazywa się ngangą – tym, który umożliwia ludziom spojrzenie poza to życie.

Tutaj, jak rozumiem, realizuje się znaczenie cytatów takich jak “jestem bramą, przeze mnie znajdziecie prawdę” czy gnostyckiego “królestwo niebieskie jest w was”.

W tym sensie Jezus jest zbawicielem we współczesnym Bwiti. Zbawia on Banzie ( inicjowanych ), pokazując im sposób podróży ścieżką życia i śmiercu, do Boga.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

It would be a mistake, however, to assume that this centrality is sufficient to label latter-day Bwiti theology as Christocentric and to type Bwiti as a separatist or independent form of Christianity. Communication with the ancestors and not simply with Christ and through him with God remains the central object of Bwiti. Banzie even of the Commencement of Life chapels say that all men search for God but most men commit the sin of searching too far for him. God is first of all close by in the presence of the ancestral dead.

 

 

Byłoby błędem jednak zakładać, że ta centralna pozycja figury Jezusa jest wystarczająca by określić teologię współczesnego Bwiti jako chrystocentryczną, a Bwiti klasyfikować jako separatystyczną czy niezależną formę chrześcijaństwa. To komunikacja z przodkami ( a nie z samym Chrystusem a przez niego z Bogiem ) jest głównym celem Bwiti. Banzie nawet z nurtu “Początek Życia” powtarzają, iż wszyscy ludzie szukają Boga, ale większość z nich popełnia grzech szukania zbyt daleko. Bóg jest przede wszystkim tuż obok, w obecności rodu.


 

 

 

 

If we are searching for a central divinity in Bwiti it would be, in any case, not Jesus but his mother, sister, and wife, Nyingwan Mebege, the sister of God and universal matrix and source of knowledge. The ritual figure of the nganga, from the moment of his appearance in the circle of origin outside the chapel and throughout his leadership of the sequence of dances, has as his primary objective the relating of men to the ancestral dead and through them to the Great Gods and principally the Sister of God.

 

 

Jeżeli szukać centralnej boskiej figury w Bwiti, to byłby to nie Jezus, ale jego matka, siostra i żona, Nyingwan Mebege, siostra Boga i uniwersalna macierz, źródło wiedzy. Rytualna figura ngangi, od momentu jego pojawienia się w kręgu pochodzenia, na zewnątrz kaplicy, i poprzez całe jego prowadzenie sekwencji tańców, ma jako główne zadanie nawiązanie łączności ludzi ze zmarłymi przodkami i poprzez nich z Wielkimi Bogami, a przede wszystkim, z Siostrą Boga.

 

 

 

 

 

 

 

 

[ photos : Cameroon 2014, text in italic from : Fernandez, James W. Bwiti An Ethnography of the Religious Imagination in Africa. Princeton University Press ]

white / biel

January 26th, 2015

 

 

 

“I took a look at the sun. lt blinded me. I saw a path to Eyen Zame [ God ]. I knocked against the door but Eyen Zame said I could not enter. This was because I still had black skin. All the dead are white. When I die I will become white like the ntangan”
the vision of Mendame Nkogo (Ngadi). Age 32. Cocoa planter

p. 480 Fernandez, James W. Bwiti An Ethnography of the Religious Imagination in Africa. Princeton University Press

 

 

“Spojrzałem w słońce. Oślepiło mnie. Zobaczyłem ścieżkę do Eyen Zame [ Boga ]. Zapukałem do drzwi, ale Eyen Zame powiedział, że nie mogę wejść. A było tak dlatego, bo wciąż miałem czarną skórę. Wszyscy martwi są biali. Kiedy umrę, stanę się biały jak ntangan”

 

z wizji Mendame Nkogo ( Ngadi ). Wiek- 32 lata, plantator kakao

s. 480 Fernandez, James W. Bwiti An Ethnography of the Religious Imagination in Africa. Princeton University Press

 

 

 

 

 

 

 

 

 

According to the Bwitists, white people have more chances to get in touch with the divine than do blacks. Nobody doubted this, but me. I forced myself to accept this convention, but regarded it as contradictory: as an underestimation of themselves, or an unjustified estimation of whites. The phrase that always ended these pretentious discussions was invariably: “Only through initiation will you clearly understand your position in this world and your gift of being white. Good and Evil are everywhere, among the White, the Black and Red people, but you have better chances than we have, because you are closer to God; for this reason we must respect you”.

