światosław / tales from the world

Archive for:

Plants of Power : Revival / Rośliny Mocy : Odrodzenie

“Psychodeliki w odblokowaniu nieświadomości : od raka do uzależnień” ( w “Terapeutyczne zastosowanie ayahuaski”, Springer 2014 ]

[ dr Gabor Mate ]

 

 

Psychedelics in Unlocking the Unconscious: From Cancer 
to Addiction ( in The Therapeutic Use of Ayahuasca, Springer 2014 )

[ dr Gabor Mate, M.D. ]

 

 

 

 

Jakieś 5 lat temu – a piszę to w 2013 roku – nie wiedziałem jeszcze nic o ayahuasce, poza sporadycznymi wzmiankami jakie do mnie docierały. Jako praktyk szkolony w ortodoksyjnym zachodnim modelu alopatycznym byłem od dawna świadomy nie tylko zadziwiających osiągnięć współczesnej medycyny ale również jej ograniczeń. To czego my jako lekarze nie jesteśmy w stanie wyciąć, zatruć czy wypalić, możemy jedynie w najlepszym wypadku złagodzić. Jesteśmy zahipnotyzowani lekarstwem a nie wiemy nic o uzdrowieniu. Umiemy naprawić złamane kości, przeszczepiać serca i wątroby, ale niewiele potrafimy zrobić dla połamanych dusz czy dla transformacji straumatyzowanych umysłów. Przede wszystkim, nie dociera do nas, iż ludzkie choroby, psychiczne czy fizyczne, nie są odizolowanymi wypadkami, nieszczęśliwymi zdarzeniami, ale manifestacją żyć w psychologicznym i społecznym kontekście, rezultatem doświadczeń, przekonań i budowanych przez całe życie wzorców relacji ze światem. I jesteśmy aroganccy, nie w sensie myślenia, iż wiemy wszystko, ale naszego przekonania, iż to czego nie znamy, nie jest warte znania, to czego nie studiowaliśmy, nie jest warte zbadania, że struktury świadomości równoległe do naszych nie mają wartości i nie są warte eksploracji.

Pracowałem jako lekarz rodzinny, w paliatywnej opiece nad nieuleczalnie chorymi, z uzależnieniami w dzielnicy Vancouver Downtown Eastide, znanej z największej koncentracji użytkowników narkotyków w całej Ameryce Północnej. Zarówno z osobistej obserwacji jak z i z badań w nowej dziedzinie psychoneuroimmunologii wiedziałem, że rak i większość chronicznych chorób reprezentują tworzone przez całe życie emocjonalne wzorce wyparcia, mające swe korzenie we wczesnym dzieciństwie, w emocjonalnej stracie lub cierpieniu. Ponadto, widziałem iż uzależnienie, czy to od narkotyków, czy od jakiegokolwiek ostatecznie szkodzącego nawyku, czy to kolekcjonerstwa seksualnego, hazardu, pracoholizmu, internetu czy też zakupów – jest zawsze próbą ucieczki od bólu, chociażby tymczasowego pozbycia się nieznośnego ciężaru bycia z samym sobą. Po publikacji mojej książki o uzależnieniach, w której zademonstrowałem relację pomiędzy traumą z dzieciństwa a uzależnieniem od substancji w dorosłości, zacząłem otrzymywać pytania czy wiem coś o ayahuasce w kontekście leczenia uzależnień. Nie wiedziałem nic, i po jakimś czasie zacząłem postrzegać te zapytania jako natrętne i męczące. Byłem jednocześnie zainteresowany badaniem sposobów leczenia poza wąskim medycznym modelem, a jednak i ja nie chciałem się nauczyć czegoś nowego. Nie mogłem sobie wyobrazić jak psychodeliczna substancja miałaby pomóc komukolwiek przezwyciężyć uzależnienie czy też pomóc wyleczyć traumę pourazową albo wbudowane wzorce samozaniedbania, które przyczyniają się do choroby.

Wszechświat miał jednak inny plan. Od tamtego czasu pracowałem z ayahuaską, i ta praca, pomimo iż to tylko mała część tego czym się zajmuję, stała się najbardziej ekscytującą pośród moich sposobów uzdrawiania, tą w której widzę najbardziej transformujący potencjał. W programach uzdrawiania jakie poprowadziliśmy ( my – znaczy moi przyjaciele, ayahuasquerzy – o których więcej dalej – i ja ) pracowaliśmy z ludźmi borykającymi się z używaniem narkotyków i uzależnieniami seksualnymi, zespołem stresu pourazowego, lękami, chronicznym zmęczeniem, a także po prostu ludźmi szukającymi pełni, znaczenia, doświadczenia swego prawdziwego ja, raczej niż wbudowanych w nich, ale nieautentycznych wzorców nawyków. Pracowaliśmy ludźmi szukającymi siebie, swych rodziców, miłości, Boga, prawdy, wewnętrznego dziecka, społeczności, natury. Nie mogę powiedzieć, że każdy odnalazł wszystko to czego szukał, daleko od tego. Mogę powiedzieć że większość ludzi powzięła poważne kroki na swej ścieżce w stronę autentyczności, i znalazła znaczące wyzwolenie od otępiających, ograniczających szablonów umysłowych i zachowań. Niektórzy dokonali transformacji swych żyć. Niektórzy nie są już uzależnieni.Wielu nie zadowala się już być kimś innym niż są.

“Od końca lutego, mojego pierwszego doświadczenia z ayahuaską, codziennie doświadczam zmian w mojej świadomości, moim byciu wewnętrz i z innymi, wliczając w to zwierzęta. Widzę wszystko co dotąd uczyniłem z kompletnie nowej perspektywy i żyję tym. Codziennie.”  Tak pisze mężczyzna trzydziestoparoletni, z historią własnej traumy, który pracuje ze straumautyzowanymi osobami w Brytyjskiej Kolumbii, w Kanadzie.

“Jestem w stanie dostrzec różnicę jaką robię łagodząc ból u innych, pomagając im zobaczyć się w odmiennym świetle, dając im co nieco blask i iskierki, nawet jak wywozi się ich karetką, i kiedy oboje wiemy, że nie zobaczymy się już więcej w takiej formie”.

