światosław / tales from the world

I can hardly think of any other animal species so aggressive in its development, so adaptable, so insatiable.

Trudno mi przywołać inne zwierzę tak agresywne w swojej ekspansji, tak zdolne do adaptacji, tak nienasycone.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[ Andes / Andy ]

 

Whoever drinks from it, will make him healthy  /  kto z niego pije, ten zdrów żyje

 

 

 

 

Na pielgrzymce Qoyllur Riti są całe armie przybyłe z różnych stron Andów, rzesze stłoczone w jednej dolinie a policjantów można policzyć na palcach dwóch dłoni. Kontrolę sprawują ukukus, ludzie- niedźwiedzie, jedyni którym wolno wspiąć się kulminacyjnej nocy na lodowiec, niedostępny dla zwykłych ludzi. Jeżeli ktoś odważyłby się złamać powagę miejsca i na przykład został przyłapany na kradzieży, ukukus sami zrobią z nim porządek, zaciągając go na dzikie zbocze na reedukacje.

Patrzyłem na święty dla Quechua lodowiec Sinakara, pamiętając ile go było w 2013 roku. Co roku cofa się w widoczny sposób, wszyscy stali bywalcy to potwierdzają. Nie wolno już pielgrzymom, jak przez stulecia, zabierać lodu do swoich wiosek, lodu z którego woda, jak wierzą, leczy. Być może przydałoby się by paru ukukus zawlekło na lód  i wepchnęło weń zakłamane mordy niektórych polityków, cynicznie dowodzących że efekt cieplarniany to tylko teoria. Gdyby tylko w globalnej wiosce wioskowych dupków dało się tak samo potraktować jak w prawdziwej społeczności.

 

 

On Qoyllur Riti pilgrimage there are entire armies from all parts of Andes, hordes crowded in one valley and the policemen can be counted with fingers. The control and order is managed by ukukus, men-bear, the only ones who can climb on the main night on to the glacier, unavailable for ordinary men. If someone dared to commit the sacrilege, and for example steal or get drunk, the ukukus will drag him onto the wild slopes and teach him discipline.

I was watching the sacred Sinakara glacier, remembering how much bigger it was in 2013. Every year it retreats visibly, all the frequent visitors to Qoyllur Riti confirm this. The pilgrims are not allowed any more, as the could for centuries, to take the ice to their villages, the ice which melts into healing water, as they believe. Perhaps, I think, it would be wholesome act for some ukukus to drag onto the glacier and push into the ice the hypocritical puppets who call themselves politicans, claiming cynically that global warming is just a theory. If only in the global village the village assholes could be treated the same way as in a real community…

 

 

 

 

 

 

 

 

intention / intencja

April 14th, 2016

Every little thing is gonna be all right.”

 

 

 

 

 

 

 

 

Chala Chali Ka Khela

April 9th, 2016

 

 

“It’s all a game of come-and-go.

Nothing stays; everything goes

Our meetings in the world are fleeting

It’s all a game of come-and-go.

Someone’s going, someone’s gone

Someone’s packing their bags to go

Another stands alone, ready for the road”

Brahmanand Swami, the saint-poet from Rajasthan who went at the turn of the 18th century.

 

 

 

 

“To gra w wieczne pożegnania

Nic nie zostaje, wszystko odchodzi

Nasze spotkania w tym świecie są ulotne

To gra w przyjścia i odejścia

Ktoś odchodzi, ktoś już odszedł

Ktoś pakuje swe bagaże

Inny stoi sam, gotów do drogi”

Brahmanand Swami, święty poeta z Radżastanu, który odszedł na końcu XVIII stulecia.

 

 


 

 

 

 

fate kept on saying

April 1st, 2016

Har ruz dilam zîr-e bârî degarast
Dar dîdeye man ze hajr khârî degarast
Man jahd hamîkonam qazâ mîguyad
Bîrun ze kefâyat-e to kârî degarast

Every day my heart carries another burden;
Because of separation, in my eye there is another thorn.
I kept on striving, but fate kept on saying:
‘Beyond what is enough for you, there is another task’.

 

 

 

 

 

 

Nai dawlat-e donya besetam mîarzad
Nai lazzat-e hastîyash-e alam mîarzad
Na haft hezâr sâleh shâdîye jahân
În mehnat-e haft ruz-e gham mîarzad

During tyranny the treasures of the world have no value;
During grief the delights of existence have no value;
The seven thousand years of joy of the world
Compared to the sorrow of seven days of adversity have no value.