Adam, Eve and Iboga, Giorgio Samorini

http://www.lycaeum.org/leda/Documents/Adam,_Eve_and_Iboga.16779.shtml

 

 

Według wyznawców Bwiti, biali ludzie mają większe szanse na kontakt z boskością niż czarni. Nikt w to nie wątpił, poza mną. Zmusiłem się do zaakceptowania tej konwencji, ale uważałem ją za wewnętrznie sprzeczną, jako niedocenianie siebie, lub też nieuzasadnione przecenianie białych. Zdanie, które niezmiennie ucinało te pretensjonalne dyskusje brzmiało ” Tylko porzez inicjację jasno zrozumiesz swoją pozycję w świecie i swój dar bycia białym. Dobro i Zło są wszędzie, pomiędzy Białymi, Czarnymi i Czerwonymi, ale masz większe szanse niż my, ponieważ jesteś bliżej Boga, z tego powodu musimy cię szanować”

 

“Adam, Ewa i Iboga”, Giorgio Samorini

http://www.lycaeum.org/leda/Documents/Adam,_Eve_and_Iboga.16779.shtml

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

“In most of the accounts, the spirits of the next world are described as being white. During the ceremony, the initiates cover their faces with a white powder to signify their entrance into the world beyond. Without attributing a superiority to whiteness, this rite clearly indicates that it is different…”

 

 

“W większości relacji duchy w zaświatach opisywane są jako białe. Podczas ceremonii, inicjowani pokrywają swe twarze białym proszkiem, zaznaczając swoje wkraczanie do tamtego świata. Bez nadawania białości nadrzędnego statusu, ten rytuał jasno sugeruje, iż jest ona czymś odmiennym…”

 

 

 

 

 

 

“…Some witnesses have even identified Paradise with the white man’s world. Men live from reincarnation to reincarnation. When they have eaten the iboga, they get to see the dead. They are not seen in Heaven or in Hell, but in this world: the person from Gabon becomes a person from Tchad, and so forth, until the person has accomplished all the work that he is assigned to do on earth. Then he becomes white, has money, and lives in Paris which is heaven. When we speak of the end of the world, actually the world will not end, but people will no longer have to work, each will have his own place, and the whole world will be organized as it is in Europe.”

Jaques Binet, “Drugs and mysticism : the Bwiti Cult of the Fang”

 

 

“… Niektórzy świadkowie nawet identyfikują raj ze światem białego człowieka. Ludzie żyją od reinkarnacji do reinkarnacji. Kiedy zjedzą ibogę, widzą umarłych. Nie są oni w Niebie ani w Piekle, ale w tym świecie, osoba z Gabonu inkarnuje się w kimś z Czadu, i tak dalej, aż wykonana została cała praca jaką przeznaczono mu na ziemi. Wtedy staje się biały, ma pieniądze i żyje w Paryżu, który jest niebem ( Paris/paradis ). Kiedy mówimy o końcu świata, tak naprawdę świat się nie skończy, ale ludzie nie będą musieli już pracować, każdy będzie miał swoje miejsce, i cały świat będzie tak zorganizowany jak to jest w Europie”

Jaques Binet, “Narkotyki i mistycyzm: kult Bwiti w plemieniu Fang”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

How to start, I do not know. The Bwiti tradition is so complex, so full of ambiguities and heterodoxy. Its creation myths, traditions, rituals, all very complex, incoherent, are actually all of secondary importance in relation to the primary experience they offer, experience which is, as many both the most and the least articulate folks admit, is impossible to explain, recount, that can only be lived through the initiation. The experience that is centered around death, reliving all your life in three nights, travelling to other realm, meeting God. Bwiti’s roots reach deep into the rites of first Pygmies, and they belong to the wide African tradition of worship and communication with the ancestors. But in this case, not by symbolic ritual, but through the power of most potent psychedelic on earth, root of iboga.