 

 

Dr Gabor Mate jest kanadyjskim lekarzem, mówcą i autorem czterech bestsellerów opublikowanych w prawie 20 językach na pięciu kontynentach. Jego zainteresowania obejmują jedność umysłu i ciała, objawiającą się w zdrowiu i chorobie, efekty doświadczeń wczesnego dzieciństwa w kształtowaniu się mózgu i osobowości, traumatyczne korzenie uzależnień, i konieczność bliskości dla zdrowego rozwoju dziecka. Pracował on w praktyce rodzinnej i opiece paliatywnej, a także, przez 12 lat, w dzielnicy Downtown Eastside w Vancouver, znanej z nawiększej koncentracji użycia narkotyków w Ameryce Północnej. Obecnie pracuje on jako profesor na wydziale kryminologii Simon Fraser University i uczy i prowadzi seminaria na całym świecie.

 

 

 

 

Until 5 years ago—I write this in 2013—I knew nothing about ayahuasca, having only vaguely heard about it. As a practitioner trained in the orthodox Western allopathic model, I have long been aware not only of the astonishing achievements of modern medicine, but also of its limitations. What we, as medical doctors, cannot cut out, poison or burn, we can only alleviate, at best. We are mesmerized by cure and know nothing about healing. We can mend broken bones, transplant hearts and livers, but can do little for fractured souls or help transform traumatized minds. Above all, we do not get that people’s illnesses, mental or physical, are not isolated, accidental, and unfortunate events, but manifestations of lives in a psychological and social context, the results of experiences and beliefs and lifelong patterns of relating to the world. Hence, we can suppress manifestations but rarely get at causes. We separate the mind from the body and the individual from the environment. And we are arrogant, not in the sense that we think we know everything, but in our conviction that what we do not know is not worth knowing; what we have not studied is not worth investigating, that frameworks of awareness parallel to ours have no validity, are not worth exploring.

I have worked in family practice, palliative care with the terminally ill, and with addictions in Vancouver’s Downtown Eastside, notorious as North America’s most concentrated area of drug use. Both from personal observation and from the study of the new science of psychoneuroimmunology, I knew that cancer, and most chronic illness, represented lifelong emotional patterns of self-suppression, based on early childhood emotional loss or suffering. Too, I saw that addiction—whether to drugs or to any ultimately self-harming habit, be it sexual roving, gambling, compulsive working, internet surfing, or shopping—is always an attempt to escape pain, to shed, if only temporarily, an unbearable unease with the self. It was after my book on addiction was published, in which is demonstrated the relationship between childhood trauma and adult substance dependency, that I began to receive inquiries about what I knew regarding ayahuasca and the healing of addiction. I knew nothing, and after a while found the inquiries importunate and bothersome. Keen as I was to investigate ways of healing beyond the narrow medical model, I, too, did not want to have to learn about something new. I could not imagine how a psychedelic substance would help anyone overcome addiction or help heal PTSD or ingrained patterns of self-neglect that contribute to illness.

The universe had other ideas. I have since worked with ayahuasca, and such work, while a small part of what I do, has become the most exciting among my healing activities, the one in which I see the most transformative potential. In the healing retreats we have conducted (we: my friends, ayahuasqueros—more about them below—and I), we have worked with people struggling with drug use and sexual addiction, people facing cancer and degenerative neurological illness, depression, post-traumatic stress disorder, anxiety, and chronic fatigue, and just people seeking wholeness, meaning, an experience of their true selves rather than their ingrained but inauthentic habitual patterns. We have worked with people looking for themselves, for their parents, for love, for God, for truth, for their child selves, for community, for nature. I cannot say that everyone found everything they were looking for, far from it. I can say that most people took major steps forward on their path toward authenticity and found significant liberation from stultifying, limiting mind patterns, and behaviors. Some have transformed their lives. Some are no longer addicted. Many are no longer content to be other than who they are.

 ‘‘Since the end of February, my first ayahuasca experience, I am daily experiencing a shift in my consciousness, my presence within and with others including animals. I see everything I’ve done from a completely new perspective and live it. Daily.’’ So writes a man his 30s, himself with a history of trauma, who works with traumatized people in British Columbia, Canada.

“I am able to see the difference I make to ease pain in others, help them see themselves in a different light and give them a bit of brilliance and sparkle even as they are rolled out in ambulances, while both of us are aware that we will not see each other anymore in this form.”

 

 

 

Gabor Maté M.D. is a Canadian physician, speaker, and the author of four bestselling books published in nearly 20 languages on five continents. His interests include the mind/body unity as manifested in health and illness, the effects of early childhood experiences in shaping brain and personality, the traumatic basis of addictions, and the attachment requirements for healthy child development. He has worked in family practice and palliative care, and for 12 years he worked in Vancouver’s Downtown Eastside, notorious as North America’s most concentrated area of drug use. Currently, he is Adjunct Professor in the Department of Criminology, Simon Fraser University, and teaches and leads seminars internationally.

 

“Ayahuasca-Assisted Therapy for Addiction: Results from a Preliminary Observational Study in Canada”

Gerald Thomas, Philippe Lucas, N. Rielle Capler, Kenneth W. Tupper and Gina Martin

( Centre for Addictions Research of British Columbia, University of Victoria, Canada, Interdisciplinary Graduate Studies Program, University of British Columbia, Canada, School of Population and Public Health, University of British Columbia, Canada )

 

 

“Wspierana ayahuaską terapia uzależnień : rezultaty obserwacyjnego badania w Kanadzie”

Gerald Thomas, Philippe Lucas, N. Rielle Capler, Kenneth W. Tupper and Gina Martin

( Centrum Badań Uzależnień Brytyjskiej Kolumbii, Uniwersytet Wiktorii, Kanada, Intersdyscyplinarny Program Studiów Uniwersytetu Brytyjskiej Kolumbii, Kanada, Szkoła Populacji i Zdrowia Publicznego, Uniwersytet Brytyjskiej Kolumbii, Kanada )

 

 

 

 

source // źródło : 

Current Drug Abuse Reviews 2013, 6, 000-000  (   http://www.maps.org/research-archive/ayahuasca/Thomas_et_al_CDAR.pdf   )

 

 

 

Abstract:    

 

Introduction:  This paper reports results from a preliminary observational study of ayahuasca-assisted treatment

for problematic substance use and stress delivered in a rural First Nations community in British Columbia, Canada.

