światosław / tales from the world

Posts tagged:

amazon

in between / pomiędzy

May 28th, 2017

 

Slavic believed that world was created by Crnobog and Belobog who, through joint effort, brought their creation to perfection. Although during the process of world creation the gods came into conflict, precisely those actions they performed against each other caused the universe to look as it does. Cernobog ruling dark half of the year, opposed by Belobog – the ruler of the sunny half.

 

 

Słowianie wierzyli, iż świat stworzony został przez Czarnoboga i Biełoboga, którzy wspólnym wysiłkiem doprowadzili stworzenie do ideału. Chociaż poprzez procesu tworzenia świata bogowie popadli w konflikt, właśnie te działania, które czynili przeciw sobie sprawiły iż świat wygląda tak jak wygląda. Czarnobog rządzi ciemną połową roku, a przeciwny mu Białobog jest władcą słonecznej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Despite being present in my homeland much earlier than the import of self-rightheous Christianity, this belief seems to be more mature and corresponding to reality of human psyche, as well as very universal. I am sitting in a library in a remote Amazonian town of Leticia, on the border of Colombia, Peru and Brasil, and in “The Dawn of Brasilian Soul” by Roberto Gambini I find this passage :

 

 

Pomimo, iż te wierzenia obecne były w mojej ojczystej ziemi dużo wcześniej niż importowane misjonarskie chrześcijaństwo, wydają się bardziej dojrzałe i odpowiadające rzeczywistości ludzkiej psychiki, jak również bardziej uniwersalne. Siedzę w bibliotece w sercu Amazonii, w mieście Leticia na pograniczu Brazylii, Kolumbii i Peru i w eseju Roberto Gambini”Świt brazylijskiej duszy” odnajduję taki oto fragment :

 

 

 

 

Po bitwie pod Ceutą w 1415 Iberyjczycy w końcu pozbyli się Innego, tych, którzy nie byli tacy sami jak oni, wyrzucając Maurów, Żydów, pogan, niewiernych, grzesznych, jednym słowem różnorodność postrzeganą jako paranoiczne zagrożenie. To militarne i inkwizycyjne zwycięstwo odpowiada, na płaszczyznie psychologicznej, ogromnej skumulowanej energii w kolektywnym jądrze ego i racjonalizmu, które będzie odtąd szukać nieograniczonej ekspansji.

Cóż, dokładnie w tym samym czasie kiedy Europejczycy wyrzucili zewnętrznego Innego do odległych krain, wewnętrzny Inny pojawił się przed nimi w Amerykach, jako doskonały cel do projektowania europejskiego i chrześcijańskiego cienia. Musiało minąć czterysta lat aby psychologia zainicjowana przez Freuda przyznała, że zło nigdy nie leży wyłącznie w Innym, jak samozwańczy pan świata, i psychiki, ego, chciałoby wierzyć, ale także w psychice oskarżycieli, z której zło projektuje się na zewnątrz, aż znajdzie strukturę na której może się oprzeć.

 

 

طريقت

December 29th, 2016

 

“I know the path. It is straight and narrow. It is like the edge of a sword. I rejoice to walk on it. I weep when I slip. God’s word is: ‘He who strives never perishes.’ I have implicit faith in that promise. Though, therefore, from my weakness I fail a thousand times, I will not lose faith, but hope that I shall see the Light when the flesh has been brought under perfect subjection, as some day it must.

 

 

Znam ścieżkę. Jest prosta i wąska. Jest jak ostrze miecza. Cieszę się idąc nią. Płaczę, kiedy się potykam. Słowo Boga jest takie ” Ten który próbuje nigdy nie zginie”. Mam wewnętrzną wiarę w tą obietnice. A zatem, chociaż w mej słabości upadam po tysiąc razy, nie stracę wiary, ale będę miał nadzieję, iż ujrzę światło kiedy ciało zostanie już w pełni okiełznane, jak pewnego dnia musi się stać.”