 

 

Jak zacząć nie bardzo wiem. Tradycja Bwiti jest tak złożona, tak pełna wieloznaczności i heterodoksji. Jej mity założycielskie, zwyczaje, rytuały, wszystkie bardzo skomplikowane, niespójne, są jednak drugorzędne względem głównego doświadczenia jakie Bwiti oferuje, doświadczenia które, jak zarówno najbardziej jak i najmniej wygadani banzie ( inicjowani ) przyznają, jest nie do przekazania słowami, można je jedynie w inicjacji przeżyć. Doświadczenie które wiąże się ze śmiercią, przeżyciem ponownym całego swojego życia w ciągu trzech nocy, podróżą w zaświaty, spotkaniem z Bogiem. Korzenie Bwiti sięgają głęboko w rytuały pierwszych Pigmejów, i przynależą do wielkiej afrykańskiej tradycji czczenia i komunikacji z przodkami. W tym jednak wypadku nie poprzez symboliczny rytuał, ale dzięki mocy jednego z najpotężniejszych psychodelików na ziemi, korzeniowi ibogi.

 

 

 

 

 

 

 

But the stories, poetry, songs, symbols tell something and it is through them I will try to present the Bwiti world. I don’t want it to be National Geographic style report, neither my travelogue. Because of this approach this story can be very hermetic, but nobody pays me here to explain the basics, you can easily find them online.. I will feed you allegory and inspiration, story from Africa deserves a good degree of chaos, right?

 

 

Być może jednak anegdoty, poezja, pieśni, symbole są coś w stanie przekazać i to poprzez nie spróbuję przybliżyć świat Bwiti. Nie chcę aby był to reportaż w stylu National Geographic, kawa na ławę, chodzi o to i o tamto, nie chcę też dziennika podróży zbyt osobistego. Z powodu tego podejścia ta historia może się okazać bardzo hermetyczna, ale nikt mi nie płaci bym tu wyjaśniał podstawy, łatwo je znajdziecie online. Będę tu serwował alegorię i inspirację, opowieść z Afryki musi być nieco mętna, i ze sporą dawką chaosu, prawda?

 

 

 

 

Ekang Engono describes himself as interested in showing the membership that the world is one thing (dzam da) or a great whole (engura dzam), by showing the connections between things. He offers to tie things together (atsing mam) or coagulate things too much in flux (a lighe mam). He says that Mebege made the world as one thing, “the great egg of the sky spider shows us that, the one hole in the adzap tree shows us that, but people and the world have split into many parts. People have lost their way.” That is to the liking of the witches, for their object is to “isolate men the easier to eat them. When men and the world are all together the witches cannot work.”

p. 496 Fernandez, James W. Bwiti An Ethnography of the Religious Imagination in Africa. Princeton University Press

 

 

Ekang Engono opisuje się jako zainteresowanego przedstawieniem społeczności że świat jest jedną rzeczą (dzam da) lub jedną całością (engura dzam), poprzez pokazanie powiązań między rzeczami. Oferuje powiązanie ze sobą rzeczy ( atsing mam ), lub skonkretyzowanie zbyt płynnych spraw (a lighe mam). Mówi że Mebege stworzył świat jako jedność, “wielkie jajo niebieskiego pająka pokazuje nam to, jedna dziura w drzewie adzap pokazuje nam to, ale ludzie i świat rozdzielili się w zbyt wiele części. Ludzie stracili kierunek.” To podoba się czarownikom, bo ich celem jest “rozdzielić ludzi aby łatwiej ich zjeść. Kiedy ludzie i świat są jednym, czarownicy nie mogą pracować”

s. 496 Fernandez, James W. Bwiti An Ethnography of the Religious Imagination in Africa. Princeton University Press

