światosław / tales from the world

ayahuasca w epoce neuronauki

March 14th, 2017

Amanda Feilding z Beckley Foundation o programie badawczym dr Jordi Riba :

 

 

 

[ źródło :

http://chacruna.net/ayahuasca-age-neuroscience/ ]

 

(…) W innym badaniu w ramach programu Beckley/Sant Pau, prowadzonym przez Jordi Riba, pokazaliśmy iż terapeutyczna moc ayahuaski ma wiele wspólnego z tą w innej bardzo starej terapeutycznej praktyce : medytacji. Regularnie medytujący kultywują mentalną umiejętność zwaną “decentracją” : rozpoznawaniem, że twoje własne myśli i uczucia są oddzielone od ciebie, co z kolei pozwala ci być mniej osądzającym i mniej reagującym na nie. Odkryliśmy, że zdolność użytkowników ayahuaski do takiej decentracji jest zwiększona do nawet 24 godzin po zażyciu, wykazywali oni większą akceptację umysłowych doświadczeń, mniej “wewnętrznej reaktywności”, i zwiększenie umiejętności przyjmowania bezstronnego punktu widzenia ich myśli i emocji.

 

Korzyści ze stosowania ayahuaski są też długoterminowe. Pokazaliśmy, że regularne jej picie prowadzi do zmian w osobowości, które mogą wpływać pozytywnie na stan zdrowia umysłowego. Jedną z tych zmian jest, iż ludzie stają się bardziej otwarci na doświadczenie. Otwartość jest ugruntowaną cechą osobowości, o której badania dowiodły, iż wiąże się ze szczęściem i wyższą jakością życia. (…)

 

Jednakże jedną z najbardziej znaczących długoterminowych zmian znaleźliśmy nie poprzez kwestionariusze, ale poprzez skanowanie samego mózgu. Ostatnie badania, będące częścią programu Beckley/ Sant Pau, ujawniły kurczenie się obszaru mózgu zwanego tylną obręczą kory ( PCC ) wśród regularnych użytkowników ayahuaski. PCC jest częścią sieci aktywności bazowej mózgu, która składa się z regionów aktywnych w przetwarzaniu różnych aspektów tożsamości, takich jak autobiograficzne wspomnienia i samoświadomość.

Spójność sieci aktywności bazowej mózgu ( DMN ) jest ważna dla utrzymania poczucia ego i samokontroli. Badania przeprowadzone w ramach programu Beckley/Imperial pokazały, że LSD osłabia połączenia pomiędzy kluczowymi regionami DMN, prowadząc do wrażenia rozpuszczania ego , jednocześnie istotnie zwiększając połączenia między innymi rejonami mózgu. Podobnie, w przypadku użytkowników ayahuaski, udowodniono, że długotrwałe kurczenie się tylnej obręczy kory (posterior cingulate cortex = PCC) , łączy się z wzrostem cech związanych z uważnością, takich jak samotranscendencja i uczucia transpersonalne. Wzrost grubości zaobserwowano także w przypadku przyśrodkowego płata czołowego, w szczególności w przedniej obręczy kory ( anterior cingulate cortex ), która pełni rolę przy pewnych funkcjach wyższego stopnia, takich jak oczekiwanie nagrody, podejmowanie decyzji, kontrola impulsów i emocje.

W odrębnym badaniu w Sant Pau użyliśmy elektroencefalografii ( EEG ), aby zmierzyć fale mózgowe ludzi pod wpływem ayahuaski, i odkryliśmy redukcję w częstotliwości znanej jako “fale alfa”. Co ciekawe, myśli związane z “ja” są zwykle powiązane ze zwiększoną aktywnością alfa w rejonie PCC, a zatem fale tego rodzaju silnie wspierają kontrolę ego nad świadomością. Substancje takie jak ayahuasca przerywają rytm ego, obniżają jego kontrolę i pozwalają na bardziej spontaniczną reakcję przy przetwarzaniu napływającej od zmysłów informacji.

To odkrycie może znaleźć oddźwięk wśrod praktykujących uważność, dla których nieprowadzona i nieosądzająca uważność bieżącego momentu jest czymś pożądanym. W istocie, skany mózgu pokazały, że medytujący jak i pijący ayahuaskę wykazują podobną redukcję fal alfa. Ta redukcja może również tłumaczyć, w jaki sposób decentracja doświadczana w trakcie tych doświadczeń, i jak efekt utrzymuje się nawet po ich zakończeniu. Typowy efekt ego filtrującego sensoryczne bodźce obniża swoją intensywność, i te wrażenia są odczuwane bardziej bezpośrednio, w nieosądzający i niereagujący sposób.