 

Methods:

 

The “Working with Addiction and Stress” retreats combined four days of group counselling with two expert-led

ayahuasca ceremonies. This study collected pre-treatment and six months follow-up data from 12 participants on several

psychological and behavioral factors related to problematic substance use, and qualitative data assessing the personal

experiences of the participants six months after the retreat.

 

Findings:

Statistically significant (p < 0.05) improvements were demonstrated for scales assessing hopefulness,

empowerment, mindfulness, and quality of life meaning and outlook subscales. Self-reported alcohol, tobacco and cocaine

use declined, although cannabis and opiate use did not; reported reductions in problematic cocaine use were statistically

significant. All study participants reported positive and lasting changes from participating in the retreats.

 

Conclusions:

 

This form of ayahuasca-assisted therapy appears to be associated with statistically significant improvements

in several factors related to problematic substance use among a rural aboriginal population. These findings suggest

participants may have experienced positive psychological and behavioral changes in res

ponse to this therapeutic approach,

and that more rigorous research of ayahuasca-assisted therapy for problematic substance use is warranted.

 

 

 

 

Abstrakt

 

Wstęp :

 

Ta publikacja jest rezultatem wstępnego studium obserwacyjnego terapii prowadzonej przy pomocy ayahuaski, w problemach nadużywania substancji i wynikających ze stresu w wiejskich rdzennych społecznościach w Brytyjskiej Kolumbii w Kanadzie.

 

Metodyka :

 

Programy “Praca z uzależnieniem i stresem” zawierały cztery dni grupowej terapii, w tym dwie prowadzone przez ekspertów [ z plemienia Shipibo w Peru ] ceremonie ayahuaski. Niniejsze badanie zebrało dane sprzed terapii jak i w ciągu sześciomiesięcznego okresu kontrolnego po terapii od 12 uczestników, dotyczące kilkunastu psychologicznych i behawioralnych czynników związanych z problematycznym nadużywaniem substancji, i dane ilościowe oceniające osobiste doświadczenia uczestników w ciągu sześciu miesięcy po programie.

 

Wyniki:

 

Statystycznie znacząca (p < 0.05 ) poprawa została zademonstrowana na skalach oceniających poczucie nadziei, upodmiotowania, uważności, i jakości znaczenia życia i perspektyw. Deklarowane przez użytkowników użycie alkoholu, tytoniu, kokainy obniżyło się, chociaż użycie konopii i opiatów nie, raportowane obniżenia stosowania kokainy były statystycznie znaczące. Wszyscy uczestnicy deklarowali pozytywne i trwałe zmiany po swoim udziale w programie.

 

Wnioski :

 

Ta forma wspieranej ayahuaską terapii wydaje się łączyć ze statystycznie znaczącymi poprawami co do kilkunastu czynników powiązanych z używaniem problematycznych substancji w wiejskich społecznościach rdzennej ludności. Te wyniki sugerują iż uczestnicy mogli doświadczyć pozytywnych psychologicznych i behawioralnych zmian w reakcji na to terapeutyczne podejście, i że bardziej rygorystyczne badanie wspieranej ayahuaską terapii nadużywania problematycznych substancji byłoby uzasadnione.

 

 

 

from “The Therapeutic Value of Ayahuasca from the Perspective of Therapists and Patients” by Anja Loizaga-Velder and Armando Loizaga Pazzi in “The Therapeutic Use of Ayahausca” [ Beatriz Caiuby Labate & Clancy Cavnar / Springer 2014 ]

 

 

z “Terapeutyczna wartość ayahuaski z perspektywy terapeutow i pacjentów”, Anja Loizaga-Velder i Armando Loizaga Pazzi, w “Terapeutyczne zastosowania ayahuaski” [ Beatriz Caiuby Labate & Clancy Cavnar / Springer 2014 ]

 

 

 

 

 

The findings of this field study indicate that, for certain patients, and when used in appropriate contexts, ayahuasca can contribute to achieving abstinence from harmful drug use or to reducing drug-related harm in a significant way (i.e., consumption of less harmful substances and/or patterns of less frequent use). Ayahuasca-induced experiences can also promote deeper self-understanding, facilitate resolution of psychological issues underlying substance dependencies, and uncover positive psychological resources that the patient was unaware of, thereby increasing a sense of self-esteem and self-efficacy. All interviewed therapists referred to ayahuasca as a catalyst that can render therapeutic processes more effective and shorter, and sometimes allows for critical interventions when other strategies have failed.

 

(…)

 

From a Western psychotherapeutic point of view, the therapeutic value of ayahuasca seems to lie primarily in stimulating the following therapeutic processes: augmenting body awareness, reducing drug-craving, triggering different types of emotional processes (catharsis, perception of previously suppressed emotions, generating inner resources for coping with emotions or urges to use), supporting introspection (self-analysis, eliciting consciousness of addiction and its adverse effects on oneself and others), and enhancing self-efficacy (becoming aware of positive aspects of oneself, thus improving self-esteem and confidence to stay sober). In the context of group treatment, ritual ayahuasca ingestion can also catalyze certain social processes that can contribute to recovery and recovery maintenance.

(…)

Patients and therapists alike emphasized that ayahuasca can function as an ‘‘inner mirror’’ that allows one to readily accept previously denied aspects of the psyche that are usually difficult to address in therapeutic contexts. This is especially important in addiction therapy, where confronting denial mechanisms usually plays an essential role in treatment. Trying to break through denial mechanisms can be problematic, as this effort is likely to create further resistance. However, it seems that confrontation stemming from within or from a perceived spiritual source, such as ‘‘Mother Ayahuasca,’’ ‘‘Mother Earth’’ or ‘‘God,’’ can be better received, integrated, and contained by patients, as reported here:

“Ayahuasca showed me that I did not know myself…. I saw myself as through a camera or a mirror, and I was looking at myself…as if being in the presence of somebody who knows exactly who I am and how I felt, and knew what I was doing with my life” (Carlos).

 

Nearly all patients reported that the ayahuasca experience confronted them directly with their addiction. Some testimonies follow:

 

‘‘I felt the presence of a spiritual guide. This guide let me know that I did have a problem with alcoholism; before this, I was denying it. I got a strong feeling that I wanted to change’’ (Steve);

‘‘The awareness of my addiction became ever so real and the acceptance and strength as the only way to handle this aspect of myself’’ (Alonso);

The plant showed me that I was trapped in my alcoholism, that I was a slave to alcohol…. The downward path on which I was going [alcoholism] and the other path which I could choose to go was revealed to me….[I realized that] hand in hand with my alcoholism was my idleness, rage, superficialities, egoism, etc. I could say that each ayahuasca intake was touching my insides and showing me what I was doing wrong…the way in which these things were revealed to me was fundamental, almost shocking, very precise, and so wise, that it left no room for doubting my need for change and recovery (Omar).