 

 

 

 

 

 

 

(…)the creator God Mwanga. emerges out of the water with earth to form the land. He creates the four sacred trees of Bwiti and plants them in the four corners of the world.  He then creates spider to weave a web between these trees and bring them into communication, creating a spidery network and a weaving together of the four corners,

p. 327 Fernandez, James W. Bwiti An Ethnography of the Religious Imagination in Africa. Princeton University Press

 

 

(…) bóg stworzyciel, Mwanga, wyłania się z wody z ziemią aby uformować krainy. Stwarza cztery święte drzewa Bwiti i sadzi je w czterech zakątkach świata. Potem stwarza pająka aby uwił sieć pomiędzy tymi drzewami, tworząc pajęczą siatkę powiązań i splątując razem ze sobą wszystkie cztery strony,

s. 327 Fernandez, James W. Bwiti An Ethnography of the Religious Imagination in Africa. Princeton University Press

 

 

 

 

Why is it so, that all psychedelic, each in his own style, whether taken in a flat in Brooklyn by some hipsters, by a sick Indian in the depth of Amazon jungle, or by some Pygmies or simple farmer in the village in Africa always bring the same conclusions about the nature of the world, about unity and interconnectedness? Is the African spider’s web and the Brahmajala, the infinite net of jewels reflecting each other the same reality, revealed ( as in taking off the veil, famous Sufi metaphor ) to different cultures by different techniques? If the exoteric hard-heads in their attachment to diverse forms repulse me from the religion as such, the fruits of the journeys of mystic travelers, all attesting the same, bring hope of the Truth.

 

 

Dlaczego jest tak, że wszystkie psychodeliki, każdy w swoim stylu, czy to przyjęte w berlińskiej klitce przez znudzonych hipsterów, czy przez chorego Indianina w głębi amazońskiej dżungli, czy przez jakiś Pigmejów czy prostego chłopa w afrykańskiej wiosce, zawsze przynoszą te same wnioski co do natury świata, uczą o jedności i wzajemnym połączeniu wszystkiego? Czy sieć afrykańskiego pająka stworzyciela i Brahmajala, nieskończona sieć klejnotów odbijających się nawzajem to ta sama rzeczywistość, ujawniana przez osłonięcie zasłony iluzji różnym kulturom, przy użyciu różnych technik? Jeżeli egzoteryczni twardogłowi w swym kurczowym czepianiu się swoich różnorodnych i przeciwstawnych nieraz form odpychają mnie od religii, to owoce podróży mistycznych eksploratorów, wszystkie poświadczające to samo, pachną obietnicą Prawdy.

 

 

fun with the fungi

January 6th, 2015

 

 

After being hailed as one of the greatest writers of 20th century, when he turned to forbidden and strange paths, he became less and less understood, and even ostracized by contemporary critics.  In his thinking, he was years ahead of what was going to happen.

Aldous Huxley turned his interests towards psychedelics as catalysts of mystical experience and possible healing agents for the violent society which lost sense of direction. This led him to write famous “Doors of Perception”, as well as his last novel, psychedelic utopia called “Island”, where a drug called moksha, inspired by psylocybin, is administered in a system of initiations, to show the Reality and Unity and to heal by this the minds which otherwise in the despair of separation would commit atrocities Huxley was able to witness in the totalitarian regimes and war.

Having fun with fungi, was the way one reviewer dismissed the book. And in interview with Playboy, Huxley responded: “Which is better,” he asked, “to have Fun with Fungi or to have Idiocy with Ideology, to have Wars because of Words, to have Tomorrow’s Misdeeds out of Yesterday’s Misreads?”