Ponadto, jako część badań w Sant Pau, sprawdziliśmy jak dwie z aktywnych w ayahuasce składowych wpływają bezpośrednio na neurony, poprzez ich obserwacje pod mikroskopem. Co zaskakujące, te substancje były w stanie stymulować gwałtowny przyrost nowych neuronów, proces znany jako neurogeneza. Jeżeli ten sam efekt ma miejsce w mózgu, kiedy pijemy ayahuaskę, mogłoby to dodatkowo tłumaczyć jej potencjał regeneracyjny. Obniżona neurogeneza łączona jest z wysokim poziomem stresu, depresją i schizofrenią, ma naturalnie miejsce także w podeszłym wieku, co może być czynnikiem sprawczym w wypadku chorób Alzheimera i Parkinsona.

Poprzez badanie krótko- i długotrwałych efektów ayahuaski połączonej z technologią skanowania mózgu, mamy nadzieje ujawnić podłoże jej terapeutycznego potencjału. Z przyjemnością możemy stwierdzić, że odkryliśmy, iż generuje wyjątkowe zmiany w mózgu, i że jej terapeutyczne efekty, takie jak decentracja, są nie tylko potężne podczas samego doświadczenia, ale i utrzymują się po jego zakończeniu. Te odkrycia pomagają pogłębić nasze zrozumienie korzyści ayahuaski jako narzędzia terapii zaburzeń psychiatrycznych, ale również rozjaśniają ścieżkę ku nowej naukowej syntezie, godzącej tradycyjne praktyki uzdrawiania ze współczesną medycyną.

 

 

This post is password protected. To view it please enter your password below:


“How some doctors are risking everything to unleash the healing power of MDMA, ayahuasca and other hallucinogens”

 

 

“Jak niektórzy lekarze ryzykują wszystkim aby wyzwolić uzdrawiającą moc MDMA, ayahuaski i innych halucynogenów.”

 

 

 

 

 

[ źródło / source : http://www.rollingstone.com/culture/features/how-doctors-treat-mental-illness-with-psychedelic-drugs-w470673 ]

 

 

(…) W zeszłym roku reporter California Sunday Magazine Chris Colin opisał Entrepreneurs Awakening ( EA , Przebudzeni Przedsiębiorcy ), firmę, która organizuje ayahuaskowe pobyty w Peru, przede wszystkim dla szefów start-upów i firm z branży nowoczesnych technologii. Klienci, jak mówi właściciel, Michael Costuros, są “superspełnionym typem ludzi, który używa ayahuaski by być lepszym w tym co robią”.

“Te rzeczy są tak potężne,” mówi Eric Weinstein, dyrektor zarządzający w Thiel Capital, należącej do Petera Thiel firmy inwestycyjnej w San Francisco, “że mogą dostać się w warstwy nawykowego działania i pokazać ludziom rzeczy, które mogą zmienić i robić inaczej. A mózg prawdopodobnie bawił się już tymi ideami wcześniej w podświadomości. Cała rodzina tych substancji jest nadzwyczajna, ponieważ wydają się one być czymś bardzo głębokim, nieoczekiwanie konstruktywnym i zaskakująco bezpiecznym. Większość ludzi, która użyje tych narzędzi, wydaje się odkrywać tryby poznawcze o jakich nawet nie wiedzieli że istnieją”. Weinstein rozważa nawet próbę stworzenia odwrotności serii rządowej propagandy z cyklu “Taki Jest Twój Mózg Po Narkotykach”, w której wybitne osobistości z Doliny Krzemowej i świata nauki, jak on sam – doktor matematyki i fizyk – ujawnią jak “poprowadziły własny intelektualny rozwój za pomocą psychodelików jako narzędzi hakowania siebie samych.”