 
(YI, 17-6-1926, p215) /// The Mind of Mahatma Gandhi

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Give thanks to the turns of merciless fortune, for every change always brings bad and good, calamity and redemption. There are many threads to this story, but being exiled as so many generations before, finally brought the rich flavour of nostalgia that is essential component of Slavic soul. The meaning of things only revealed when lost, we are the men of the willow and birch, forest, rivers and swamps, country living and simplicity, but I have lost it twice, first with all the others, under deluge of uniform ugliness of modernity, second time by ruling of personal fate. I see it now where others can’t.

 

 

Dzięki niech będą nieuchronnie obracającemu kołu fortuny, bo każda zmiana zawsze przynosi dobre i złe, nieszczęście i odkupienie. Jest wiele wątków tej historii, ale bycie wygnanym jak tyle pokoleń wcześniej w końcu pozwoliło posmakować wytrawnego smaku nostalgii, kluczowego składnika słowiańskiej duszy. Znaczenie rzeczy jedynie objawione kiedy te utracone, jesteśmy ludźmi wierzb i brzóz, lasów, rzek i bagien, prostego życia, ale ja straciłem je po dwakroć, najpierw razem z innymi, pod zalewem brzydoty nowoczesności, drugi raz poprzez wyrok osobistego losu. Teraz widzę je tam gdzie inni nie mogą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Our lifes are so smooth and problems so little in comparison, we realize when facing such stories, and then next day or an hour later we already don’t remember that at all.

We visited a healer living in a remote village on Maranon river. We slept in one room with his family and other patients, in this case old mother of the healer’s wife. She is almost 90 years old and taken care of by her partner, who is around 58, half blind from an accident in the field. He asked me if by any chance I dont have any glasses. His wife is constantly holding or trying to grab his hand, to be sure he is around, even if he goes out for a moment to carry out the pot with her urine. In the meantime her other hand constantly scans the floor, even right after dinner, in search of something to eat, be it crumbs, insects, dust, mud. She just can’t be reasoned with, can’t be convinced to stop. She wakes in the middle of the night, screaming. That is her life. On the wooden floor, waiting for the end. That is his life. Without nurses to help, government benefits, free day to rest from the unexplainable burden of being full time caretaker that is only known to those who have experienced it. Even if there was someone with TV in the village, to distract his mind for a while, he doesn’t have this pair of glasses we just take for granted, as many other things, health included. Until it is lost.

 

 

 

Nasze życia są tak proste i bezproblemowe w porównaniu z takimi, zdajemy sobie sprawę, kiedy los podsunie nam takie przykłady pod nos, a potem, następnego dnia albo godzinę później nie pamiętamy już o tym wcale.

Odwiedziliśmy uzdrowiciela mieszkającego w odległej wiosce nad rzeką Maranon. Spaliśmy w jednym z pokoju z jego rodziną i innymi pacjentami, w tym wypadku starą teściową znachora. Ma około 90 lat, i zajmuje się nią jej partner, w wieku ponoć 58 lat, na wpół ślepy po wypadku w polu. Spytał mnie czy nie mam czasem jakiś okularów, nie wiedział zupełnie jaką moc potrzebuje. Jego żona bezustannie próbuje trzymać go za rękę, by być pewną że jest w pobliżu, nawet kiedy musi wyjść na moment by wylać jej nocnik z sikami. W międzyczasie jej druga dłoń stale skanuje podłogę, nawet tuż po posiłku, w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia, okruszków, insektów, drzazg, kurzu, błota. Nie można z nią się dogadać, nie można jej przekonać by przestała. Budzi się często – i innych – w środku nocy, krzycząc. Takie jest jej życie. Na gołych deskach, czekając na koniec. Takie jest jego życie. Bez pielęgniarek jakie by mu pomogły w opiece, bez rządowych zasiłków, bez wolnego dnia by odpocząć od trudnego do wytłumaczenia brzemienia całodobowej opieki, znanego tylko tym, którzy go doświadczyli.  Jeżeli nawet ktoś w wiosce miałby telewizor, by odciągnąć od tych kłopotów na moment jego głowę, nie ma on przecież nawet tej pary okularów, czegoś co uważamy za oczywiste, nam dane, jak wiele innych rzeczy zresztą, wliczając to zdrowie. Ten, co je stracił ci powie.