 

 

[ Hafez ]

 

 

Another journey for transformation, healing, self-understaning and love. With sadness and deep shadow cast upon present and future, hard lesson in accepting the fate and understanding reasons. High price paid, remorse and burdened conscience, hopefully the benefits reaped by some will in the end bring the balance, justice and happiness for all, so that I can still believe, what goes around, comes around.

Photos from journeys through forests and rivers of Amazonia, in search of local healers 0f body and soul and from a plant diet with Shipibo shamans near Pucallpa, Peru.

 

 

Kolejna podróż w poszukiwaniu przemiany, uzdrowienia, samozrozumienia i miłości, dla, mam nadzieję, większości jej uczestników. Wszystko w cieniu smutku i głębokiego cienia rzucanego na teraz i niepewną przyszłość, ciężka lekcja akceptacji losu, zrozumienia przyczyn. Wysoka cena, żal i ciężkie sumienie z powodu historii o której nie mogę teraz nawet opowiadać, oby korzyści i dobro zebrane przez wielu pomogły przywrócić równowagę, sprawiedliwość i szczęście, tak bym mógł wierzyć nadal, iż dobro zasiane dobrem wraca.

Zdjęcia z podróży poprzez lasy i rzeki Amazonii, w poszukiwaniu lokalnych uzdrawiaczy ciała i duszy, oraz z roślinnej diety z szamankami Shipibo niedaleko Pucallpy, w Peru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

March 3rd, 2016

haunting memories /// odwiedziny z pamięci

 

 

 

 

 

 

kambo

January 18th, 2016


 

 

 


 

 

 

 

 

 

OK, so here is how it goes, or at least the way Matses tribesmen do it. This guy below is called Robinson and will take you through the process of harvesting and using the frog venom, called in his language kampu or acate. Be aware, it is rough, done barbarian style, no new age mantras, blowing Palo Santo or alignment of your chakras. Just brace yourself and think, it is better to suffer once a lot, than all your life, more and more. Kambo is health. But yes, frogs are harassed in the process, unlike your factory farm chicken they survive though.

 

 

 

 

A robi się to tak, przynajmniej w plemieniu Matses. Ten kolega poniżej nazywa się Robinson i przeprowadzi was przez proces zbierania i używania trucizny z żaby, zwanej w jego języku kampu lub acate. Bądźcie jednak świadomi, iż jest to brutalna, w barbarzyńskim stylu procedura, bez new agowych mantr, dmuchania dymem z Palo Santo czy ustawiania waszych czakr. Trzeba zacisnąć zęby i podejść z nastawieniem, iż lepiej raz i krótko pocierpieć solidnie, niż przez całe życie coraz więcej. Kambo to zdrowie. Ale to prawda, po drodze trzeba pomęczyć też żabę, w przeciwieństwie jednak do kurczaków z waszego supermarketu, żaba przeżywa i wraca na wolność.

 

 

 

 

 

 

First you must go into the forest at night, when the frogs are active and pretend you are one of them. When they hear you and are fooled, they will respond, so you know now where they are. Now is the hard part, climbing the canopy in darkness, sneaking to catch the green fellow. You should not hold it too long, especially if you have any scratches or wounds from climbing, as the venom is already being excreted because of stress. Once down, you can already start harvesting, or wait until the morning, but keep guard over your prisoner.

 

 

 

 

Na początek należy wybrać się w nocy do lasu, kiedy żabki są aktywne, i udawać, iż jest się jedną z nich. Kiedy usłyszą wasze podrabiane skrzeczenie, i uda się je oszukać, odpowiedzą, a wy już wtedy wiecie gdzie się znajdują. Kolejny etap jest trudny, nocna wspinaczka w tropikalnym lesie bywa niebezpieczna, ale tak się łapie zielonego kolesia. Nie powinno się trzymać go w ręce zbyt długo, zwłaszcza jeżeli są na niej jakieś zadrapania czy rany od wspinania, bo trucizna jest już wydzielana w dużej ilości z powodu stresu ofiary. Kiedy zejdziecie już na dół, można przystąpić do jej zbierania, albo czekać na poranek, bacznie pilnując więźnia.

 

 

 

 

 

 

It is hard part for animal lovers, because the venom is excreted when frog is in distress, so what you have to do is actually make it stressed and angry. You can approach it with all respect you have, but you can’t go around the fact – if it is not unpleasant, it will not work.
 