 

Ale nawet dla tych o nadzwyczajnych osiągnięciach, używanie psychodelików to nie tylko optymizacja. To także, jak mówi Costuros, proces stawania się lepszymi ludźmi. “To co mogłem konsekwentnie zaobserwować, to managerowie stający się bardziej skupionymi na ludziach osobami”. Po dobrze przeprowadzonych i zintegrowanych sesjach psychodelicznych, “nie zobaczymy typu przedsiębiorcy Donalda Trumpa, zainteresowanego jedynie zwiększaniem zysku”. Po podróży ayahuaskowej z EA, magnat handlu bronią pozostawił swoją wartą miliony dolarów firmę na rzecz budowania programu rezydencji artystów. Chris Hunter, 38 letni wynalazca kafeinowanego napoju Four Loko wyruszył na swoją podróż z firmą Costurosa jako zwykły absolwent stanowego uniwersytetu w Ohio i wrócił jako odmieniony człowiek. “Dlaczego jesteś takim fiutem?”, sam siebie zapytywał podczas sesji z ayahuaską, jak mówi.  “A co gdyby podejść do swej męskości w inny sposób – zamiast dominowania i zarządzania kobietami w swym życiu, gdybyś spróbował zabrać się za to od innej strony, głęboko, wspierając je i pomogając się im wspinać wyżej?”. Użytkownicy ayahuaski, jakich badacz z UCLA Charles Grob analizował w innych krajach, “stali się lepszymi partnerami dla swych drugich połówek, lepszymi rodzicami dla swych dzieci, lepszymi dziećmi dla swych rodziców, lepszymi pracownikami, pracodawcami, po prostu ogólnie bardziej odpowiedzialnymi, wnoszącymi więcej uczciwości, etycznej integralności we wszystko czym się zajmują.”, mówi Grob. (…)

 

Dla pochodzącego z Krzemowej Doliny Erica Weinsteina, te przykłady sukcesów pokazują znaczenie bronienia prawa do dostępu na szerszą skalę. “Jeżeli nie zalegalizujemy, nie będziemy studiować i używać tych roślin i innych leków, ludzie, którzy mogą zostać uratowani, zginą”, twierdzi. “Rodziny będą się rozpadać. Rodzice będą grzebać dzieci zniszczone depresją, które mogłyby zostać uratowane przez te cudowne narzędzia. (…) Niektóre z nich są lekami zwalczającymi uzależnienia – a jednak wciąż jesteśmy im przeciwni. Zdecydowanie chciałbym zaatakować pomysł, że to sensowna postawa”.

 


(…) “Ale co się zmieniło?” pytają mnie ludzie, od czasu tych podróży. W twoim życiu, jaką zmiane one uczyniły?

Dosłownie każda rzecz jest odmieniona, odpowiadam. Bo poprzednio, byłam rozbita, a teraz – jestem tutaj.

 

 

 

eye / oko

March 1st, 2017

Three years will pass soon since I wrote here about Joel and felt inspired to tell part of his story with quotes from Havamal, about the way of learning of primordial European shaman archetype, Odin. ( see here :  http://blog.swiatoslaw.com/?p=7535 )

Now I find it interesting that one story that was missing from that allegory becomes one of the threads woven into my own web of life.  Here is a summary of this tale from ( http://www.artofmanliness.com/2015/02/23/viking-mythology-odin/  ) :

 

The most famous of Odin’s myths is how he lost his eye in seeking greater knowledge and discernment. The story goes that Odin visited a certain well — the Well of Urd — because he knew its waters contained wisdom. When Odin arrived, he asked Mimir, the shadowy, wise being who guarded the well’s depths, for a drink. Mimir knew the tremendous value of such a gift, however. Instead of giving a drink from the waters straightaway, he first required Odin to sacrifice an eye. Whether given easily or after an agonizing internal debate we don’t know, but Odin gored out an eye, and in return Mimir allowed him to quench his deep thirst. Odin lived the rest of his life with a single eye, but much wisdom.

 

 

Mijają wkrótce trzy lata od kiedy napisałem na tym blogu o Joelu, i historię tego trickstera opowiedziałem częściowo za pomocą cytatów z Havamal, o drodze nauki pierwotnego europejskiego archetypu szamana – nordyckiego Odyna ( zobacz : http://blog.swiatoslaw.com/?p=7535 )

Wydaje mi się teraz warte dokończenie tej opowieści jedną z historii jakie nie znalazły się w tamtej alegorii, bo stała się ona jedną z nici wplecionych w opowieść mojego własnego życia. Oto jej streszczenie z ( http://www.artofmanliness.com/2015/02/23/viking-mythology-odin/  )

 