 

 

 

 

 

 
These images were shot on the last day of our mushroom guided trip through Belarus, during anniversary of the end of World War 2, in Brest Fortress, where many thousands gave their lifes for War because of Words, and Idiocy of Ideology.

 

 

 

Bwiti

December 17th, 2014

“Out there, there is no religion”

Calvino, one of banzie, initiated in Bwiti cult, talking about The Journey one takes towards the Other Realm during iboga initation.

 

 

“Tam, na drugiej stronie, nie ma żadnej religii”

Calvino, jeden z banzie, inicjowanych w kulcie Bwiti, mówiąc o Podróży, jaką banzie podejmują w zaświaty podczas inicjacji ibogi.

 

 

 

 

” At that day ye shalt know that I am in my Father, and ye in me, and I in you.”  ( from the Gospel according to John )

This promise constitutes the heart of my Christian beliefs and my call to natural- scientific research: we will attain to knowledge of the universe through the spirit of truth, and thereby to understanding of our being one with the deepest, most comprehensive reality, God.

Ecclesiastical Christianity, determined by the duality of creator and creation, has, however, with its nature-alienated religiosity largely obliterated the Eleusinian-Dionysian legacy of antiquity.


Albert Hoffman, “LSD, My Problem Child”

 

 
 
“I tego dnia poznacie, że ja jestem w moim ojcu, a wy we mnie, a ja w was”  ( z ewangelii św. Jana )

Ta obietnica to sedno moich chrześcijańskich przekonań i mojego powołania do naukowej eksploracji natury ; uzyskamy wiedzę o wszechświecie poprzez ducha prawdy, a zarazem zrozumienie naszej jedności z najgłębszą, wszystko ogarniającą rzeczywistością, Bogiem.

Kościelne chrześcijaństwo jednakże, zdeterminowane przez dualizm twórcy i tworzenia, swą religijnością wyalienowaną od natury zniszczyło Eleuzyjsko – Dionizyjskie dziedzictwo starożytnych misteriów.

 

Albert Hoffman, “LSD, My Problem Child”

 

 

 

 

 

This is the story of a tradition not bothered by constant efforts of men of Church, ridiculing and persecuting native practices anywhere, no matter whether it was 20th century in Africa or 10th century in Eastern Europe; but also not bothered by modern rationalist onslaught. The reason they are not affected because they do not deal with belief, but each of the initiated speaks from own experience, something that can not be shaken off.  The banzie continue to thread the red path towards divine, using not Bible and belief, but experience of entheogenic plant called iboga. Bwiti, psychedelic cult of Central Africa, more in the right time.

 

 

Oto początek historii o tradycji, która nie przejmuje się nieustającymi wysiłkami zazdrosnych misjonarzy Kościoła, wyśmiewających i prześladujących rdzenne praktyki poprzez stulecia, czy to w dwudziestowiecznej Afryce czy tysiąc lat temu w Polsce, tradycji, która nie przejmuje się też współczesną racjonalistyczną mitologią. Powód dlaczego nie wywierają one na nich większego wpływu, poza przybraniem kulturowego kostiumu, jest taki, że banzie w ogóle nie zajmują się wiarą, ale każdy z inicjowanych mówi z własnego doświadczenia, czegoś co jest nie do zapomnienia i wymazania. Banzie podążają swą czerwoną ścieżką życia i śmierci, ścieżką ku boskości, używając nie Biblii i wiary, ale doświadczenia enteogenicznej rośliny zwanej iboga. Bwiti, psychodeliczny kult z Afryki Środkowej, więcej we właściwym czasie.

 

 

 

 

 

 

“In church you read about God and you talk God. In Bwiti we get to know God”

Bwiti folk saying.

 

 

“W kościele czytacie o Bogu i gadacie o Bogu. W Bwiti go znamy”

Popularne powiedzenie Bwiti.

 
 

 

 

rozkosznie dziwna kraina // blissfull strangeness of our Slavic brother

 

 

 

 

 

 

 

 

Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © światosław / tales from the world. All rights reserved.