 

 

 
Teraz najtrudniejsza część dla miłośników zwierząt, ponieważ truciznę uzyskamy tylko kiedy żaba jest w stresie, więc to co trzeba właśnie zrobić to maksymalnie ją wkurzyć i zestresować. Możecie podejść z całym szacunkiem jaki macie, ale nie da się obejść tego faktu, jeżeli nie będzie to nieprzyjemne, nie zadziała.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

After scraping, pressing, blowing tobacco, sticking grass up his nose, enough poison has been collected and placed on the stick, and the exhausted little fellow is released, mubling his “bastards”, recovering from the shock, before heading back into the forest.
 

 

 

 

Po skrobaniu, uciskaniu, dmuchaniu dymem, wtykaniu źdźbeł trawy do nosa wystarczająca ilość wydzieliny została zebrana na patyczku i wykończony Kermit jest wypuszczany, mrucząc swoje “skurwysyny” odpoczywa zszokowany, zanim zniknie z powrotem w głębi lasu.

 

 

 

 

 

 

We have sticks full of medicine and we have thin tamishi vine for burning skin and we can get them to work.
 

 

 

 

My natomiast mamy patyki pełne medycyny i cienkie kawałki liany tamshi do wypalania dziurek w skórze, do roboty zatem.

 

 

 


 

 

 

 

 

 

You can do it New Age style, with neo-shamanic murmuring and singing, invoking Pachamama and rattling your rattles or whatever, or you can just do it practical, simple way the indigenous people do it – with the main rules being – it brings bad luck to watch as points are burned on your skin, and if you keep your head up , apart from the moment of puking, you will swell less.

There are three simple steps. Burn the points with your tamshi stick, apply the venom moist with your saliva, wait for suffering. The first two can be done for you by the professional, your job is to drink lots of liquid and eat nothing , otherwise you can suffocate when you vomit through swollen throat. Because the last step is a lot of unpleasant action.
 

 

 

 
Można to zrobić w stylu różowego jednorożca, z neoszamańskimi mruczandami i zaśpiewami, wzywając Pachamamę i grzechotając czym tam dysponujecie, albo bardziej praktycznym, prostym sposobem, tak jak robi to plemię Matses, gdzie główne reguły to – przynosi pecha gdy gapisz się jak ci wypalają dziury oraz – trzymaj głowę do góry kiedy nie rzygasz, to mniej spuchniesz.

Są trzy proste kroki. Wypalasz punkty na skórze swoim cienkim patyczkiem, nakładasz zmoczoną śliną truciznę, czekasz na cierpienie. Pierwsze dwa może wykonać dla ciebie ktoś doświadczony, twoje zadanie to wypić wcześniej duuużo płynu i nic nie jeść tego dnia, bo inaczej jedzenie w drodze z powrotem na światło dzienne może utknąć w spuchniętym gardle. A puchnąć będziesz.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

One hour later our human victim is happy to walk out of jungle, fit and strong. He will be slightly swollen for another couple of hours, his voice may be low, a bit like toad, and his marks will testify to his courage to face suffering at will, before real disease could force him to.
 

 

 

 
Godzinę później ofiara żaby jest gotowa do długiego marszu z dżungli, silna i pełna energii. Będzie nieco spuchnięta przez kolejne pare godzin, z niskim, nieco ropuszym tonem głosu, a jej blizny będą świadczyły ( aż nie wyblakną ) o odwadze spotkania się z cierpieniem na własne życzenie, zanim choroba nie wymusi go w dużo bardziej nieprzyjemny sposób.

 

 

 

 

 

 

Traditionally Matses tribe use kambo mainly por prevention of malaria and increasing of hunting skills. It enhances stamina, immunological system, awareness, sight. People who do kambo on regular basis very rarely get sick, and if they do, often they treat it very fast – also with the frog. Believe it or not, read what you can, but perhaps only your experience can prove.

If you do want to try, be aware, there is a lot of low quality stuff in circulation, or sometimes simply fake, as the demand increases rapidly from month to month. Do it with experienced practitioner, or yourself, but with a sitter that can help you. The only medical contraindication is serious heart problems, but doing research before doesn’t hurt. It is good to stay away before from alcohol, drugs, heavy, fat food.

Kambo is also completely legal in most countries.

You can buy kambo that comes directly from the people in this story. Doing so, you are certain of good quality, and you support a particular indigenous family of senor Robinson, poor and warm people, masters of the environment they live in. As well as further work on the content of this blog.
 