 

 

 

 

 

Another journey for transformation, healing, self-understaning and love. With sadness and deep shadow cast upon present and future, hard lesson in accepting the fate and understanding reasons. High price paid, remorse and burdened conscience, hopefully the benefits reaped by some will in the end bring the balance, justice and happiness for all, so that I can still believe, what goes around, comes around.

Photos from journeys through forests and rivers of Amazonia, in search of local healers 0f body and soul and from a plant diet with Shipibo shamans near Pucallpa, Peru.

 

 

Kolejna podróż w poszukiwaniu przemiany, uzdrowienia, samozrozumienia i miłości, dla, mam nadzieję, większości jej uczestników. Wszystko w cieniu smutku i głębokiego cienia rzucanego na teraz i niepewną przyszłość, ciężka lekcja akceptacji losu, zrozumienia przyczyn. Wysoka cena, żal i ciężkie sumienie z powodu historii o której nie mogę teraz nawet opowiadać, oby korzyści i dobro zebrane przez wielu pomogły przywrócić równowagę, sprawiedliwość i szczęście, tak bym mógł wierzyć nadal, iż dobro zasiane dobrem wraca.

Zdjęcia z podróży poprzez lasy i rzeki Amazonii, w poszukiwaniu lokalnych uzdrawiaczy ciała i duszy, oraz z roślinnej diety z szamankami Shipibo niedaleko Pucallpy, w Peru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

March 3rd, 2016

haunting memories /// odwiedziny z pamięci

 

 

 

 

 

 

kambo

January 18th, 2016


 


 

 

 

 

OK, so here is how it goes, or at least the way Matses tribesmen do it. This guy below is called Robinson and will take you through the process of harvesting and using the frog venom, called in his language kampu or acate. Be aware, it is rough, done barbarian style, no new age mantras, blowing Palo Santo or alignment of your chakras. Just brace yourself and think, it is better to suffer once a lot, than all your life, more and more. Kambo is health. But yes, frogs are harassed in the process, unlike your factory farm chicken they survive though.

 

 

 

 

A robi się to tak, przynajmniej w plemieniu Matses. Ten kolega poniżej nazywa się Robinson i przeprowadzi was przez proces zbierania i używania trucizny z żaby, zwanej w jego języku kampu lub acate. Bądźcie jednak świadomi, iż jest to brutalna, w barbarzyńskim stylu procedura, bez new agowych mantr, dmuchania dymem z Palo Santo czy ustawiania waszych czakr. Trzeba zacisnąć zęby i podejść z nastawieniem, iż lepiej raz i krótko pocierpieć solidnie, niż przez całe życie coraz więcej. Kambo to zdrowie. Ale to prawda, po drodze trzeba pomęczyć też żabę, w przeciwieństwie jednak do kurczaków z waszego supermarketu, żaba przeżywa i wraca na wolność.

 

 

 

 

 

 

First you must go into the forest at night, when the frogs are active and pretend you are one of them. When they hear you and are fooled, they will respond, so you know now where they are. Now is the hard part, climbing the canopy in darkness, sneaking to catch the green fellow. You should not hold it too long, especially if you have any scratches or wounds from climbing, as the venom is already being excreted because of stress. Once down, you can already start harvesting, or wait until the morning, but keep guard over your prisoner.

 

 

 

 

Na początek należy wybrać się w nocy do lasu, kiedy żabki są aktywne, i udawać, iż jest się jedną z nich. Kiedy usłyszą wasze podrabiane skrzeczenie, i uda się je oszukać, odpowiedzą, a wy już wtedy wiecie gdzie się znajdują. Kolejny etap jest trudny, nocna wspinaczka w tropikalnym lesie bywa niebezpieczna, ale tak się łapie zielonego kolesia. Nie powinno się trzymać go w ręce zbyt długo, zwłaszcza jeżeli są na niej jakieś zadrapania czy rany od wspinania, bo trucizna jest już wydzielana w dużej ilości z powodu stresu ofiary. Kiedy zejdziecie już na dół, można przystąpić do jej zbierania, albo czekać na poranek, bacznie pilnując więźnia.