Najbardziej znanym z mitów o Odynie jest ten, jak stracił oko poszukując większej wiedzy i roztropności. Opowieść mówi, iż Odyn wybrał się odwiedzić pewną studnię – Studnię Urd – ponieważ wiedział, iż jej wody zawierają mądrość. Kiedy tam dotarł,  poprosił o wodę Mimira, mroczną, mądrą istotę strzeżącą głębin studni. Mimir znał jednak ogromną wartość takiego podarku. Zamiast po prostu spełnić od razu życzenie Odyna, Mimir zażądał od niego w zamian poświęcenia oka. Czy ten zgodził się od razu czy po długich namysłach, tego nie wiemy, ale Odyn wydłubał swe oko a w zamian Mimir pozwolił mu ugasić jego wielkie pragnienie. Odyn odtąd żył z jedynym okiem, ale wielką mądrością.

 

 

 

 

 

[ image source : http://www.truthsayer.info/santa-shaman-much-much-much/ ]

 

In the middle of January, in the jungle where I live and learn now, I developed a bacterial infection of my eye. Pain and redness, I first thought something was stuck there, but trying and trying I could not solve it. Several hours later I was able to use drops of antibiotic to combat the infection, and in a few days it was gone. However, it left a scar in the middle of pupil on the cornea – permanent damage, according to all opthalmologists I talked to. It obsures the vision and causes loss of of focus, and is basically impossible to correct, save for risky procedure of transplant of cornea, that has no guarantee of improvement. So within a week my main tool of work goes to Hell. And it happens only a few months after precisely the same thing happens to my camera – damaged by humidity it stops cooperating with lenses and most of my photos now are out of focus. So no wonder, it makes me think. Because for some time now I walk double path, between two worlds and two arts and perhaps was hesitating too long.

 

 

One interpretation of this myth notes that Odin exchanges worldly vision (his eye) for internal vision (wisdom). While he didn’t give up his worldly sight entirely, he realized that in some cases, wisdom and discernment propel us further towards our goals than what’s on the surface. (…)  Visual observation is certainly important in being aware and present, but what’s more important is orienting yourself to what you’re seeing, which can’t be done without the help of knowledge, foresight, and wisdom.

( http://www.artofmanliness.com/2015/02/23/viking-mythology-odin/ )

 

What mode of perception was exchanged for what other mode, then?  The answer to this question lies in the character of Mimir. Mimir, whose name means “The Rememberer,” is the divine animating force within cultural/ethnic memory. His wisdom is the wisdom of the traditions that the heathen Germanic peoples held to be sacred. As in the tale of Odin’s discovery of the runes, in which he sacrificed what we might call his “lower self” to his “higher self,” so Odin did in the tale of his relinquishing an eye: he exchanged a profane, everyday mode of perception, beleaguered with countless petty troubles, for a sacred mode of perception, in which the world reveals itself to be divine, the very flesh of the gods, constantly enacting the stories of which the gods are the actors, shimmering with meaning and wonder. 

( http://norse-mythology.org/tales/why-odin-is-one-eyed/ )

 

 

W połowie stycznia, w dżungli gdzie obecnie żyję i uczę się, nabawiłem się bakteryjnej infekcji oka. Ból i zaczerwienie, najpierw myślałem że coś tam utkwiło, ale próby i manipulacje tylko pogorszyły sprawę. Kilkanaście godzin później zacząłem używać przepisanego antybiotyku by zwalczyć infekcję, i w ciągu paru dni znikła. Niestety pozostała po niej blizna na rogówce zachodząca na źrenicę – trwałe uszkodzenie, według wszystkich okulistów z jakimi rozmawiałem. Blokuje widzenie, powoduje utratę jego ostrości, i jest praktycznie nie do usunięcia, poza ewentualną  drogą i ryzykowną procedurą transplantacji rogówki, która nie daje żadnych gwarancji poprawy. Tak więc w ciągu tygodnia jedno z mych podstawowych narzędzi pracy poszło w diabły. A stało się to zaledwie pare miesięcy po tym jak dokładnie to samo stało się z moim aparatem – po długim czasie w tropikach wilgoć sprawiła, iż przestał współpracować z obiektywami i większość moich zdjęć wychodzi teraz nieostra. Nic więc dziwnego że te wydarzenia zmusiły mnie do zastanowienia, tym bardziej że od jakiegoś już czasu podrózowałem równolegle na dwóch ścieżkach, rozdarty dwoma rodzajami sztuki, i być może wahałem się zbyt długo.