 

 

 

Tradycyjne zastosowanie tej medycyny w plemieniu Matses to przede wszystkim zapobieganie malarii i wspomaganie w polowaniu. Zwiększa kondycję i system odpornościowy, uważność, wzrok. Ludzie, którzy regularnie stosują kambo bardzo rzadko chorują, a nawet jeśli to się zdarzy, szybko zdrowieją, zwłaszcza gdy ponownie zaaplikują żabę. Wierzcie lub nie, poczytajcie więcej, ale być może tylko własne doświadczenie przekona.

Jeżeli chcecie spróbować, bądźcie świadomi iż w obiegu jest dużo słabej jakości, albo zwyczajnie oszukanego towaru, w miarę jak zapotrzebowanie na świecie rośnie gwałtownie dosłownie z miesiąca na miesiąc. Zróbcie to pierwszy raz z doświadczonym praktykiem, albo sami, ale z jakimś opiekunem, który pomoże. Jedyne medyczne przeciwwskazania to poważne problemy z sercem, ale mały research odnośnie diety na przykład nie zaszkodzi. Dobrze jest parę dni wcześniej zrobić sobie dietę wolną od alkoholu, używek, ciężkiego, tłustego jedzenia.

Kambo jest zupełnie legalne w większości krajów.

Możecie kupić kambo pochodzące od bohaterów tej historii. Robiąc tak, macie pewność dobrej jakości i wspieracie rdzennych mieszkańców, którzy mają niewiele alternatyw zarobku, rodzinę pana Robinsona, biednych i ciepłych ludzi, znawców lasu w którym żyją. Jak również ten blog, produkowany bez żadnego wsparcia za darmo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

It is all natural, organic and handmade :) Sticks with decent amount of medicine, after it dries, are wrapped in corn husks, tied with chambira – string done on the spot from palm fibre, and, together with applying vine, ready for shipping.
 

 

 

 
Cały produkt jest do bólu naturalny, organiczny i ręcznej roboty. Patyczki ze szczodrej ilości medycyną, jak już wyschnie, są zawijane w suche liście kukurydzy, związywane sznurkiem chambira robionym na poczekaniu z włókna palmy, i razem z kawałkiem liany tamshi gotowe do wysyłki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Smile :)

 

 

 

 

 

 

Matilda

January 10th, 2016

 

 

Very short post, as short was our experience. We drank with Matilda once, us, a tiny group of four gringos on her kitchen floor, and her with family, daughter and husband. The signs of annual flooding were visible on kitchen walls, around one metre from the ground. It comes soon, in a month or two from now, and table, beds, fridge, all need to be taken away, family moving too, such is life in the river slum of Belen, Iquitos.

 

 

 

 
Bardzo krótka notka, tak jak krótkie było nasze jednorazowe doświadczenie z Matyldą. Piliśmy z nią w jej kuchni, my, mała grupka czterech gringo i ona wraz z rodziną, mężem i dorosłą córką. Ślady po corocznej powodzi w deszczowej porze widoczne były na ścianach, mniej więcej metr ponad podłogą. W tym roku już niewiele brakuje, kiedy nadejdą deszcze – lodówka, stół, łóżka, wszystko trzeba będzie wynieść, cała rodzina przeniesie się wyżej, taka jest kolej rzeczy co roku w slumsie w Belen, Iquitos, mieście na błotach u zbiegu rzek.
 

 

 

 

 

 

Her medicine was not so good, she admits. In the middle on the night I left to get my own from our temporary home, a few streets away. But her singing, when it finally kicked off, great stuff, very feminine, melodious, harmonious, bringing peace and healing, what we needed after roughness of the jungle base and some spiritually sick people that affected us in last weeks. My partner was delighted, saying Matilda was best so far on this journey, so I guess she can be especially recommended for women, looking for care and softness. Her husband sang as well, adding male strength to the mix. They gave us good limpieza, my infected wound started to finally heal after this night.

In the morning Matilda brought handicrafts, beautiful handmade textiles painted with her visions. I thought they are, as it is usually, for sale, but they were generous gifts, from someone who hardly possess anything. Well, I mean this “anything” in material terms. Matilda has sweet family, curandero skills, empathy and generosity. I guess this is good foundation, on which can also grow decent living, which you can support with your visit, experiencing something genuine, experiencing the way locals work with the medicine, if you can only give up your comfort attachments.