In addition to being directly confronted with their addiction, most patients also reported becoming aware of other dysfunctional aspects of themselves that had previously remained unconscious. Becoming aware of one’s dysfunctional patterns is a fundamental first step towards overcoming them; an idea shared by various psychological schools. Ayahuasca seems to be effective in eliciting or enhancing this process in patients undergoing substance abuse treatment, as exemplified by the following interview excerpt:

The plants…don’t just attack your addiction. In reality, the problem is not the addiction itself, the addiction is a consequence of many problems in your life… Using plants is an introspection inside yourself…. They open things inside of you…to arrive at a point where you have developed a trauma or a complex…what has blocked you and diverted your path toward alcohol or drugs (Sergio)

 

 

 

 

Odkrycia na tym polu badawczym wskazują, że dla pewnego typu pacjentów, i użyta w odpowiednim kontekście, ayahuaska może przyczyniać się do osiągnięcia abstynencji od szkodliwych narkotyków lub też obniżenia związanych z używaniem narkotyków szkód w znaczącym stopniu ( to oznacza konsumpcję mniej szkodliwych substancji oraz/albo mniejszą częstotliwość używania ).  Doświadczenia pod wpływem ayahuaski mogą również stymulować głębsze samozrozumienie, ułatwiać rozwiązanie problemów psychologicznych leżących u podstaw uzależnienia od substancji, i odkrywać pozytywne zasoby psychologiczne, których pacjent był dotąd nieświadomy, tym samym podnosząc poczucie jego własnej wartości i efektywności. Wszyscy uczestniczący w badaniu terapeuci odnosili się do ayahuaski jako katalizatora, który może uczynić procesy terapeutyczne bardziej efektywnymi i krótszymi, i czasem umożliwia interwencję tam, gdzie inne strategie zawiodły.

(…)

Z punktu widzenia zachodniej psychoterapii, terapeutyczna wartość ayahuaski wydaje się leżeć przede wszystkim w stymulacji poniższych terapeutycznych procesów : zwiększaniu świadomości własnego ciała, obniżaniu głodu narkotycznego, uruchamianiu różnych typów emocjonalnych procesów ( katharsis, postrzegania poprzednio tłumionych emocji, generowaniu wewnętrznych zasobów do radzenia sobie z emocjami czy popędami ), wspieraniu introspekcji ( samoanalizy, wywołaniu świadomości uzależnienia i jego szkodliwego wpływu na siebie i innych ), oraz wzbogacaniu poczucia własnej efektywności ( stawanie się świadomym pozytywnych aspektów swojej osobowości, tym samym zwiększenie samooceny, i pewności siebie dla wytrwania w trzeźwości ). W kontekście terapii grupowej, rytualne przyjęcie ayahuaski może również katalizować pewne społeczne procesy, które mogą przyczyniać się do powrotu do zdrowia i jego utrzymania.

(…)

Zarówno pacjenci jak i terapeuci podkreślali, że ayahuaska może funkcjonować jako “wewnętrzne lustro”, które umożliwia zaakceptowanie poprzednio wypartych aspektów psychiki, które zwykle są trudne do wydobycia w tradycyjnych sytuacjach terapeutycznych. Jest to szczególnie istotne w terapii uzależnień, gdzie konfrontacja z mechanizmami wyparcia zwykle jest niezbędnym elementem leczenia. Próby przełamania się przez te mechanizmy mogą być problematyczne, ponieważ wysiłki terapeuty często generują dalszy opór. Jednakże, wydaje się że konfrontacja wypływająca z wewnątrz, lub postrzegana jako pochodząca z duchowego źródła, ( takiego jak np “Mama Ayahuaska”, “Matka Ziemia”, lub Bóg ) może być przyjęta lepiej, zintegrowana i zaakceptowana przez pacjentów, jak w poniższym przypadku :

“Ayahuaska pokazała mi, że nie znałem siebie… Zobaczyłem siebie jak poprzez obiektyw kamery czy lustro, i patrzałem na siebie, jak gdyby w obecności kogoś, kto wie dokładnie kim jestem i jak sie czułem, i wiedział co robiłem ze swoim życiem” ( Carlos )

 

Prawie wszyscy pacjenci twierdzili, że doświadczenie ayahuaski skonfrontowało ich bezpośrednio z ich uzależnieniem. Poniżej kilka świadectw :

 

“Poczułem obecność duchowego przewodnika. Ten przewodnik dał mi do zrozumienia, iż miałem w istocie problem z alkoholizmem, przedtem wypierałem to. Poczułem silną chęć zmiany.” ( Steve )

“Świadomość mojego uzależnienia stała się realna jak nigdy dotąd, wraz z akceptacją i siłą jako jedyną drogą uporanie się z tym aspektem swej osobowości” ( Alonso )

“Roślina pokazała mi, iż byłem uwięziony w swoim alkoholizmie, że byłem niewolnikiem alkoholu… Pokazane zostały mi dwie ścieżki – ta w dół, która podążałem [ alkoholizm ] i ta druga, którą mogłem wybrać… [ Zdałem sobie sprawę ] że ręka w rękę z moim alkoholizmem szło moje próżniactwo, wściekłość, płytkość, egoizm etc. Można by rzec, iż każde przyjęcie ayahuaski dotykało mojego wnętrza i pokazywało co robiłem źle… Sposób w jaki te rzeczy zostały mi ujawnione był fundamentalny, niemal szokujący, bardzo precyzyjny, tak mądry, że nie pozostawiał miejsca na wątpliwości co do potrzeby odmiany i uzdrowienia mnie.” ( Omar )

 