 

Jedna z interpretacji tego mitu wskazuje na to, iż Odyn wymienia swoje ziemskie widzenie ( swe oko ) na wizję wewnętrzną ( wiedzę ). Chociaż nie oddał swego zwykłego wzroku całkowicie, zdał sobie sprawę z tego, iż w pewnych wypadkach, wiedza i roztropność pchają nas dalej w stronę naszych celów niż to co na powierzchni. (…) Zwykłe patrzenie jest z pewnością ważne dla bycia obecnym i świadomym, ale to co ważniejsze to odniesie się do tego co widzimy, coś czego nie da się zrobić bez pomocy poznania, przezorności i wiedzy.

( http://www.artofmanliness.com/2015/02/23/viking-mythology-odin/ )

 

Jaki sposób percepcji został tutaj wymieniony, i na jaki? Odpowiedź na to pytanie leży w charakterze Mimira. Mimir, którego imię oznacza “Ten, co przypomina”, jest ożywiającą boską siłą wewnątrz kulturowej/etnicznej pamięci. Jego wiedza to wiedza tradycji, które pogańscy Germanie uważali za święte. Tak jak w opowieści o odkryciu przez Odyna runów, w której poświęcił to, co moglibyśmy nazwać jego “niższym ja” dla “wyższej jaźni”, tak czyni i tu, w opowieści o wyrzeczeniu się oka, wymienia codzienne, świeckie postrzeganie, obarczone niezliczonymi problemami, na świętą percepcję, w której świat objawia się jako boski, będący ciałem bogów, bezustannie odgrywający historie, w których bogowie są aktorami, błyszczący znaczeniem i cudownością.

( http://norse-mythology.org/tales/why-odin-is-one-eyed/ )

 

 

 

young vine

February 26th, 2017

 

“I AM THE LIVING GOD, The Vine, and you are the branches; whoever abides with me and I in him, this one brings forth much fruit, because without me, you can do nothing.”
 
 
John 15:5

 

 

 

 

 

♥ vs §

February 25th, 2017

Right now in my country things are not going well, and the tyranny of male qualities like overgrown logic and reason show as never before the need to balance them and complement for healthy and happy life. On political or ideological level, xenophobic regime whose ideology is based on hatred of the Other seems to have no alternative – big Idea – around which those oppressed and discontent could rally around. Nationalistic and religious bigotry thrives, because its message is simple enough for masses to follow, and hatred is powerful force to woo those who are not happy with themselves.

But the answer is simple, and it has been taught, among many others, by the Teacher who those who preach traditional values claim as their God. That man has taught that to prevail about cold Law, there is one force – Love. The Love which does not judge, the Love that is compassionate, the Love that tries to understand – for example the situation of raped woman, despaired and deciding for an abortion, Love that is above black and white logic of the Reason – absolute truths often so far from actual lifes of hypocritical preachers.

This love is not to be found in words, because the words are of separation, of naming and calling what is and what is not, so you can forever be looking for inconsistencies, like how can I say in one sentence love which does not judge and hypocritical preachers, but what do you gain by these logical exercises? The truth is in the contradictions, it can be felt, not argued and proven. It is not in declarations, we have seen so many times that those who talk it, do not live it.

It is in silence, in action, in wu wei.

It can not be taught to masses from above, neither from church pulpit, nor government nor corporate media, not from the book and not from this blog. It can only be discovered within, practiced and then projected outwards. Never too late, never not important enough, each choice matters., after a thousand of fails, each new try is worth it.

 

 

W moim kraju sprawy nie mają się obecnie za dobrze, i ta tyrania męskich cech , jak chorobliwie rozrośnięty rozum i logika, pokazują jak nigdy wcześniej ( to retoryczna przesada oczywiście, z tym nigdy ), konieczność zrównoważenia ich dla szczęśliwego i zdrowego życia. W sferze polityki a zwłaszcza ideologii, wydaje się że ksenofobiczny reżim, którego ideologia oparta jest na nienawiści do Innego, wydaje się nie mieć realnych konkurentów – alternatywy wielkiej Idei – wokół której uciskani i niezadowoleni z tej tyranii byliby w stanie się zgromadzić razem. Nacjonalistyczny i religijny fanatyzm kwitnie, bo jego przekaz jest wystarczająco prosty aby pociągnąć masy, a jednocześnie nienawiść jest potężną siłą zdolną uwodzić sfrustrowanych, nieszczęśliwych ze sobą samych.