 

 

 

 

Jej medycyna nie była nadzwyczajna, bardzo rozwodniona, sama to przyznała. W środku nocy i ceremonii opuściłem grupę by przynieść swoją z naszego tymczasowego domu parę ulic dalej. Ale śpiew Matyldy, kiedy w końcu się rozkręciła, wielka sprawa, bardzo kobiecy, melodyjny, harmonijny, niosący pokój i uzdrowienie, to czego potrzebowaliśmy po brutalności dżunglowego obozu i duchowym zanieczyszczeniu, jakie pewien chory człowiek na nas ściągnął. Moja partnerka była przeszczęśliwa, twierdziła, że Matylda to numer jeden tej podróży, jak dotąd, więc myślę że można szczególnie polecić ją kobietom, poszukującym miękkości i opieki. Mąż Matyldy również śpiewał, dodając męską siłę do tej mieszanki. Oboje oczyścili nas porządnie, moja zainfekowana rana zaczęła się po tej nocy w końcu goić.

Rano, kiedy się obudziliśmy, Matylda przyniosła swoje rękodzieło, piękne, ręcznie wyszywane tkaniny, także malowane, wszystko z jej własnych wizji. Myślałem że są , jak to zwykle bywa u Shipibo, na sprzedaż, ale okazały się podarunkami, hojny gest kogoś kto mało co posiada. Mam na myśli “mało” w materialnym sensie bo Matylda ma słodką rodzinę, umiejętności uzdrowiciela, empatię i szczodrość. Myślę, że to solidna podstawa, na jakiej może wyrastać dostatnie życie, które możecie i wy wesprzeć swoją wizytą, doświadczając czegoś autentycznego, doświadczając tego jak pracują z medycyną tutejsi mieszkańcy, jeżeli tylko jesteście gotowi zrezygnować z turystycznego komfortu.

 

 

 

 

 

 

Matilda occasionally works with medicine centres around Iquitos or Cuzco, so is not always available, but you can always try to reach her on her mobile number : 942 923 797. Of course she speaks only Shipibo and simple Spanish. Worth trying.
 

 

 

 
Matylda co jakiś czas wynajmowana jest przez centra w okolicach Iquitos czy Cuzco, więc nie zawsze jest dostępna w swoim domu, pochodzi zresztą z małej wioski koło Contamany i czasem mieszka tam. Zawsze jednak warto próbować łapać ją na jej komórce – 942 923 797. Powodzenia !

 

 

 

 

jakon nete / dobry świat

January 7th, 2016

Ściana szkoły podstawowej w dzielnicy Pucalpy Yarinacocha, zamieszkałej w dużej części przez plemię Shipibo. “Non nete” po lewej oznacza “nasz świat”, ale dla Shipibo to tylko jeden z czterech istniejących. “Jakon nete” ( “dobry świat” ), tam gdzie mieszka Ojciec Słońce, to miejsce gdzie trafiają ludzkie duchy, i gdzie meraya, uzdrowiciel, jest w stanie docierać jeszcze za życia, dzięki mocy ayahuaski, szukając rozwiązania problemów swych pacjentów.

 

 

Wall of primary school in Shipibo area of Yarinacocha. “Non nete” means our world, but it is one of four existing, and “jakon nete” is one of the others, meaning “good world”, it is a place where human spirits live, most of them after death, but meraya, the healer is able to come there earlier, at will, using the vehicle of ayahuasca.

 
 
 

 
 
 


 
 
 

En su texto El ojo verde. Cosmovisiones amazónicas, AIDESEP y otros autores (2000), hacen referencia a los cuatro mundos en la cosmovisión shipibo-konibo. Según el testimonio del profesor Eli Sánchez, el mundo de las aguas o jenenete es habitado por los espíritus del agua, siendo el más poderoso Ronin, un espíritu caracterizado como una boa grande. Este mundo también está habitado por los shipibo-konibo que viven dentro del agua, personajes a quienes denominan jenechaikonibo.

‘Nuestro mundo’ o non nete es, hace referencia al mundo habitado por los seres humanos, por los animales que pueden comerse, por las plantas, los árboles, las aves y demás seres vivientes. Este mundo estaría también habitado por los espíritus de las plantas, como la lupuna, la catahua, el ayahuasca, el tabaco, entre otros.

El ‘mundo amarillo’, denominado panshinnete, es el mundo de los pecados y de los malos espíritus.

El cuarto mundo es el ‘espacio donde está el Padre Sol’ o jakon nete, espacio a donde llegan espíritus de seres humanos, así como los espíritus de los animales y las plantas. Este es un mundo lleno de flores, de frutas y de plantas, que solo el médico shipibo-konibo, el meraya, tiene la capacidad de visitar antes de su muerte. Según la creencia de este pueblo, este especialista de la salud puede recorrer los cuatro mundos y tomar contacto con los seres que ahí habitan mediante la ingesta de ayahuasca.

 
 
 

Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © światosław / tales from the world. All rights reserved.