Poza bezpośrednią konfrontacją z własnym uzależnieniem, u większości pacjentów miało miejsce uświadomienie sobie innych dysfunkcjonalnych aspektów ich osobowości, co do których uprzednio pozostawali nieświadomi. Zapoznawanie się z własnymi dysfunkcjonalnymi wzorcami jest fundamentalnym pierwszym krokiem do uporania się z nimi, to idea podzielana przez różne szkoły psychologii. Ayahuaska wydaje się być efektywna w wywołaniu czy też wzbogaceniu tego procesu w pacjentach przechodzących terapię nadużywania substancji, jak w poniższym fragmencie wywiadu :

“Te rośliny nie tylko atakują twoje uzależnienie. W rzeczywistości, problemem nie jest same uzależnienie, jest ono konsekwencją wielu problemów w twoim życiu… Używanie tych roślin to introspekcja….Otwierają w tobie rzeczy… aż docierasz do momentu w którym zaistniała twoja trauma czy kompleksy… to co zablokowało cię, i skierowało na ścieżkę w stronę alkoholu i narkotyków” ( Sergio )

 

 

 

 

 

 

ayahuasca w epoce neuronauki

March 14th, 2017

Amanda Feilding z Beckley Foundation o programie badawczym dr Jordi Riba :

 

 

 

[ źródło :

http://chacruna.net/ayahuasca-age-neuroscience/ ]

 

(…) W innym badaniu w ramach programu Beckley/Sant Pau, prowadzonym przez Jordi Riba, pokazaliśmy iż terapeutyczna moc ayahuaski ma wiele wspólnego z tą w innej bardzo starej terapeutycznej praktyce : medytacji. Regularnie medytujący kultywują mentalną umiejętność zwaną “decentracją” : rozpoznawaniem, że twoje własne myśli i uczucia są oddzielone od ciebie, co z kolei pozwala ci być mniej osądzającym i mniej reagującym na nie. Odkryliśmy, że zdolność użytkowników ayahuaski do takiej decentracji jest zwiększona do nawet 24 godzin po zażyciu, wykazywali oni większą akceptację umysłowych doświadczeń, mniej “wewnętrznej reaktywności”, i zwiększenie umiejętności przyjmowania bezstronnego punktu widzenia ich myśli i emocji.

 

Korzyści ze stosowania ayahuaski są też długoterminowe. Pokazaliśmy, że regularne jej picie prowadzi do zmian w osobowości, które mogą wpływać pozytywnie na stan zdrowia umysłowego. Jedną z tych zmian jest, iż ludzie stają się bardziej otwarci na doświadczenie. Otwartość jest ugruntowaną cechą osobowości, o której badania dowiodły, iż wiąże się ze szczęściem i wyższą jakością życia. (…)

 

Jednakże jedną z najbardziej znaczących długoterminowych zmian znaleźliśmy nie poprzez kwestionariusze, ale poprzez skanowanie samego mózgu. Ostatnie badania, będące częścią programu Beckley/ Sant Pau, ujawniły kurczenie się obszaru mózgu zwanego tylną obręczą kory ( PCC ) wśród regularnych użytkowników ayahuaski. PCC jest częścią sieci aktywności bazowej mózgu, która składa się z regionów aktywnych w przetwarzaniu różnych aspektów tożsamości, takich jak autobiograficzne wspomnienia i samoświadomość.

Spójność sieci aktywności bazowej mózgu ( DMN ) jest ważna dla utrzymania poczucia ego i samokontroli. Badania przeprowadzone w ramach programu Beckley/Imperial pokazały, że LSD osłabia połączenia pomiędzy kluczowymi regionami DMN, prowadząc do wrażenia rozpuszczania ego , jednocześnie istotnie zwiększając połączenia między innymi rejonami mózgu. Podobnie, w przypadku użytkowników ayahuaski, udowodniono, że długotrwałe kurczenie się tylnej obręczy kory (posterior cingulate cortex = PCC) , łączy się z wzrostem cech związanych z uważnością, takich jak samotranscendencja i uczucia transpersonalne. Wzrost grubości zaobserwowano także w przypadku przyśrodkowego płata czołowego, w szczególności w przedniej obręczy kory ( anterior cingulate cortex ), która pełni rolę przy pewnych funkcjach wyższego stopnia, takich jak oczekiwanie nagrody, podejmowanie decyzji, kontrola impulsów i emocje.

W odrębnym badaniu w Sant Pau użyliśmy elektroencefalografii ( EEG ), aby zmierzyć fale mózgowe ludzi pod wpływem ayahuaski, i odkryliśmy redukcję w częstotliwości znanej jako “fale alfa”. Co ciekawe, myśli związane z “ja” są zwykle powiązane ze zwiększoną aktywnością alfa w rejonie PCC, a zatem fale tego rodzaju silnie wspierają kontrolę ego nad świadomością. Substancje takie jak ayahuasca przerywają rytm ego, obniżają jego kontrolę i pozwalają na bardziej spontaniczną reakcję przy przetwarzaniu napływającej od zmysłów informacji.

To odkrycie może znaleźć oddźwięk wśrod praktykujących uważność, dla których nieprowadzona i nieosądzająca uważność bieżącego momentu jest czymś pożądanym. W istocie, skany mózgu pokazały, że medytujący jak i pijący ayahuaskę wykazują podobną redukcję fal alfa. Ta redukcja może również tłumaczyć, w jaki sposób decentracja doświadczana w trakcie tych doświadczeń, i jak efekt utrzymuje się nawet po ich zakończeniu. Typowy efekt ego filtrującego sensoryczne bodźce obniża swoją intensywność, i te wrażenia są odczuwane bardziej bezpośrednio, w nieosądzający i niereagujący sposób.

Ponadto, jako część badań w Sant Pau, sprawdziliśmy jak dwie z aktywnych w ayahuasce składowych wpływają bezpośrednio na neurony, poprzez ich obserwacje pod mikroskopem. Co zaskakujące, te substancje były w stanie stymulować gwałtowny przyrost nowych neuronów, proces znany jako neurogeneza. Jeżeli ten sam efekt ma miejsce w mózgu, kiedy pijemy ayahuaskę, mogłoby to dodatkowo tłumaczyć jej potencjał regeneracyjny. Obniżona neurogeneza łączona jest z wysokim poziomem stresu, depresją i schizofrenią, ma naturalnie miejsce także w podeszłym wieku, co może być czynnikiem sprawczym w wypadku chorób Alzheimera i Parkinsona.