 

 

 

 

 

 

It is hard part for animal lovers, because the venom is excreted when frog is in distress, so what you have to do is actually make it stressed and angry. You can approach it with all respect you have, but you can’t go around the fact – if it is not unpleasant, it will not work.

Teraz najtrudniejsza część dla miłośników zwierząt, ponieważ truciznę uzyskamy tylko kiedy żaba jest w stresie, więc to co trzeba właśnie zrobić to maksymalnie ją wkurzyć i zestresować. Możecie podejść z całym szacunkiem jaki macie, ale nie da się obejść tego faktu, jeżeli nie będzie to nieprzyjemne, nie zadziała.
 

 

 

 

 

 

 

 

After scraping, pressing, blowing tobacco, sticking grass up his nose, enough poison has been collected and placed on the stick, and the exhausted little fellow is released, mubling his “bastards”, recovering from the shock, before heading back into the forest.


Po skrobaniu, uciskaniu, dmuchaniu dymem, wtykaniu źdźbeł trawy do nosa wystarczająca ilość wydzieliny została zebrana na patyczku i wykończony Kermit jest wypuszczany, mrucząc swoje “skurwysyny” odpoczywa zszokowany, zanim zniknie z powrotem w głębi lasu.

 

 

 

 

 

 

We have sticks full of medicine and we have thin tamishi vine for burning skin and we can get them to work.


My natomiast mamy patyki pełne medycyny i cienkie kawałki liany tamshi do wypalania dziurek w skórze, do roboty zatem.

 

 

 


 

You can do it New Age style, with neo-shamanic murmuring and singing, invoking Pachamama and rattling your rattles or whatever, or you can just do it practical, simple way the indigenous people do it – with the main rules being – it brings bad luck to watch as points are burned on your skin, and if you keep your head up , apart from the moment of puking, you will swell less.

There are three simple steps. Burn the points with your tamshi stick, apply the venom moist with your saliva, wait for suffering. The first two can be done for you by the professional, your job is to drink lots of liquid and eat nothing , otherwise you can suffocate when you vomit through swollen throat. Because the last step is a lot of unpleasant action.

Można to zrobić w stylu różowego jednorożca, z neoszamańskimi mruczandami i zaśpiewami, wzywając Pachamamę i grzechotając czym tam dysponujecie, albo bardziej praktycznym, prostym sposobem, tak jak robi to plemię Matses, gdzie główne reguły to – przynosi pecha gdy gapisz się jak ci wypalają dziury oraz – trzymaj głowę do góry kiedy nie rzygasz, to mniej spuchniesz.

Są trzy proste kroki. Wypalasz punkty na skórze swoim cienkim patyczkiem, nakładasz zmoczoną śliną truciznę, czekasz na cierpienie. Pierwsze dwa może wykonać dla ciebie ktoś doświadczony, twoje zadanie to wypić wcześniej duuużo płynu i nic nie jeść tego dnia, bo inaczej jedzenie w drodze z powrotem na światło dzienne może utknąć w spuchniętym gardle. A puchnąć będziesz.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

One hour later our human victim is happy to walk out of jungle, fit and strong. He will be slightly swollen for another couple of hours, his voice may be low, a bit like toad, and his marks will testify to his courage to face suffering at will, before real disease could force him to.

Godzinę później ofiara żaby jest gotowa do długiego marszu z dżungli, silna i pełna energii. Będzie nieco spuchnięta przez kolejne pare godzin, z niskim, nieco ropuszym tonem głosu, a jej blizny będą świadczyły ( aż nie wyblakną ) o odwadze spotkania się z cierpieniem na własne życzenie, zanim choroba nie wymusi go w dużo bardziej nieprzyjemny sposób.

 

 

 

 

 

 

Traditionally Matses tribe use kambo mainly por prevention of malaria and increasing of hunting skills. It enhances stamina, immunological system, awareness, sight. People who do kambo on regular basis very rarely get sick, and if they do, often they treat it very fast – also with the frog. Believe it or not, read what you can, but perhaps only your experience can prove.