Ale odpowiedź jest przecież prosta, i była już nauczana poprzez wielu, między nimi przez Nauczyciela, którego ci co głoszą tak zwane tradycyjne wartości uważają za swojego Boga. Ten człowiek uczył, że zimnemu Prawu przeciwstawić można jedynie jedną siłę – Miłość. Miłość, która nie osądza, Miłość, która współczuje, która próbuje zrozumieć, na przykład sytuację zgwałconej kobiety, która zdesperowana decyduje się na aborcję, Miłość, która jest ponad zerojedynkową logiką, absolutnymi książkowymi prawdami, tak często odległymi od rzeczywistej praktyki głoszących je hipokrytów.

Tej miłości nie znajdzie się w słowach, bo słowa to język oddzielenia, nazywania czym jest a czym nie jest, więc możecie w nieskończoność wyszukiwać niespójności, jak mogę w jednym zdaniu pisać o Miłości, która nie osądza i o hipokrytach, ale co zyskacie tymi logicznymi wygibasami? Prawda jest w sprzecznościach, można ją poczuć, nie wykłócić i udowodnić. Nie jest w deklaracjach, widzieliśmy tylekroć, że ci którzy o niej gadają, zwykle nią nie żyją.

Jest w milczeniu, w czynie, w wu wei.

Nie można nauczyć jej masową drogą, od góry, ani z kościelnej ambony, ani z rządowych czy korporacyjnych mediów, ani z książki, ani z tego bloga. Można jedynie odkryć w środku, praktykować i wypuścić na zewnątrz. Nigdy za późno, nigdy nie dość ważne, każdy wybór ma znaczenie, i po tysiącu porażek, każda nowa próba jest warta.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

źródło : http://www.nature.com/news/ayahuasca-psychedelic-tested-for-depression-1.17252

 

 

Ayahuasca – psychodelik badany pod kątem działania na depresję.

 

Pilotażowe badanie szamańskiego wywaru wskazuje na jego terapeutyczny potencjał.

 

 

Psychodeliczny wywar używany przez stulecia w uzdrawiających ceremoniach przyciąga obecnie uwagę biomedycznych naukowców jako możliwa terapia antydepresyjna. Badacze z Brazyli opublikowali w zeszłym miesiącu rezultaty z pierwszych klinicznych testów pod kątem potencjalnych terapeutycznych korzyści ayahuaski, południowoamerykańskiego wywaru roślinnego. Chociaż badanie przeprowadzono na zaledwie sześciu ochotnikach i bez grupy placebo, naukowcy twierdzą, iż napój zaczął obniżać depresję u pacjentów już na przestrzeni kilku godzin, i efekt był wciąż obecny po upłynięciu trzech tygodni. Prowadzone są obecnie większe badania w nadziei wzmocnienia posiadanych dowodów.

 

(…)

 

Wywar był już badany przez antropologów, socjologów, teologów, ale kliniczne badania nad ayahuaską były ograniczone do obserwacji jej efektów u myszy i szczurów, i u zdrowych ochotników, między innymi podczas badań skanów mózgu pod wpływem substancji i retrospektywnych badań długotrwałych zastosowań.

Dla najnowszego badania, naukowcy pod kierownictwem Jaime Hallaka, neurologa na Uniwersytecie w Sao Paolo w Brazylii, zaaplikowali łagodną dawkę ayahuaski sześciu ochotnikom, u których uprzednio zdiagnozowano łagodne do ostrych form depresji, nie reagujących na przynajmniej jeden konwencjonalny antydepresant. Nikt z ochotników nie próbował wcześniej ayahuaski.

Po wypiciu uczestnicy usiedli w cichym, przyciemnionym pokoju. Lekarze używali standardowych klinicznych kwestionariuszy aby śledzić ich symptomy depresji. Poprawa była zauważalna po dwóch do trzech godzin ( chociaż trwa około pięciu godzin aby psychodeliczne efekty doustnej dawki w pełni ustąpiły ) – szybki efekt, w porównaniu do konwencjonalnych antydepresantów, przy których trzeba czekać czasem na to tygodniami. Korzystne zmiany, które były statystycznie znaczące, zostały dalej potwierdzone kiedy szacowano je po ponad trzech tygodniach. Trzech z uczestników wymiotowało, typowy skutek uboczny zażycia substancji, ale poza tym procedura została dobrze tolerowana, twierdzi Jaime Hallak.