Poprzez badanie krótko- i długotrwałych efektów ayahuaski połączonej z technologią skanowania mózgu, mamy nadzieje ujawnić podłoże jej terapeutycznego potencjału. Z przyjemnością możemy stwierdzić, że odkryliśmy, iż generuje wyjątkowe zmiany w mózgu, i że jej terapeutyczne efekty, takie jak decentracja, są nie tylko potężne podczas samego doświadczenia, ale i utrzymują się po jego zakończeniu. Te odkrycia pomagają pogłębić nasze zrozumienie korzyści ayahuaski jako narzędzia terapii zaburzeń psychiatrycznych, ale również rozjaśniają ścieżkę ku nowej naukowej syntezie, godzącej tradycyjne praktyki uzdrawiania ze współczesną medycyną.

 

 

young vine

February 26th, 2017

 

“I AM THE LIVING GOD, The Vine, and you are the branches; whoever abides with me and I in him, this one brings forth much fruit, because without me, you can do nothing.”
 
 
John 15:5

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(…) Dalsze dowody wspierające koncept, iż transcendentne doświadczenia katalizują polepszenia w walce z uzależnieniami pochodzą ze źródeł anegdotycznych. Na przykład, William Griffith Wilson opisał transcendentne doświadczenie, które było przełomem w jego walce z alkoholizmem. Kiedy trafił do szpitala, Wilson był na samym dnie. Jak później opisuje, co stało się potem odmieniło jego życie na zawsze :

“Leżąc tam w konflikcie upadłem w czarną depresję. Momentalnie mój dumny upór został zgnieciony. Zawyłem : “Teraz jestem gotowy zrobić cokolwiek…Jeżeli jest Bóg, niech się pokaże!”

Rezultat był natychmiastowy, elektryczny, poza możliwościami opisu. Miejsce zajaśniało oślepiającą bielą. Znałem jedynie ekstazę i wydawało się jakbym stał na górze. Zawiał wielki wiatr, otaczając i przenikając mnie. Nie był z powietrza lecz z ducha. Nadeszła przytłaczająca myśl : “jesteś wolnym człowiekiem!”. Wówczas ekstaza opadła. Wciąż w mym łóżku, byłem teraz w innym świecie świadomości, która była wypełniona Obecnością. Jeden ze wszechświatem, wielki pokój ogarnął mnie i pomyślałem : “A więc to jest Bóg kaznodziejów, to jest ta Wielka Rzeczywistość”. Ale powrócił rozsądek, moja współczesna edukacja przejęła kontrolę. Najwyraźniej przed chwilą zwariowałem. Byłem niezmiernie przerażony”

Po tym doświadczeniu Wilson nie wypił już nigdy alkoholu. W oparciu o swoje osobiste doświadczenie, uważał on, iż kluczem do przezwyciężenia uzależnień jest przeżyć duchowe lub transcedentne doświadczenie. Dzisiaj założyciel Anonimowych Alkoholików jest lepiej znany jako Bill W.

 

“Hipotezy odnośnie potencjalnych mechanizmów działania ayahuaski w leczeniu uzależnień” ( James I. Prickett and Mitchell B. Liester ) w “Terapeutyczne zastosowania ayahuaski”, Heidelberg 2014

 

 

 

 

(…) Further evidence supporting the notion that transcendent experiences catalyze improvements in addictions comes from anecdotal sources. For example, William Griffith Wilson described a transcendent experience that turned the tide in his struggle with alcoholism. While hospitalized, Wilson hit bottom. As he later explained, what happened next would change his life forever:

“Lying there in conflict, I dropped into black depression. Momentarily my prideful obstinacy was crushed. I cried out, ‘‘Now I’m ready to do anything… If there be a God, will he show himself!’’

The result was instant, electric, beyond description. The place lit up, blinding white. I knew only ecstasy and seemed on a mountain. A great wind blew, enveloping and permeating me. It was not of air, but of Spirit. Blazing, came the tremendous thought, ‘‘You are a free man!’’ Then ecstasy subsided. Still on the bed, I was now in another world of consciousness, which was suffused by a Presence. One with the Universe, a great peace stole over me and I thought, ‘‘So this is the God of the preachers, this is the Great Reality.’’ But reason returned, my modern education took over. Obviously I had gone crazy. I became terribly frightened.”

After this experience, Wilson never drank alcohol again. Based upon his own personal experience, he believed the key to overcoming addictions was to have a spiritual or transcendent experience . Today, the founder of Alco- holics Anonymous is better known as Bill W.

 

“Hypotheses Regarding Ayahuasca’s Potential Mechanisms of Action
 in the Treatment of Addiction” ( James I. Prickett and Mitchell B. Liester ) in “The Therapeutic Use of Ayahuasca”, Heidelberg 2014.

 

 

 

shelter / schronienie

June 25th, 2016

 

I take shelter, from the evil storm, from destructive ignorance. I take shelter beyond the swamp, surrounded by mighty forest, in the shadow of nihue rao trees. When the right time comes, cossack ways will come back, the vagabond and the rover return, gypsy camp will be open, in the meantime, the calm and safety of the medicinal monastery, tradition and master, obedience and service, making the ashram run.

 

 

Przyjmuję schronienie, od złej burzy, od niezrozumienia, od niszczącej ignorancji. Przyjmuje schronienie, po drugiej stronie moczarów, otoczony potężnym lasem, cieniu drzew nihue rao. Kiedy nadejdzie właściwy czas, kozackie przestrzenie znów się otworzą, powróci włóczęga, cygański obóz, tymczasem, spokój i bezpieczeństwo medycznego klasztoru, tradycja i mistrz, posłuszeństwo i posługa, poruszanie trybami aszramu.

 

 

 

 

Another journey for transformation, healing, self-understaning and love. With sadness and deep shadow cast upon present and future, hard lesson in accepting the fate and understanding reasons. High price paid, remorse and burdened conscience, hopefully the benefits reaped by some will in the end bring the balance, justice and happiness for all, so that I can still believe, what goes around, comes around.

Photos from journeys through forests and rivers of Amazonia, in search of local healers 0f body and soul and from a plant diet with Shipibo shamans near Pucallpa, Peru.