If you do want to try, be aware, there is a lot of low quality stuff in circulation, or sometimes simply fake, as the demand increases rapidly from month to month. Do it with experienced practitioner, or yourself, but with a sitter that can help you. The only medical contraindication is serious heart problems, but doing research before doesn’t hurt. It is good to stay away before from alcohol, drugs, heavy, fat food.

Kambo is also completely legal in most countries.


Tradycyjne zastosowanie tej medycyny w plemieniu Matses to przede wszystkim zapobieganie malarii i wspomaganie w polowaniu. Zwiększa kondycję i system odpornościowy, uważność, wzrok. Ludzie, którzy regularnie stosują kambo bardzo rzadko chorują, a nawet jeśli to się zdarzy, szybko zdrowieją, zwłaszcza gdy ponownie zaaplikują żabę. Wierzcie lub nie, poczytajcie więcej, ale być może tylko własne doświadczenie przekona.

Jeżeli chcecie spróbować, bądźcie świadomi iż w obiegu jest dużo słabej jakości, albo zwyczajnie oszukanego towaru, w miarę jak zapotrzebowanie na świecie rośnie gwałtownie dosłownie z miesiąca na miesiąc. Zróbcie to pierwszy raz z doświadczonym praktykiem, albo sami, ale z jakimś opiekunem, który pomoże. Jedyne medyczne przeciwwskazania to poważne problemy z sercem, ale mały research odnośnie diety na przykład nie zaszkodzi. Dobrze jest parę dni wcześniej zrobić sobie dietę wolną od alkoholu, używek, ciężkiego, tłustego jedzenia.

Kambo jest zupełnie legalne w większości krajów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

It is all natural, organic and handmade :) Sticks with decent amount of medicine, after it dries, are wrapped in corn husks, tied with chambira – string done on the spot from palm fibre, and, together with applying vine, ready for shipping.

Cały produkt jest do bólu naturalny, organiczny i ręcznej roboty. Patyczki ze szczodrej ilości medycyną, jak już wyschnie, są zawijane w suche liście kukurydzy, związywane sznurkiem chambira robionym na poczekaniu z włókna palmy, i razem z kawałkiem liany tamshi gotowe do wysyłki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Smile :)

 

 

 

 

 

 

September 26th, 2015

“Since the human body is the world, every individual in the world, regardless of background or race, has an indigenous soul struggling to survive in an increasingly hostile environment created by that individual’s mind, which subscribes to the mores of the machine age. Because of this, a modern person’s body has become a battleground between the rationalist mind and the native soul.”

“Ponieważ ludzkie ciało JEST światem, każda jednostka na świecie, niezależnie od pochodzenia czy rasy ma rdzenną duszę, która walczy o przetrwanie w coraz bardziej wrogim środowisku, stworzonym przez jej umysł, który wciągają obyczaje ery maszyn. Z tego to powodu, ciało współczesnej osoby stało się polem bitwy pomiędzy racjonalnym umysłem i rodzimą duszą.”

 

Martín Prechtel: Secrets of the Talking Jaguar

https://conversationswithdonmachingaandotherbeings.wordpress.com/2014/08/14/martin-prechel-secrets-of-the-talking-jaguar/

 

 

 

 

 

 

 

 

This year I came back a lot into the body. Now I am back in the Amazon, yesterday got my machete, today missing rubber boots, and off, away from the city.

 

 

Tego roku powróciłem w dużym stopniu do ciała. Teraz wróciłem też do Amazonii, wczoraj kupiłem maczetę, dziś jeszcze gumiaki, i hajda z miasta.

 

 

 

 

 

 

daily food / papu powszednie

March 16th, 2015

 

I came back to Europe and I started to fart / Wróciłem do Europy i zaczęłem pierdzieć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

forest / słowo las znaczy świat

February 10th, 2015

From one forest to another, divided by 2 months of winter and stretches of open sky.

 

 


 

 

Z jednego lasu do drugiego, przedzielone dwoma miesiącami zimy i dwoma kawałkami nieba.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[ Equatorial Africa - Amazon ]
 

 

Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © światosław / tales from the world. All rights reserved.