“Jest to dowód na coś, o czym tak wielu rytualnie stosujących ayahuaskę użytkowników już wie, ayahuaska może pomóc poczuć się niektórym naprawdę bardzo dobrze, nie tylko podczas samego doświadczenia, ale w ciągu dni czy tygodni po nim.” mówi Brian Anderson, psychiatra z stanowego Uniwersytetu Kalifornii w San Francisco, który nie brał udziału w badaniu ale jest autorem innych publikacji na temat potencjału tego wywaru. “Powiązania pomiędzy efektami psychodelicznymi ayahuaski i tymi terapeutycznymi powinny być empirycznie zbadane”, twierdzi.

 

James Stone, psychiatra z King’s College w Londynie, który badał efekty psychoaktywnych substancji w mózgu, mówi, iż badanie jest interesujące, ale powinno być oceniane z ostrożnością, ponieważ nie było tu grupy placebo. “Efekt placebo jest dobrze udokumentowany w klinicznych testach antydepresantów”, twierdzi, “Jedyne rzeczy jakie można naprawdę wywnioskować z tego badania, to fakt, iż ayahuaska jest tolerowana przez pacjentów z depresją, i że wśród tych ludzi nie miała żadnych poważnych efektów ubocznych po zażyciu pojedynczej dawki”.

 

Z biochemicznego punktu widzenia jest możliwe do przyjęcia, iż ayahuaska może leczyć depresję – robiona jest z roślin, które zawierają związki zmieniające koncentrację regulującego nastrój neurotransmitera – serotoniny – w mózgu – tak jak czynią to komercyjne antydepresanty. Te związki to halucynogenna N,N-dimetylotryptamina, która łączy się z receptorami serotoniny, oraz harmina, tetrahydroharmina i harmalina, o których sądzi się, że dokonują inhibicji enzymu zwanego monoaminooksydazą A, i poprzez to zapobiegają rozkładowi serotoniny i innych neurotransmiterów.

“Jest to możliwe, że ayahuaska i inne serotoninergiczne psychodeliczne substancje, takie jak psylocybina, mogą być użyteczne jako antydepresanty dla niektórych grup pacjentów w przyszłości” mówi Stone. “Oczekujemy rezultatów dobrze zaprojektowanych, losowo kontrolowanych prób aby określić kliniczną efektywność”.

Dalsze badania już trwają. Draulio de  Araujo, neurolog z Federalnego Uniwersytetu Rio Grande do Norte, w stanie Natal, Brazylia, i współautor projektu badawczego, mówi, iż jego grupa pracowała na jak dotąd 46 pacjentach ( z całkowitej planowanej liczby 80 ), w losowo kontrolowanym, z podwójną ślepą próbą i kontrolowanym pod kątem placebo badaniu ayahuaski i depresji, które rozpoczęto w styczniu 2014. “Mamy nadzieję sfinalizować je pod koniec tego roku”, mówi.

 

 

źródło :  https://www.sciencedaily.com/releases/2016/12/161207124115.htm

 

Substancja obecna w wywarze ayahuaski stymuluje powstawanie ludzkich komórek nerwowych.

Harmina zwiększa liczbę komórek z których powstają nowe neurony, jak sugerują wyniki poniższego badania :

 

Data : 7 grudnia 2016

Źródło : D’Or Institute for Research and Education

 

Streszczenie :

 

Ludzkie komórki progenitorowe poddane zostały działaniu harminy, alkaloidu obecnego w psychotropicznym wywarze roślinnym zwanym ayahuaska, co doprowadziło do 70 procentowego wzrostu w mnożeniu się tychże komórek.  Efekt generowania nowych ludzkich komórek nerwowych wiąże się z inhibicją DYRK1A, genu który jest nadmienie aktywny u pacjentów z zespołem Downa i chorobą Alzheimera. Zatem harmina mogłaby mieć potencjalną rolę w neurogenezie i możliwe terapeutyczne zastosowanie w przypadku deficytów kognitywnych.