 

 

Kolejna podróż w poszukiwaniu przemiany, uzdrowienia, samozrozumienia i miłości, dla, mam nadzieję, większości jej uczestników. Wszystko w cieniu smutku i głębokiego cienia rzucanego na teraz i niepewną przyszłość, ciężka lekcja akceptacji losu, zrozumienia przyczyn. Wysoka cena, żal i ciężkie sumienie z powodu historii o której nie mogę teraz nawet opowiadać, oby korzyści i dobro zebrane przez wielu pomogły przywrócić równowagę, sprawiedliwość i szczęście, tak bym mógł wierzyć nadal, iż dobro zasiane dobrem wraca.

Zdjęcia z podróży poprzez lasy i rzeki Amazonii, w poszukiwaniu lokalnych uzdrawiaczy ciała i duszy, oraz z roślinnej diety z szamankami Shipibo niedaleko Pucallpy, w Peru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Very short post, as short was our experience. We drank with Matilda once, us, a tiny group of four gringos on her kitchen floor, and her with family, daughter and husband. The signs of annual flooding were visible on kitchen walls, around one metre from the ground. It comes soon, in a month or two from now, and table, beds, fridge, all need to be taken away, family moving too, such is life in the river slum of Belen, Iquitos.

 

 
Bardzo krótka notka, tak jak krótkie było nasze jednorazowe doświadczenie z Matyldą. Piliśmy z nią w jej kuchni, my, mała grupka czterech gringo i ona wraz z rodziną, mężem i dorosłą córką. Ślady po corocznej powodzi w deszczowej porze widoczne były na ścianach, mniej więcej metr ponad podłogą. W tym roku już niewiele brakuje, kiedy nadejdą deszcze – lodówka, stół, łóżka, wszystko trzeba będzie wynieść, cała rodzina przeniesie się wyżej, taka jest kolej rzeczy co roku w slumsie w Belen, Iquitos, mieście na błotach u zbiegu rzek.

 

 

 

 

 

 

 

Her medicine was not so good, she admits. In the middle on the night I left to get my own from our temporary home, a few streets away. But her singing, when it finally kicked off, great stuff, very feminine, melodious, harmonious, bringing peace and healing, what we needed after roughness of the jungle base and some spiritually sick people that affected us in last weeks. My partner was delighted, saying Matilda was best so far on this journey, so I guess she can be especially recommended for women, looking for care and softness. Her husband sang as well, adding male strength to the mix. They gave us good limpieza, my infected wound started to finally heal after this night.

In the morning Matilda brought handicrafts, beautiful handmade textiles painted with her visions. I thought they are, as it is usually, for sale, but they were generous gifts, from someone who hardly possess anything. Well, I mean this “anything” in material terms. Matilda has sweet family, curandero skills, empathy and generosity. I guess this is good foundation, on which can also grow decent living, which you can support with your visit, experiencing something genuine, experiencing the way locals work with the medicine, if you can only give up your comfort attachments.

 

 

 

 

Jej medycyna nie była nadzwyczajna, bardzo rozwodniona, sama to przyznała. W środku nocy i ceremonii opuściłem grupę by przynieść swoją z naszego tymczasowego domu parę ulic dalej. Ale śpiew Matyldy, kiedy w końcu się rozkręciła, wielka sprawa, bardzo kobiecy, melodyjny, harmonijny, niosący pokój i uzdrowienie, to czego potrzebowaliśmy po brutalności dżunglowego obozu i duchowym zanieczyszczeniu, jakie pewien chory człowiek na nas ściągnął. Moja partnerka była przeszczęśliwa, twierdziła, że Matylda to numer jeden tej podróży, jak dotąd, więc myślę że można szczególnie polecić ją kobietom, poszukującym miękkości i opieki. Mąż Matyldy również śpiewał, dodając męską siłę do tej mieszanki. Oboje oczyścili nas porządnie, moja zainfekowana rana zaczęła się po tej nocy w końcu goić.

Rano, kiedy się obudziliśmy, Matylda przyniosła swoje rękodzieło, piękne, ręcznie wyszywane tkaniny, także malowane, wszystko z jej własnych wizji. Myślałem że są , jak to zwykle bywa u Shipibo, na sprzedaż, ale okazały się podarunkami, hojny gest kogoś kto mało co posiada. Mam na myśli “mało” w materialnym sensie bo Matylda ma słodką rodzinę, umiejętności uzdrowiciela, empatię i szczodrość. Myślę, że to solidna podstawa, na jakiej może wyrastać dostatnie życie, które możecie i wy wesprzeć swoją wizytą, doświadczając czegoś autentycznego, doświadczając tego jak pracują z medycyną tutejsi mieszkańcy, jeżeli tylko jesteście gotowi zrezygnować z turystycznego komfortu.

 

 

 

 

 

 

Matilda occasionally works with medicine centres around Iquitos or Cuzco, so is not always available, but you can always try to reach her on her mobile number : 942 923 797. Of course she speaks only Shipibo and simple Spanish. Worth trying.

 

 

Matylda co jakiś czas wynajmowana jest przez centra w okolicach Iquitos czy Cuzco, więc nie zawsze jest dostępna w swoim domu, pochodzi zresztą z małej wioski koło Contamany i czasem mieszka tam. Zawsze jednak warto próbować łapać ją na jej komórce – 942 923 797. Powodzenia !

 

 

 

 

 

Some time passed since the words above were written and photos taken, and in the meantime I had opportunity to witness and assist Matilda and her partner Pancho at work, as well as travel with them into their homelands, so some update is posted here to show a wider context of who they are.

 

 

Minęło sporo czasu od czasu napisania powyższych słów i zrobienia zdjęć, w międzyczasie miałem okazję byś świadkiem i asystować Matyldzie i jej partnerowi pancho w pracy, jak i w podróży w ich rodzinne strony, więc wypada zamieścić tu małą aktualizację, by pokazać szerszy kontekst tego kim są.

 

 

 

 

 

For sure one thing stays certain , these are humble, simple people with low egos, if I may use that abused word, that many speak of and all possess, but what I love about this couple is that they speak so little about others, especially in criticizing way. So many shamans I encountered are fond of boasting their power and gossiping about others, of course usually scaring their guests, that anywhere else they go, they are in danger of falling prey of evil brujos, incompetent fake shamans etc, and only here, true and real master will guide and protect them. This claim is not unlike one that can be heard from many religious gurus of the world and perhaps it is ironic for some of those escaping influence of guardians of only truth wearing funny hats,  to fall into being disciple of one adorned with feathers. So none of that from Matilda and Pancho. Do you know many spiritual leaders who come to perform a ceremony in the evening, and while there is still some time left, they will go down on their knees with machete to clean the host’s place from weeds? And when the evening comes, true beauty is revealed.