 

TREŚĆ :

 

Ayahuaska jest wywarem używanym od stuleci przez rdzennych mieszkańców południowoamerykańskiego kontynentu. Badania sugerują, iż charakteryzuje się ona przeciwlękowym i antydepresyjnym działaniem na ludziach. Jedną z głównych substancji aktywnych zawartych w wywarze jest harmina, beta-karbolina, której potencjalne efekty antydepresyjne zostały ostatnio opisane przy badaniach na myszach.

“Zostało już udowodnione na gryzoniach, że efekt leczenia antydepresyjnego zachodzi poprzez wywołanie neurogenezy. Zdecydowaliśmy więc sprawdzić czy harmina, alkaloid z najwyższą koncentracją w psychotropicznym wywarze ayahuaski wywołałby neurogenezę w ludzkich komórkach nerwowych”, mówi Vanja Dakic, doktorant i jeden z autorów badania.

W celu wyjaśnienia tego efektu, badacze z D’Or Institute for Research and Education (IDOR) oraz Instytutu Nauk Biomedycznych na Federalnym Uniwersytecie Rio de Janeiro (ICB-UFRJ) wystawili ludzkie progenitorowe komórki nerwowe na działanie tej beta-karboliny. Po czterech dniach harmina doprowadziła do 70% wzrostu w namnażaniu się tychże komórek. Badacze byli także w stanie rozpoznać w jaki sposób komórki reagowały na harminę. Opisany efekt dotyczy inhibicji genu DYRK1A, który znajduje się w chromosomie 21 i jest zbytnio aktywny u pacjentów z zespołem Downa oraz chorobą Alzheimera.

“Nasze wyniki pokazują, iż harmina jest w stanie generować nowe ludzkie komórki nerwowe, podobnie jak w przypadku efektu klasycznych leków antydepresyjnych, których stosowanie często wiąże się z różnymi efektami ubocznymi. Co więcej, obserwacja faktu, iż harmina wywołuję inhibicję genu DYRK1A w komórkach nerwowych pozwala nam spekulować na temat przyszłych studiów mających sprawdzić jej potencjalną rolę terapeutyczną w przypadkach deficytów kognitywnych jakie obserwowane są przy pacjentach z zespołem Downa i chorobach neurodegeneratywnych”, sugeruje Stevens Rehan, badacz z IDOR i ICB-UFRJ.

 

Ref :

  1. Vanja Dakic, Renata de Moraes Maciel, Hannah Drummond, Juliana M. Nascimento, Pablo Trindade, Stevens K. Rehen. Harmine stimulates proliferation of human neural progenitors. PeerJ, 2016; 4: e2727 DOI: 10.7717/peerj.2727

 

anywhere on this road

January 17th, 2017

“I live in this country now
I’m called by this name
I speak this language
It’s not quite the same
For no other reason
Than this it’s my home
And the places I used to be
Far from are gone
You’ve travelled this long
You just have to go on
Don’t even look back to see
How far you’ve come
Though your body is bending
Under the load
There is nowhere to stop
Anywhere on this road (…)

 

 

 

 

 

I love this hour
When the tide is just turning
There will be an end
To the longing and yearning
If I can stand up
To angels and men
I’ll never get swallowed
In darkness again”

 

 

 

 

 

 

[ Lhasa, "Anywhere on this road" ]

 

 

 

طريقت

December 29th, 2016

 

“I know the path. It is straight and narrow. It is like the edge of a sword. I rejoice to walk on it. I weep when I slip. God’s word is: ‘He who strives never perishes.’ I have implicit faith in that promise. Though, therefore, from my weakness I fail a thousand times, I will not lose faith, but hope that I shall see the Light when the flesh has been brought under perfect subjection, as some day it must.

 

 

Znam ścieżkę. Jest prosta i wąska. Jest jak ostrze miecza. Cieszę się idąc nią. Płaczę, kiedy się potykam. Słowo Boga jest takie ” Ten który próbuje nigdy nie zginie”. Mam wewnętrzną wiarę w tą obietnice. A zatem, chociaż w mej słabości upadam po tysiąc razy, nie stracę wiary, ale będę miał nadzieję, iż ujrzę światło kiedy ciało zostanie już w pełni okiełznane, jak pewnego dnia musi się stać.”

 
(YI, 17-6-1926, p215) /// The Mind of Mahatma Gandhi

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Proudly powered by WordPress. Theme developed with WordPress Theme Generator.
Copyright © światosław / tales from the world. All rights reserved.