 

 

Jedna rzecz pozostaje pewna, to są cisi i skromni prości ludzie z małym ego, jeżeli mogę użyć tego nadużywanego słowa, ego o którym wielu gada i każdy posiada, ale to co kocham w tej parze to fakt, iż tak mało plotkują o innych, zwłaszcza w krytyczny sposób. Tak wielu szamanów z jakimi się zetknąłem uwielbia chwalić się swoją mocą i obgadywać innych, oczywiście zwykle strasząc swych gości, że gdziekolwiek indziej się udadzą, są w niebezpieczeństwie wpadnięcia w sidła złych czarowników, niekompetentnych fałszywych szamanów itd, i oczywiście tylko tutaj, prawdziwy i jedyny mistrz ich poprowadzi i ochroni. To twierdzenia nie tak odmienne od tych którymi handlują wszelacy religijni guru, i być może jest coś ironicznego w uciekaniu od wpływów posiadaczy jedynej prawdy w śmiesznych czapeczkach by stać się wyznawcą innych w pióropuszu. Nic z tego nie usłyszycie raczej od Matyldy i Pancho. Znacie wielu nauczycieli duchowych, którzy przybywają aby przeprowadzić wieczorną ceremonię, a ponieważ zostało jeszcze trochę czasu, lądują na kolanach z maczetą by nieco oczyścić z chwastów podwórko gospodarza? A kiedy nadejdzie już wieczór, prawdziwe piękno zostanie ujawnione.

 

 

 

 

 

What happens in the ceremony is usually out of reach of camera, and in my opinion, it is better to avoid words too. I say that despite having used quite a lot of them in the past, and I tend to less and less. Better come and see. But the healer’s work is not finished by the time last icaros are sung. Especially in case of physical issues, as well as some hard traumas both Matilda and Pancho can offer extra work in the morning, depending on case and location of the problem, it can be Shipibo style massage, work with tobacco, or special technique that not many curanderos of Amazon can still perform – called chupar, sucking out the illness. Matilda has a lot of experience working with women, and is usually really appreciated by female guests, and Pancho works individually with female patients only in presence of his partner, to avoid any misunderstandings and accusations that are increasingly common in the Amazon recently.

 

 

To, co zdarza się w ceremonii jest zwykle poza zasięgiem aparatu, a także, w mej opinii, lepiej unikać i słów. Mówię to, pomimo iż w przeszłości użyłem ich sporo, ale staram się coraz mniej. Lepiej sprawdźcie sami. Ale praca uzdrowiciela nie jest zakończona, kiedy przebrzmi ostatnie icaro. Zwłaszcza w przypadku fizycznych dolegliwości, jak i niektórych ciężkich traum i blokad, zarówno Matylda jak i Pancho mogą służyć dodatkowymi zabiegami w ciągu dnia, zależnie od problemu i jego lokalizacji, może to być tradycyjny masaż Shipibo, praca z tytoniem albo specjalna technika, jaką niewielu uzdrowicieli w Amazonii ma opanowaną – zwana chupar , wysysanie choroby. Matylda ma duże doświadczenie w pracy z kobietami i zwykle jest bardzo ceniona przez szukające pomocy dziewczyny, a Pancho pracuje indywidualnie z pacjentkami tylko w obecności swojej partnerki, by uniknąć nieporozumień i oskarżeń jakie są ostatnio w Amazonii coraz częstsze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

If you want to meet a sweet girl, that perhaps grew in years and experience, but no so much in character, that is the right address.

 

 

Jeżeli chcecie spotkać się ze słodką dziewczynką, która być może nabrała lat i doświadczenia ale nie zmieniła zbytnio swojego charakteru, wybór jest prosty.

 

 

 

 

 

 

 

 

jakon nete / dobry świat

January 7th, 2016

Ściana szkoły podstawowej w dzielnicy Pucalpy Yarinacocha, zamieszkałej w dużej części przez plemię Shipibo. “Non nete” po lewej oznacza “nasz świat”, ale dla Shipibo to tylko jeden z czterech istniejących. “Jakon nete” ( “dobry świat” ), tam gdzie mieszka Ojciec Słońce, to miejsce gdzie trafiają ludzkie duchy, i gdzie meraya, uzdrowiciel, jest w stanie docierać jeszcze za życia, dzięki mocy ayahuaski, szukając rozwiązania problemów swych pacjentów.

 

 

Wall of primary school in Shipibo area of Yarinacocha. “Non nete” means our world, but it is one of four existing, and “jakon nete” is one of the others, meaning “good world”, it is a place where human spirits live, most of them after death, but meraya, the healer is able to come there earlier, at will, using the vehicle of ayahuasca.

 
 
 

 
 
 


 
 
 

En su texto El ojo verde. Cosmovisiones amazónicas, AIDESEP y otros autores (2000), hacen referencia a los cuatro mundos en la cosmovisión shipibo-konibo. Según el testimonio del profesor Eli Sánchez, el mundo de las aguas o jenenete es habitado por los espíritus del agua, siendo el más poderoso Ronin, un espíritu caracterizado como una boa grande. Este mundo también está habitado por los shipibo-konibo que viven dentro del agua, personajes a quienes denominan jenechaikonibo.

‘Nuestro mundo’ o non nete es, hace referencia al mundo habitado por los seres humanos, por los animales que pueden comerse, por las plantas, los árboles, las aves y demás seres vivientes. Este mundo estaría también habitado por los espíritus de las plantas, como la lupuna, la catahua, el ayahuasca, el tabaco, entre otros.

El ‘mundo amarillo’, denominado panshinnete, es el mundo de los pecados y de los malos espíritus.

El cuarto mundo es el ‘espacio donde está el Padre Sol’ o jakon nete, espacio a donde llegan espíritus de seres humanos, así como los espíritus de los animales y las plantas. Este es un mundo lleno de flores, de frutas y de plantas, que solo el médico shipibo-konibo, el meraya, tiene la capacidad de visitar antes de su muerte. Según la creencia de este pueblo, este especialista de la salud puede recorrer los cuatro mundos y tomar contacto con los seres que ahí habitan mediante la ingesta de ayahuasca.

 
 
 

Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © światosław / tales from the world. All rights reserved.